Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

czwartek, 6 marca 2025

2143. Czy Bóg może mieć kobiece cechy?

Nad takim pytaniem zastanawialiśmy się podczas dzisiejszego spotkania studenckiej grupy formacyjnej "Piekarnik". Temat spotkania z zaproszonym gościem, czyli pracującą w "Gościu Niedzielnym" Magdaleną Jóźwik, zbiegł się w czasie z wypadającym na dniach Dniem Kobiet.
Zanim jednak w ośrodku formacyjnym przy kawie i cieście wysłuchaliśmy tego, co pani Magda ma do powiedzenia, zgromadziliśmy się w kaplicy Wydziału Teologicznego na Mszy świętej, która otwiera praktycznie każde spotkanie. Cieszę się, że są one o godzinie 18:30, bo dzięki temu mogę spokojnie na nie dotrzeć po pracy. Tym razem swoją obecnością zaszczycił nas rektor Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w K-cach, wykładowca naszego wydziały, rocznikowy i pokojowy kolega księdza Krisa, a nawet przez jakiś czas opiekun mojego rocznika. Podczas kazania opowiedział nam o trudnej i wymagającej chrystusowej drodze błogosławieństw, o współczesnej kulturze przesytu, a także o swoich dziecięcych dylematach, czy z okazji Pierwszej Komunii Świętej otrzymać od rodziców rower BMX czy też Commodore 64. 
Po Mszy oraz grupowym zdjęciu udaliśmy się do ośrodka duszpasterstwa akademickiego, gdzie przy rozmowach czekaliśmy na przybycie pani Magdaleny. Kiedy już to się stało, każdy z nas przedstawił się z imienia, miasta, z którego przybył, a także kierunku, który studiuje. Kiedy kolejka dotarła do mojej osoby i wymieniłam wymagane dane, ksiądz Kris z humorem dodał, że na koncie mam jeszcze kilka ukończonych kierunków. Po sali przeszedł pomruk śmiechu. No, jakoś tak wyszło.
Następnie odbył się wykład, który przybrał trochę niespodziewaną dla mnie formę i treść. Tutaj chciałabym zaznaczyć, że jest to już drugie podejście pani Magdy do jego wygłoszenia - pierwotnie miała się u nas zjawić jeszcze w czerwcu, ale choroba pokrzyżowała jej plany. Ale jak mówi pewna mądrość ludowa - co się odwlecze to nie uciecze, spotkanie to zostało po prostu przesunięte na inny termin. Pani Magda mówiła sporo o obrazie kobiet w Piśmie Świętym - że odzwierciedlały one większość ludzkich cech - od delikatnej i opiekuńczej Maryi po władcze i waleczne kobiety z kart Starego Testamentu, np. Rut i Estery. A skoro każdy z nas został stworzony na Boży obraz i podobieństwo, toteż i kobiety. A zatem Bóg, chociaż występuje w rodzaju męskim, posiada w swojej naturze i cechy żeńskie. W bardzo ciekawym kierunku poszła dyskusja odnośnie tego, jak wyglądałyby znane nam historie biblijne napisane kobiecą ręką (bo praktycznie 99% treści na pewno zostało spisanych z męskiej perspektywy). Na co zwróciłyby uwagę? Co opisałyby w dokładny sposób, a co pominęły. Mówiliśmy też o naszej różnorodności i jak ważne jest, abyśmy zwracali na nią uwagę, na zalety tego, że każdy z nas jest inny. Bo to, że kobiety posiadają inny zestaw cech, a mężczyźni inny, jest czymś pięknym. Wszak świat byłby wręcz nudny, gdybyśmy byli tacy sami (skojarzyło mi się to ze spektaklem "Inny", o którym pisałam Wam >>tutaj<<). I tak zupełnie na koniec rozmowa zeszła na temat księży, na co obecny wśród nas ksiądz Kris zareagował wymownym milczeniem (zwłaszcza na tezę, że również on ma w sobie choć minimalny pierwiastek cech kobiecych).
To było, przynajmniej dla mnie, ciekawe i ważne spotkanie, otwierające mi oczy na wiele spraw, z których wcześniej nie zdawałam sobie sprawy. Mam nadzieję, że ksiądz wrzuci nagranie wykładu na naszą wewnętrzną grupę, bo chciałabym sobie wynotować kilka rzeczy z niego. A jak nie, to też nic wielkiego i strasznego się nie stanie. Najważniejsze dla mnie rzeczy wynotowałam sobie po powrocie do domu. Nigdy nie wiadomo, kiedy i gdzie mogą się przydać.
A zainteresowanych odsyłam na kanał pani Magdy na youtubie, gdzie znajduje się wiele ciekawych treści religijnych - Teologia przy kawie.

11 komentarzy:

  1. Ale nie napisałaś , na jakie sprawy otworzono ci oczy, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. No, to jest osoba, której warto posłuchać ;).

    Podobnie jak Jotka, chętnie poczytałabym konkrety ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejne spotkanie za Tobą , jesteś bardzo zorganizowana, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tego, co piszesz to wnioskuję, że to było mega interesujące spotkanie ! Człowiek dowiaduje się różnych ciekawych, a czasem niezwykłych rzeczy. Na kanał na YT zajrzę ! Pozdrawiam Karol :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz co zastanawiam się czasem że Bóg jest mężczyzną, księża są mężczyznami a artykuły w prasie katolickie piszą kobiety ??Nie zastanawia Cię to ??? Ja dochodzę do wniosku że świat bez kobiet byłby całkiem nudny i niestrawny dla męskiego rodu. Fajnie że mieliście okazję spotkać się i porozmawiać z kobietą właśnie !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałem kiedyś dyskusję na podobny temat. Jedna z dyskutantek powiedziała, "Ona jest murzynką."

    OdpowiedzUsuń
  7. To mi wygląda na błędne koło.
    Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo.
    Co to znaczy?
    Czy to znaczy że Bóg był (i może nadal jest) istotą materialną?

    OdpowiedzUsuń
  8. No ciekawy temat....dyskusja długa i szeroka. Ale spotkanie było napewno udane.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bóg może mieć cechy kobiece, ale tylko te dobre.

    OdpowiedzUsuń
  10. Karolinko, bardzo ważny temat poruszyłaś, często się nad tym zastanawiam. Czy Bóg jest tylko mężczyzną?

    OdpowiedzUsuń