Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

sobota, 30 grudnia 2023

1813. Uspokajający dźwięk dzwoneczków

Podobno każdy z nas ma jakieś dziwactwa. Jeżeli czymś dziwnym jest to, że ktoś idąc chodnikiem, zwłaszcza po ciemku, dzwoni dzwoneczkami, aby sobie animuszu, to można powiedzieć, że jest to moje małe dziwactwo. I chociaż nie odgadłam dlaczego faktycznie już drugi raz z rzędu otrzymałam w adwentowej scholowej paczuszce dzwoneczek (bo raczej nie znalazł się w niej bez powodu), to znalazłam jego ukryte przeznaczenie. I tak przez cały adwent kroczyłam przez ciemne ulice Katowic, aby zdążyć na 6:45 na akademickie roraty, w jednej ręce trzymając lampion, a w drugiej dzwoneczek  przydzwaniając sobie po drodze. Nie wiem co sobie myśleli mijający mnie ludzie, nie interesuje mnie to zbytnio. Może uznawali mnie za zbyt dziecinną, zbyt infantylną, może z niedorozwojem umysłowym. Ale mnie to niewielkie światełko połączone z niegłośnym metalicznym dźwiękiem naprawdę dodawały odwagi. I nie przeszkadzało mi nawet to, że chodnik, jak i same ulice, są oświetlone przez gęstą sieć latarni ulicznych.
Tak samo wieczorem, kiedy już mrok ogarniał świat, a ja wysiadałam z autobusu, automatycznie sięgałam po schowane w kieszeni kurtki dzwoneczki i dzwoniłam nimi aż do momentu przekroczenia progu kościoła albo domu. W pewnym momencie zaczęłam wręcz nimi przydzwaniać na uczelni, zwłaszcza przed kolejnym kolokwium (a tych nie brakowało w grudniowym czasie). Ale spokojnie, zazwyczaj wyciszałam się w ten sposób, kiedy nikogo nie było w pobliżu, czyli około 7 rano, po roratach. A może to był mój sposób na odreagowanie braku dzwonków na Mszy świętej.
Czasami dzwonię sobie czekając, aż ksiądz Andrzej otworzy drzwi kościoła przed poranną Mszą świętą. Teraz się tak zastanawiam, co sobie mogą myśleć ludzie, np. spacerujący z psem, albo idący do pracy, kiedy słyszą taki dźwięk. Albo sam ksiądz. Chociaż, czy ja wiem, czy przez tak masywne drzwi można usłyszeć niezbyt głośne brzęczenie?
Podzwonić lubię sobie też w domu. Na przykład kiedy jest mi smutno, kiedy się czegoś boję, albo jestem zdenerwowana. A wbrew pozorom i tych emocji nie brakuje w moim życiu, zwłaszcza ostatnio. Dźwięk dzwonienia przerywa moją melancholię i sprawia, że automatycznie się uśmiecham. I nawet Pusia jest zainteresowana tym, co wydaje taki dźwięk.

15 komentarzy:

  1. Wcale Ci się nie dziwię bo takie dzwoniące dzwoneczki mają w sobie wielki urok...
    Pięknego 2024 roku Ci życzę Karolinko.
    Stokrotka

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzwoń sobie do woli !! Niech ludzie słyszą, że idzie Dobry Człowiek !! ;o)
    Pięknej realizacji planów !! ;o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzwoneczki to piękne prezenty. Pomagają w domu w zachowaniu harmonii, spokoju i radości. Też mam kilka, w tym jeden cenny od mnichów tybetańskich.
    Karolinko Kochana życzę Ci szczęśliwego i pomyślnego Nowego roku 2024!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli dzwoneczki pomagają się wyciszyć, niech dobrze służą. Wszelkiego dobra Karolino w nowym roku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli pomaga to sobie dzwoń.Dosiego Roku, buziaki.❤️🥂

    OdpowiedzUsuń
  6. "Wyciszające dzwonki" brzmi trochę oksymoronicznie, ale to super sprawa. Nosiłam kiedyś uplecioną z rzemykow bransoletkę z przyczepionym malutkim dzwoneczkiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Żeby tyltakie dziwactwa na świecie były... Mnie się ono bardzo spodobało. Jest takie... wdzięczne i dźwięczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczęśliwego Nowego Roku, Karolinko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczęśliwego Nowego 2024 Roku Karolinko!

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma:-)
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy powinien sobie umilać życie tak, jak mu pasuje, dopóki nie robi nikomu krzywdy.
    Więc uważam, że Twoje dzwonienie jest jak najbardziej na miejscu :) Wszystkiego dobrego, Karolinko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli ten dźwięk ma dla Ciebie działanie kojące, dzwoń kiedy tylko chcesz ;)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też lubię dźwięk dzwoneczków. Podoba mi się Twój nawyk. Wszystkiego najlepszego Karolinko na cały następny rok.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też bardzo lubię ten dźwięk. Nie zbieram ich, ale kilka wisi na tarasie i kiedy porusza nimi wiatr robi się bardzo nastrojowo. A ludzie.. przecież nie robisz nic złego. Wszystkiego, co najlepsze dla Ciebie 💞

    OdpowiedzUsuń