O naszej miejskiej bazylice pisałam już tutaj nie raz. W krótką "podróż w czasie" zabrałam Was w 2018 roku, kiedy wspólnota przeżywała 50-cio lecie koronacji łaskami słynącej figurki Matki Bożej Anielskiej. Był to >>ten<<, >>ten<<>>ten<< oraz >>ten<< wpis. Czas jednak tylko na chwilę stanął w miejscu, aby następnie ruszyć w swoim równym tempie.
Tymczasem zupełnie niepostrzeżenie dotarliśmy do kolejnej rocznicy. Dokładnie 125 lat temu miało miejsce jedno z najważniejszych wydarzeń w historii nie tylko mojego miasta, ale i całego regionu, a może nawet i kraju. 19 marca 1901 roku ówczesny papież Leon XIII wydał breve, na mocy którego kościół Matki Bożej został wyniesiony do godności bazyliki (a konkretniej probazyliki), jak też agregowany do bazyliki św. Piotra w Rzymie. Wiązało się to nie tylko z prestiżowym tytułem, ale też realnymi przywilejami duchowymi - wierni, którzy nawiedzili świątynię mogli uzyskać identyczne łaski i odpusty, co pielgrzymi modlący się w sercu Kościoła powszechnego, czyli w Watykanie.
Na przełomie XIX i XX wieku Dąbrowa Górnicza rozwijała się jako dynamiczny ośrodek przemysłowy. Nieustanny napływ ludności spowodował, że dotychczasowy kościół św. Aleksandra przestał im wystarczać. Ksiądz prałat Grzegorz Augustynik zdecydował, że pora rozpocząć budowę nowej, dużo większej świątyni.
Kamień węgielny pod nią położono w 1898 roku, a projekt bazyliki w stylu neogotyckim został przygotowany przez Józefa Stefana Pomiana - Pomianowskiego. Sama jej budowa to wspólne dzieło mieszkańców, w większości robotników, którzy przez lata wspierali budowę materialnie. Jeszcze podczas wznoszenia budynku jego proboszcz podjął starania o nadanie jej szczególnego statusu w całym Kościele.
W 1900 roku ksiądz Augustynik wyruszył do Rzymu, gdzie zabiegał o przyznanie świątyni przywilejów odpustowych. Te starania przyniosły niezwykły efekt - dokument papieski z 19 marca 1901 roku, który:
- Podniósł kościół do godności bazyliki,
- Włączył go w szczególną więź z bazyliką św. Piotra,
- Przyznał wiernym możliwość uzyskiwania odpustów i łask duchowych na wzór rzymskich.
Było to wydarzenie zdecydowanie bez precedensu - oto bowiem pierwsze maryjne sanktuarium na ziemiach polskich (bo jednak nie w Polsce), otrzymało tak szerokie przywileje.
W następnym roku, 16 marca 1902, Stolica Apostolska potwierdziła je dodatkowymi decyzjami. Było to chociażby prawo do obchodzenia odpustów w tym tzw. Porcjunkuli, czyli święta Matki Bożej Anielskiej. Na pamiątkę tego wydarzenia powstała kaplica Porcjunkuli, w której spoczywa ciało ks. Augustynika.

Bardzo ciekawa lekcja historii i miło się ją czyta z Twojej perspektywy, bo widać dużą dbałość o szczegóły. Często mijamy takie miejsca na co dzień, nie zdając sobie sprawy, jak wyjątkowy status i bogatą przeszłość mają w skali całego kraju.
OdpowiedzUsuńByłam w Dąbrowie Górniczej, ale tylko koło Huty. Mąż coś załatwiał. Ciekawa historia tego kościoła. Masz dar do opowiadania. Pozdrawiam najserdeczniej. U mnie w miarę dobrze ze zdrowiem. Staram się dbać o odporność.
OdpowiedzUsuńU nas jest Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Też ma ciekawą historię. Przy bazylice jest klasztor bernardynów.
OdpowiedzUsuńJako fanka architektury, fajnie jakbyś dodała jakieś zdjęcie ;) Pozdrawiam ciepło! 💛🌸
OdpowiedzUsuńAngelika
Ciekawa historia, ciekawa budowla. Tak szkoda że nie pokazałaś Karolinko jak wygląda w całej okazałości. A patrząc na to jedno zdjęcie musi wyglądać rzeczywiście niezwykle.
OdpowiedzUsuń