![]() |
| Dzisiejszy różaniec w miejscu, gdzie 21 lat temu papież spotkał się z mieszkańcami Zagłębia Dąbrowskiego |
...Opatrzność Boska Karola,
znów do Watykanu zawiodła.
Tłum wielki czeka z radością,
na Placu świętego Piotra.
Już dym się unosi z komina,
i z dźwiękiem dzwonów się splata.
A dzień szesnastego października,
zapisze się w historii świata.
Na balkon wychodzi kardynał,
o nowym papieżu wie wszystko.
Karol tak właśnie ma on na imię,
Wojtyła - jego nazwisko.
Zdziwił się oto tłum wielki,
po plecach przeszedł dreszcz zimny.
- Czyżby on przybył z Azji?
- Z Afryki? - szepnął ktoś inny.
Nim Karol na balkon wyszedł,
chwila musiała upłynąć.
Jan Paweł II zwał się od teraz,
i z imienia tego już będzie słynąć.
Zachwycił się tłum zebrany,
zachwycił się cały świat.
- Z dalekiego kraju jam powołany-
mówił po włosku - niczym brat.
Nad Wisłę nadbiegła wieść wielka
ziściły się słowa wieszcze.
Słowianin, Polak - Papieżem!
spełniło się wszystko nareszcie...
Chociaż dzisiaj różne słyszy się opinie o Janie Pawle II, o tym, że tuszował afery pedofilskie w Kościele, czy też o tym, że wręcz powinien być za nie dekanonizowany(och, gdybyśmy mogli tak łatwo dostrzegać belki w naszych oczach, to bez problemu wybudowalibyśmy z nich drabinę sięgającą Nieba), to nie da się ukryć, że był to pontyfikat pełen budowania różnych mostów pomiędzy ludźmi. Nie mnie osądzać, czy pogłoski o "grzechach" papieża Polaka są prawdziwe, czy też nie. Od tego jest Bóg. Mogę jedynie opierać swoje życie na jego nauczaniu, co staram się robić. Jest to niesamowicie trudne, zwłaszcza kiedy cały dzisiejszy świat każe nam być zwróconym bardziej na siebie niż na innych, przez co nie raz zapominamy o bliźnich. Żyjemy też po swojemu, tak jak nam wygodniej.
Życie papieża nie było usłane różami. Przeżycia ukształtowały nie tylko jego osobowość, ale i program nauczania. Podoba mi się, że w wielu kwestiach pozostawał nieugięty, chociaż zapewne wielu ludzi naciskało na niego o zmianę pewnych decyzji.
Wiem, że w wielu parafiach są jego relikwie, w mojej od miesiąca też, w niektórych miastach wzniesiono pomniki na jego cześć, nadawane są ulice jego imienia. Ale tak się zastanawiam, czy dużo piękniejszymi pomnikami nie byłoby wcielenie niektórych jego nauk w życie. Bo Jan Paweł II to nie tylko staruszek opowiadający o kremówkach(a wielu tak go właśnie postrzega), Jan Paweł II to przede wszystkim wiele, wiele pozostawionych tekstów wskazujących na aspekty moralne naszego życia. Ja wiem, że te teksty nie są łatwe(na Uniwersytecie Papieskim w Krakowie akurat omawialiśmy wiele z nich), ale może warto zacząć od homilii wygłoszonych podczas pielgrzymek do Polski? Przyjrzyjmy się też jego czynom. Czynom, z których, jak to powiedział ksiądz arcybiskup Marek Jędraszewski w homilii wygłoszonej podczas inauguracji roku akademickiego Uniwersytetu Jana Pawła II, "biła prawdziwość i prawość, a te znamiona są innymi imionami świętości". Głosił prawdę na wszystkich kontynentach i nie paraliżowała go obawa, że coś mu się za to może stać. Przenikała go bojaźń Boża, co objawiało się w jego niesamowitej pokorze. Uwierzył w słowo prawdy, zawarte w Ewangelii. Całą swoją nadzieję złożył w Synu Bożym, za przyczyną matki Jego, Maryi.

Karolinko głoszenie prawdy to chyba zawsze było trudne? Pamiętam ten dzień. To było coś pięknego, coś niesamowitego aż nie do uwierzenia. Dobrego dnia Ci życzę.
OdpowiedzUsuńTak, głoszenie prawdy jest, było i będzie trudne, ale powinno się nią głosić zawsze i wszędzie, w porę i nie w porę, czy to się komuś podoba, czy nie. Akurat dzień wyboru Karola Wojtyły na papieża znam głównie z opowiadań rodziców i książek, ale wyobrażam sonie radość, jaka wtedy zapanowała.
UsuńPozdrawiam serdecznie
Czekałam na ten wpis, bo wiedziałam, że będzie o Janie Pawle II. Dziękuję Ci bardzo Karolinko. Jest wśród ludzi taka jedna prawidłowość, że najwięcej i najgłośniej krzyczą ci, którzy najmniej dają od siebie. Czyli dokładna odwrotność tego, czego nauczał papież. A jak ktoś chce kogoś uderzyć, to kij zawsze znajdzie. A ile ludzi tak naprawdę zna nauki Jana Pawła II i się nimi kieruje? Pozdrawiam Cię serdecznie :)
OdpowiedzUsuńJa się zawsze zastanawiam dlaczego na temat kościoła i tego co się w nim dzieje, najwięcej mają do powiedzenia ateiści. Niestety, dla większości z nas papież jest tym od kremówek, czy też od kajaka. Bo takim go chcemy widzieć. A jego nauczanie schodzi już na dalszy plan.
UsuńPozdrowienia ślę
Cóż, tak już jest, że krytykować dużo łatwiej niż samemu dawać przykład.
OdpowiedzUsuńMoże krytyka to nasze drugie/trzecie/czwarte imie?
UsuńMasz rację, Karolinko i mądrze piszesz. A prawda - cóż, nigdy nie byłą popularna, a teraz mam wrażenie, że zaszła zupełnie na drugu plan. Ludzie kierują się opiniami, nie faktami. A przecież prawda to wolność ("I poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli").
OdpowiedzUsuńUściski.
Właśnie, problem w tym, że nie potrafimy odróżnić opinii od faktów... A potem wychodzi tak, jak wychodzi.
UsuńPozdrawiam
Współcześni ludzie ( niektórzy) chętnie by wszystko zbeszcześcili!
OdpowiedzUsuńIm bardziej ktoś jest prawy, to więcej doznaje szykan. Dla mnie Jan Paweł II jest największym Polakiem wszechczasów i świętym, bliskim nam wszystkim.
Zbyt często chcemy żyć po swojemu, bo tak nam wygodnie - po co reguły? Po co szukanie prawdy? Przecież do tego potrzeba wysiłku... A my wolimy żyć po swojemu...
UsuńJak tak oglądam te filmy gdzie był papież zawsze mu się miło z oczu patrzyło. Co do reszty to nie wiem. Osobiście, chociaż zbyt wierzącą nie jestem bardzo szanuje tego człowieka :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie w papieżu piękne jest to, że szanowało go wiele ludzi, również tych, którzy identyfikują się z ateizmem.
UsuńPozdrawiam
Poruszyłaś trudny temat, bardzo kontrowersyjny. Dla mnie Jan Paweł II to cudowna postać i nic tego nie zmieni. Nie nam sądzić bo "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień".
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam.
Czasami i takie tematy trzeba poruszać :)
UsuńPozdrawiam
A papież zawsze prosił: "Módlcie sie za mnie", jednak, zamiast modlitw musi wysłuchiwać niesprawiedliwych opinii ludzi małej wiary. Mam nadzieję, że przeważają ci wszyscy, którzy św Jana Pawła II szanują i biorą z jego szlachetności przykład.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Też mam taką nadzieję. Wszak nikt nie zostaje świętym, jeżeli na to nie zasłuży.
UsuńPozdrawiam
Ludzką rzeczą jest grzeszyć a boską przebaczać. A papież -jestem pełna podziwu dla tego człowieka i zawsze będę go czcić i szanować, przede wszystkim za miłość do bliźnich i szukania w każdym dobrych cech charakteru. To trudny temat i chwała Ci za to że odważyłaś się go poruszyć.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziękuję za Twój głos, Aniu.
UsuńPozdrawiam
Dla mnie Wielki Człowiek, oglądałam wtedy konklawe, ciarki mnie przeszły,łzy popłyneły,polecieliśmy do pokoju obudzić tych co spali i podzielić się nowiną. Masz rację, nie nam osądzać chociaż jest to bardzo przykre, piękny życiowy post.Dzuekuje.
OdpowiedzUsuńTo ja dziękuję za Twój głos. A samo konklawe znam z filmów i opowieści.
UsuńPozdrawiam
Jak zawsze, przepięknie i mądrze piszesz i wesoło w ramach książki o JPII :)
OdpowiedzUsuńWiadomo, że pomnik czynów ważniejszy od tych wielkich i stawianych:) I papież z pewnością wolałby jedynie te pierwsze , ale te drugie też stawiajmy, żebyśmy nigdy nie zapomninali o nim mówić:)
Oglądałam ostatnio Teatr Telewizji "Totus Tous" ... nie pamiętam kiedy się ostatnio tak wzruszyłam:)
Staram się, chociaż nie zawsze mi to wychodzi.
UsuńNiektóre jego pomniki są okropne.
Ja się wzruszyłam oglądając w maju "Powołanie" na temat powołania kapłańskiego Karola Wojtyły.
Pozdrawiam
Każdy błądzi, nawet Papież, ważne,że miał tego świadomość!
OdpowiedzUsuńokularnicawkapciach.wordpress.com
O tak, każdy błądzi, ale nie każdy ma tego świadomość
UsuńZaniechanie, przemilczanie, udawanie, że problemu nie ma , to nie heroizm...
OdpowiedzUsuńPytanie, czy papież JP2 faktycznie zaniechał, przemilczał, udawał, że nie ma problemu, czy tylko wygląda tak z zewnątrz...
UsuńDobrze, że poruszasz takie tematy. Teraz dużo ludzi niestety osądza innych nie znając ich historii.
OdpowiedzUsuńTeż to zauważyłam, niestety
UsuńPamiętam jak dziś ten dzień 16 października. Dużo się o tym nie mówiło na początku.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
No tak, władzy to niezbyt było na rękę...
UsuńPozdrawiam
Najgorzej tak obwiniać wszystkich przez pojedyncze złe osoby..
OdpowiedzUsuńDokładnie
UsuńWielki Człowiek, kochany...tak bardzo Go brakuje...Człowiek byłby pewniejszy, bezpieczniejszy w ty ciężkim dla wszystkich czasie, bo wiem, że On by nam dodał otuchy...
OdpowiedzUsuńPytanie, ile wynieśliśmy z jego nauk...
UsuńPapież dla mnie to największy polski patriota, calujący polską ziemię z takim umiłowaniem ,na jakie nie stać było nikogo
OdpowiedzUsuńPierwsze moje z nim spotkanie to czas kiedy miałam 14 lat i pojechalam do Warszawyna spotkanie z nim z moją drużyną z POH
PREKURSOR epoki.
Dodatkowo nigdy nie zapomne jego slów, gdy nawoływal aby nie sprzedawano jego wizerunku pośmierci, jakby przewidział, co ludzkość zrobi z jego wielkością
Zawsze chylę czoło przed jego mądrością
Jestem ciekawa, czy Ci, którzy wytykają mu jego grzechy, tak samo działaliby w innych sprawach, niemniej ważnych jak on. Bo łatwo jest mówić, kiedy nie jest się w czyjejś sytuacji.
UsuńPozdrawiam
Witaj złotym październikiem Karolinko
OdpowiedzUsuńJa także pamiętam ten 16 października. Do dzisiaj wzruszają mnie wspomnienia o Nim
Pozdrawiam szelestem kolorowych liści