Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

czwartek, 27 września 2018

789. "Nigdy w dziedzinie ludzkich konfliktów tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak niewielu"- Winston Spencer Churchill.

Któż z nas nie słyszał o słynnym Opactwie Westminster w Londynie? Katedrze, w której od wieków odbywała się koronacja głów Wielkiej Brytanii, czy też pogrzeby znanych osobistości(ostatnio był to chyba Stephen Hawking). Mało kto jednak wie, że w katedrze znajduje się też pewien polski, bardzo istotny akcent. W kaplicy Królewskich Sił Powietrznych co uważniejsze oko wypatrzy na wielkim witrażu niepozorne samoloty z Dywizjonu 303 oraz 302, gdzie nie gdzie widnieją także polskie orły oraz charakterystyczne biało-czerwone flagi. Niestety nie mam zdjęcia tego przepięknego witrażu(w katedrze jest zakaz robienia zdjęć), a i internet nie ma go chyba w swoich zasobach, więc musicie uwierzyć mi na słowo.
Polską waleczność w tzw. bitwie o Anglię chyba najbardziej rozsławił polski pisarz i podróżnik, Arkady Fiedler, w głośnej książce "Dywizjon 303", która przez wiele, wiele lat gościła w kanonie lektur szkolnych. Materiałem na książkę były rozmowy jej autora z polskimi lotnikami biorącymi udział w operacji. "Dywizjon 303" został wydany dwa lata po pamiętnej bitwie i był niezwykle pozytywnie odebrany przez społeczność. Doszło do tego, że książka była tłumaczona na wiele języków, tak aby inne kraje mogły poznać historię polskich asów lotnictwa tamtego okresu. 
Historia została przeniesiona na ekran przez anglików w 1969 roku jako film pt. "Dywizjon 303". W ostatnim czasie jednak weszły do kin dwie nowe produkcje opowiadające o bitwie stoczonej w Anglii na przełomie lata i jesieni 1940 roku - "303. Bitwa o Anglię"(o której nota bene dowiedziałam się dopiero dzisiaj) oraz "Dywizjon 303. Historia prawdziwa"(którą dla równowagi miałam przyjemność dzisiaj zobaczyć).
Jeżeli ktoś zadałby mi pytanie, czy czegoś szczególnego spodziewam się po filmie, odpowiedziałabym, że chyba niczego. Nie ukrywajmy, większość współczesnych filmów historycznych opiewa wątek miłosny, a wydarzenia historyczne są tylko tłem. Nie twierdzę, że takie przedstawienie pewnych faktów jest złe, jednak czasami mam wrażenie, że fikcyjne wątki zbyt bardzo przyćmiewają te autentyczne. Tym razem było jednak całkiem inaczej.
Film rozpoczyna się sceną, kiedy jeden z lotników stacjonujących w Anglii zostaje podpuszczony przez kolegów do tego, aby zasiadł do sterów zupełnie nieznanego mu myśliwca. Nie chcąc wyjść na mięczaka, młodzieniec siada za sterami samolotu i odpala silnik. Ku zdziwieniu pozostałych doskonale sobie radzi z pilotowaniem. Jednak w pewnym momencie nadlatuje znienacka niemiecki samolot i zaczyna ostrzeliwać polskiego pilota, któremu udaje się uciec. Obserwujący wszystko angielscy piloci są pod wrażeniem umiejętności polskich kolegów. Jednak dowództwo nie jest przychylne przyjęcia ich w swoje szeregi. Wyłania się jednak pomysł, aby polscy piloci brali udział w walkach, dopóki ich angielscy koledzy nie zostaną odpowiednio wyszkoleni. Wszyscy myślą, że Polacy szybko zostaną zestrzeleni przez niemieckich myśliwców, tymczasem z każdą kolejną walką rosną oni w siłę. Zaczyna być o nich coraz bardziej głośno, a swoją potęgą przyćmiewają nawet Anglików. Z czasem stają się coraz bardziej sławni, a ich dokonania przechodzą do światowej legendy.
Tak jak już wcześniej pisałam, bardzo mi się podobało to, że wreszcie wątek miłosny nie był na pierwszym planie. To znaczy ogólnie był, ale jako wątek poboczny. Podobały mi się też same sceny walki - były bardzo realistyczne, chociaż chwilami było wyraźnie widać, że wiele rzeczy jest zrobionych komputerowo. Chciało mi się też śmiać z niektórych aktorów - Jan Wieczorkowski, Antonii Królikowski, Maciej Zakościelny, Piotr Adamczyk... Który to już film wojenny z ich udziałem? Ale tego chyba się nie przeskoczy...

16 komentarzy:

  1. Churchill pięknie mówił o polskich pilotach, ale gdy już skończyła się wojna, to byli traktowani w Wielkiej Brytanii jak zło konieczne. Pomogli pokonać Niemców, zrobili swoje i powinni opuścić Anglię..
    A polscy piloci byli naprawdę znakomici. Potrafili strzelać do Niemców z odległości kilkudziesięciu metrów, co dla Anglików było szaleństwem. Zresztą mówiło się, że polski pilot poleci nawet na drzwiach od stodoły ;)
    Filmu nie widziałem, ale chętnie bym obejrzał.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle dokonania Polaków z czasem zostały zapomniane...

      Usuń
  2. Jeszcze nie widziałam, ale zamierzam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jest ku temu najlepsza okazja, bo podejrzewam, że to już ostatnie dni, kiedy film jest wyświetlany w kinach :)

      Usuń
  3. Karolinko, nie widziałam jeszcze filmu i...nie wiem, czy chcę zobaczyć. Jakoś tak zawsze po obejrzeniu filmów na podstawie lubianych przez mnie książek czuję niedosyt albo rozczarowanie...
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, zresztą w większości ekranizacji filmowych mam podobnie, teraz jednak wyjątkowo nie miałam zbyt mieszanych uczuć :)

      Usuń
  4. Minęła już cała wieczność od czasów gdy czytałam tę lekturę, ale zapadła mi na długo w pamięć.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytałam tą książkę, ale jakoś specjalnie mnie nie wzruszyła. Była raczej neutralna w moim odbiorze

      Usuń
  5. Polscy piloci piękne dali świadectwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - pozytywnie zaskoczyli angielskich żołnierzy swoją postawą.

      Usuń
  6. Nie widziałam filmu ale książka owszem - jest mi znana. Takie fakty należy pamiętać :)
    Miłego weekendu Karolinko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Polscy piloci byli wyjątkowymi bohaterami.
    Przypuszczam, że w każdej w rodzinnej biblioteczce był Dywizjon 303
    A film? mnie się podobał. Nie lubię ostrych wojennych filmów.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej domowej biblioteczce do dzisiaj jest ta pozycja. Też nie lubię ostrych filmów wojennych.
      Ściskam mocno!

      Usuń
  8. Polecam obejrzeć "Czas mroku". Winston dostał literacką Nagrodę Nobla, umiał celnie mówić i pisać , a w dodatku był odważny. Co za człowiek !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam jeszcze. Dzięki za podrzucenie kolejnego tytułu do obejrzenia

      Usuń