Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

niedziela, 5 lutego 2017

Artykuły na wiadomości24 + ciężkie jest życie amerykańskiego prezydenta - cz. 3(od Benjamina Harrisona do Harry'ego Trumana)

Będąca w toku sesja sprawia, że brakuje mi czasu dosłownie na wszystko, łącznie ze snem. Pocieszam się jednak faktem, że kiedy ją już przejdę to będę do przodu o kilkanaście przedmiotów. A potem? Potem będzie ostatnia prosta. Chociaż zważając na moje poprzednie studia to właśnie na tej ostatniej prostej człowiek może się najbardziej przewrócić. No, ale było - minęło, czas skupić się na teraźniejszości. Ale jest też coś, co mnie martwi - nie wyrobię się na czas z pewnym prezentem... Trudno, nauka ważniejsza, a prezent dostarczę w późniejszym terminie...

Ostatnio postanowiłam działać w sprawie zbiórki pieniędzy na ogród sensoryczny dla Poli i Maxa i napisałam na ten temat krótką wzmiankę na wiadomościach24 http://www.wiadomosci24.pl/artykul/pomozmy_stworzyc_ogrod_sensoryczny_dla_ciezko_chorych_poli_i_maxa_358669.html. Mam nadzieję, że pomoże to w osiągnięciu zamierzonego celu. Pozwoliłam sobie również napisać coś o półkoloniach zimowych organizowanych przez moją parafię. Powstał z tego taki oto materiał: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/zimowe_polkolonie_salezjanskie_w_dabrowie_gorniczej_2017_358683.html. Pewnie uznacie to za amatorskie teksty. I słusznie, bowiem żaden ze mnie wyszkolony dziennikarz, chociaż w podstawówce i gimnazjum pisywało się to i owo do szkolnych gazetek, a i prowadzi się parafialną gazetkę, więc mogę powiedzieć, że minimum warsztatu dziennikarskiemu już mam.

A żeby nie było nudno, to wrzucam jeszcze sylwetki kolejnych 11 prezydentów Stanów Zjednoczonych. Trochę tego jest, ale spokojnie, ta notka powstawała etapami w szkicach i czekała na "gorsze dni", podczas których najzwyczajniej w świecie nie będę miała czasu na robienie notek. Czyli na sesję, tym bardziej, że nie chciałam też odwlekać jej zbytnio w czasie. Zapraszam na zapoznanie się z prezydentami rządzącymi USA na przełomie XIX i XX wieku.
Benjamin Harrison
Dwudziestym trzecim prezydentem Stanów Zjednoczonych został republikanin, Benjamin Harrison. Harrison miał w planach zbudowanie baz zaopatrzeniowych na wyspach Morza Karaibskiego. W celu osiągnięcia tego celu i wprowadzenia w życiu idei panamerykanizmu, w listopadzie 1889 roku odbyła się w Waszyngtonie konferencja z udziałem państw Ameryki Łacińskiej. Skutkiem tego było powołanie Unii Panamerykańskiej. Kiedy na początku 1891 roku w Chile wybuchła wojna domowa, Stany Zjednoczone zachowały neutralność. Niebawem Departament Stanu odmówił mediacji pomiędzy skłóconymi stronami, co pogorszyło stosunki z opozycją chilijską. Na to Harrison zgodził się na zerwanie stosunków dyplomatycznych. Za czasów jego prezydentury wznowiono starania o aneksję Hawajów. Znajdowały się one pod władzą księżniczki Lidy Lili'uokalani, planującej unieważnić Konstytucję Hawajów. W odwecie koła amerykańskich biznesmenów utworzyły kilkunastoosobowy Klub Aneksjonistyczny. Na początku 1893 roku dokonał zamachu stanu, tytułując się komitetem bezpieczeństwa narodowego i zniósł monarchię, jak także utworzył rząd tymczasowy. Wszystko to było przeprowadzone po uzgodnieniach z posłem amerykańskim na Hawajach, a Stany Zjednoczone przysłały na wyspy swoje wojenne okręty. Królowa zwróciła się o pomoc do Harrisona. 14 lutego 1893 roku Stany Zjednoczone podpisały z tymczasowym rządem Hawajów układ o aneksji wysp. W układzie zakazano imigracji Chińczyków, a królowej i księżniczce przyznano dożywotnią rentę. Decyzja została przedłożona Senatowi, jednak tam zwlekano z podjęciem decyzji, zwłaszcza z uwagi na zbliżające się wybory prezydenckie.
Grover Cleveland
Po zakończeniu prezydentury Benjamina Harrisona, urząd ten ponownie objął Grover Cleveland. Już na początku jego urzędowania w kraju miał miejsce poważny kryzys gospodarczy. Aby temu przeciwdziałać Cleveland postanowił unieważnić ustawę Shermana, która mówiła o zakupie srebra. W zamian za to ofiarował Senatowi możliwość obsadzenia stanowisk państwowych w stanie Indiana. Ustawę tą anulowano w października 1893 roku. Następnie ówczesny sekretarz skarbu wypuścił obligacje, chcąc zachęcić rząd federalny do sprzedaży złota. Ponieważ operacja ta zakończyła się fiaskiem, Cleveland zmuszony był rozważyć propozycję bankiera dotyczącą sprzedaż rządowi złota o wartości 62 milionów dolarów. Morgan przedstawił zaporowe dla prezydenta warunki, które Cleveland w obliczu bankructwa kraju zmuszony był zaakceptować. Prezydent starał się doprowadzić do obniżenia taryf celnych. Ostatecznie ustawa zniosła cło na drewno, wełnę i miedź. Zabiegi te nie poprawiły zbytnio gospodarki amerykańskiej, toteż w 1894 roku wybuchły strajki grup robotniczych(np. marsz bezrobotnych zmierzający do Waszyngtonu). Kiedy 11 maja zaczęli strajkować robotnicy z fabryki w Chicago, Cleveland wysłał wojska federalne. Miało to zapobiec zamieszkom planowanym na 4 lipca. Funkcjonariusze otwierali ogień do robotników bez powodu, co spowodowało kilka ofiar śmiertelnych. W czasie jego rządów po raz pierwszy obchodzono "Labour Day"(amerykańskie święto pracy). We wrześniu 1894 roku zaaprobowano w Kongresie ustawę ustalającą, że święto obchodzone będzie w pierwszy poniedziałek tego miesiąca. Cleveland był pierwszym prezydentem, który mianował ambasadorów. Musiał też stawić czoła rosnącym wpływom Wielkiej Brytanii w Ameryce Łacińskiej. Politycy amerykańscy postrzegali to jako zagrożenie interesów kraju. Kiedy w 1893 roku w Brazylii rozpoczęła się rewolucja, USA zdecydowanie się temu sprzeciwiły. Prezydent skierował wtedy wniosek do Kongresu o rozbudowę floty wojennej, w celu zabezpieczenia szlaków handlowych z krajami Ameryki Łacińskiej. Na wniosek sekretarza stanu, Cleveland wycofał z Senatu układ o aneksji Hawajów, podpisany przez poprzednika, Benjamina Harrisona. Ostatecznie w lipcu 1894 proklamowano republikę, a Stany Zjednoczone uznały Hawaje, a także wsparły rząd Hawajów, w czasie zamieszek w styczniu 1895 roku.
William McKinley
Dwudziestym piątym prezydentem Stanów Zjednoczonych, działającym na przełomie XIX i XX wieku, był republikanin, William McKinley. Po zaprzysiężeniu starał się wprowadzić w życie zapowiedzi o podwyższeniu ceł, poprzez przywrócenie ustawy anulowanej przez Clevelanda. 24 lipca 1897 roku podpisał wprowadzającą najwyższe w historii Stanów Zjednoczonych cła ustawę Dingleya. W sprawie emisji dolara ustalił poziom rezerw złota na 150 milionów dolarów. McKinley był zwolennikiem ekspansji, dlatego zainteresowany był ekspansją Hawajów. Ze względu na panujące na Hawajach tendencje proamerykańskie, w czerwcu 1897 roku podpisano nowy układ o aneksji, zaaprobowany przez komisję senacką 14 lipca. Protest przeciw anektowaniu wysp złożyły grupy robotnicze, plantatorzy trzciny cukrowej ze stanów południowych oraz Japonia(uważała, że przyłączenie Hawajów do Stanów zagraża jej interesom na Oceanie Spokojnym). Japończycy wycofali jednak swój sprzeciw po otrzymaniu 75 tysięcy dolarów odszkodowania. Dyskusja w Kongresie zaczęła się na początku 1898 roku, przerwała je wojna z Hiszpanią. Ponieważ Hawaje były strategicznie ważną bazą floty, McKinley postanowił przedstawić w Senacie rezolucję o aneksji, zamiast układu – do rezolucji była potrzebna jedynie zwykła większość głosów, a nie jak w przypadku układu – większość 2/3. Rezolucja została przyjęta 6 lipca, a następnego dnia zaaprobował ją prezydent. Jeszcze za czasów prezydentury Clevelanda, na Kubie wybuchło antyhiszpańskie powstanie. Kongres uznał rewolucjonistów za stronę walczącą i zlecił wsparcie rządu amerykańskiego. Prasa skutecznie pobudzała nastroje antyhiszpańskie wśród opinii publicznej. Początkowo niechętny wojnie z Hiszpanią McKinley, na początku 1898 roku wysłał na Kubę pancernik "Maine", który 16 lutego zatonął w wyniku niewyjaśnionej eksplozji. Wkrótce wybuchła wojna. Flota amerykańska odniosła zwycięstwo w Zatoce Manilskiej, w pobliżu Santiago, a także zajęła Manilę. Ze względu na dominację morską Stanów Zjednoczonych, na początku października 1898 roku w Paryżu rozpoczęto rozmowy pokojowe. USA reprezentowane były przez pięcioosobową komisję. Stronie hiszpańskiej zależało na zaanektowanie Kuby przez USA, ponieważ w ten sposób przejęły by jej niemały dług. Amerykanie natomiast opowiadali się za niepodległością Kuby, ponieważ McKinleya'owi bardziej zależało na Filipinach. Podczas negocjacji prezydent zaproponował 20 milionów dolarów odstępnego za państwo. Ostatecznie podpisano traktat pokojowy, w którym Hiszpania zrzeka się Kuby, Filipin, Portoryko i Guam na rzecz Stanów Zjednoczonych. W lutym 1899 roku traktat został przegłosowany. Po jego ratyfikacji Stany Zjednoczone rozpoczęły okupację Filipin i stłumiły ruch niepodległościowy, zaś na Kubie założyły bazę wojskową Guantanamo.
Theodore Roosevelt
Kolejnym zasiadającym na stołku prezydenckim został Theodore Roosevelt Junior. Obejmując posadę zapewniał, że będzie kontynuował politykę McKinleya. Na początku jego kadencji formowały się ruchy robotnicze żądające od pracodawców praw pracowniczych. Cały kraj zalała fala strajków i protestów przeciwko niesprawiedliwości społecznej i wyzyskowi ludzi pracy przez kapitalistyczny establishment. W celu uspokojenia nastrojów, Roosevelt starał się przekonać reprezentantów kapitału do pewnych ustępstw na rzecz strajkujących, jednocześnie zapewniając ich o swoim poparciu. W 1903 roku powołał Departament Handlu i pracy, do którego należało m.in. Biuro Korporacji. Jego zadaniem było prześwietlanie wielkich firm pod kątem ich postępowania zgodnie z prawem. W trosce o ochronę środowiska i budowę parków krajobrazowych, wprowadził również ustawę powołującą komisję Biura Leśnictwa. Wkrótce podpisał ustawę imigracyjną, w myśl której deportować można było także anarchiści. W drugiej kadencji podpisał m.in. ustawę "Pure Food and Drug Act", która regulowała standardy jakości leków i produktów spożywczych. Pracując w Departamencie Sił Morskich dążył do rozbudowy floty wojennej, a podczas prezydentury jeszcze bardziej się w to zaangażował. Dzięki jego działaniom w 1904 roku Stany Zjednoczone były na czwartym miejscu pośród największych flot świata, a w 1907 roku wylansował się na drugim. Jako zwolennik Boskiego Przeznaczenia, starał się o wyłączność na Kanał Panamski. Niestety, wskutek powstania niepodległościowego w Panamie jego budowa znacząco się opóźniła(otwarto go dopiero 15 sierpnia 1914 roku). Roosevelt podjął także decyzję o wycofaniu wojsk z Kuby(z wyłączeniem bazy Guantanamo). Kubańczycy protestowali przeciwko poprawce Platta. Dawała ona Amerykanom prawo do interwencji zbrojnej, jednak pod naciskiem władz w Waszyngtonie, rząd kubański przyjął poprawkę jako aneks do Konstytucji. Ówczesna polityka USA nazywana była polityką "grubej pałki", czego przykładem była sytuacja w Wenezueli(podczas starć w tym kraju ucierpieli obywatele takich państw europejskich, jak Anglia, Włochy i Niemcy). Prezydent wygłosił wtedy przemowę, nazywaną „Rooseveltowskim uzupełnieniem doktryny Monroe’a”, wedle której, kraje charakteryzujące się „systematyczną złą wolą i nieudolnością prowadzącą do rozluźnienia więzów z cywilizowanym społeczeństwem”, mogą się spodziewać interwencji zbrojnej USA. Uzupełnienie to umożliwiło krajowi wprowadzić protektorat amerykański na Dominikanie, Haiti i w Nikaragui. Podczas wojny rosyjsko-japońskiej Stany Zjednoczone zachowały neutralność. Kiedy obie strony konfliktu zmęczone były działaniami wojennymi, Roosevelt wystąpił z propozycją mediacji. Konferencja pokojowa odbyła się w Portsmouth. Dwa miesiące wcześniej sekretarz wojny spotkał się z premierem w Japonii, gdzie ustalił warunki przyszłego pokoju Japonii z Rosją. Chociaż rzad japoński żądał wysokich odszkodowań, dzięki mediacjom Roosevelta Japonia zrezygnowała z roszczeń finansowych, a Rosja zapewniła, że nie będzie ingerować w interesy Japonii w Korei, Mandżurii i na półwyspie Liaotung, a dodatkowo odstąpiła Japonii połowę wyspy Sachalin. Za swoją działalność Roosevelt otrzymał w 1906 roku Pokojową Nagrodę Nobla jako "współtwórca różnych traktatów pokojowych".
William Taft
Na dwudziestego siódmego prezydenta USA wybrano kandydata republikana, Williama Tafta. Już sama kampania wyborcza nie przypadła mu do gustu. Ośmielił się ją nawet określić jako „jedne z najmniej przyjemnych czterech miesięcy swojego życia”. W czasie swoich rządów pozostał wierny programowi Roosevelta. Ponieważ był legalistą, nie raz zdarzało mu się krytykować posunięcia swojego poprzednika, którego administracja, w celu osiągnięcia swoich zamierzeń, znacząco naciągała obowiązujące prawo. Poprzez swoją polityczną nieudolność, niespodziewanie poparł akt Payne’a-Aldricha(przewidujący pozostawienie wysokich taryf celnych). Zraził sobie tym samym wielu członków własnej partii. Co prawda próbował naprawił swój błąd, poprzez obniżenie ceł handlowych z Kanadą, lecz sąsiedni kraj odrzucił tą propozycję. Dodatkowo oliwy do ognia dolało nominowanie na sekretarza spraw wewnętrznych osoby źle postrzeganej przez jego partię. Silna krytyka wewnątrz partii spowodowała, że został przyćmiony ogromny wysiłek włożony przez Tafta w walkę z trustami, poprawę polityki podatkowej państwa, jak także w reformę poczty i kolei.
Thomas Woodrow Wilson
Kolejną głową państwa amerykańskiego został demokrata - Thomas Woodrow Wilson. Na samym początku swojej prezydentury doprowadził do uchwalenia przez Kongres trzech ważnych ustaw(Underwood Act - przewidywała obniżenie stawek celnych, Federal Reserve Act - pozwalała na bardziej elastyczne gospodarowanie skarbem państwa, Federal Trade Commission - jej zadaniem było zwalczanie nieuczciwych praktyk w biznesie. Jego program "New Freedom" dawał obywatelom prawo do swobodnego zrzeszania się oraz do strajku. W 1913 roku wziął udział w pierwszej oficjalnej prezydenckiej konferencji prasowej w historii Stanów Zjednoczonych, zaś rok później, 4 sierpnia, ogłosił neutralność USA w I wojnie światowej. W toczącej się w 1916 roku kampanii wyborczej obiecywał jej utrzymanie. W tym samym czasie jego administracja zakazała zatrudnienia dzieci, jak również ograniczyła czas pracy robotników kolejowych do ośmiu godzin dziennie. Niestety, już w następnym roku Wilson stwierdził, że Ameryka nie może pozostać neutralna w obliczu wojny. W kwietniu poprosił Kongres o wypowiedzenie wojny Niemcom. Przyłączenie się USA do działań wojennych przeważyło losy wojny na korzyść ententy. W styczniu 1918 roku prezydent przedstawił przed Kongresem cele, które kraj chce osiągnąć w tej wojnie("14 punktów Wilsona", które stały się podstawą traktatu wersalskiego). W znaczący sposób przyczynił się do założenia Ligi Narodów, za co otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Po podpisaniu przez Niemcy kapitulacji wyjechał na sześć miesięcy do Paryża, gdzie pracować na rzecz zapewnienia światu stałego pokoju. Następnie zaprezentował traktat wersalski przed Kongresem(po wyborach w 1918 roku demokraci utracili większość i Kongres go odrzucił). W następnym roku, 2 października Wilson doznał rozległego wylewu krwi do mózgu, który skutkował lewostronnym paraliżem. Żona Wilsona zataiła fakt choroby męża, tłumacząc jego nieobecność zwykłym zmęczeniem. To ona podczas siedmiomiesięcznej nieobecności prezydenta uczestniczyła w posiedzeniach rządu i przejmowała adresowaną do niego korespondencję, co zrodziło plotki o jego rzekomej śmierci.
Warren Harding
Dwudziestym dziewiątym prezydentem USA został przedstawiciel republikanów, Warren Harding. Jego prezydentura trwała zaledwie dwa lata. Zanim jeszcze został wybrany na ten urząd, miał powiedzieć: "Ameryka nie potrzebuje heroizmu, ale uzdrowienia; nie cudownych rozwiązań, ale normalności; nie rewolucji, ale odnowienia; nie agitacji, ale rozsądzenia; nie chirurgicznych cięć, ale łagodności.". Te słowa były zbyt trudne do zrozumienia dla przeciętnego obywatela, dlatego potrzebował silnego poparcia, co zresztą udało mu się osiągnąć. Był pierwszym prezydentem, któremu udało się pokonać przeciwników sporą ilością głosów(aż 60,3%). Był też zwolennikiem powrotu do izolacjonizmu co oznaczało koniec uczestniczenia USA w "kierowaniu sprawami świata". Wkrótce Kongres z łatwością uzyskał podpisy prezydenta pod kolejnymi ustawami(zniesiono m.in. ograniczenia wprowadzone na czas wojny, wprowadzono wysokie taryfy celne, ograniczono imigrację oraz uchwalono nowy budżet). Załamany i w kompletnej depresji Harding wybrał się w podróż po Stanach, podczas której zmarł na zawał serca.
John Calvin Coolidge
Po niespodziewanej śmierci Warrena Hardinga fotel prezydenta przypadł wiceprezydentowi w jego rządzie - Johnowi Calvinowi Coolidge. Był jedynym jak dotąd prezydentem zaprzysiężonym przez swojego ojca, notariusza publicznego - też Johna Coolidge'a. Coolidge należał do konserwatystów, toteż popierał działalność wielkiego kapitału przez co przyczynił się do hossy gospodarczej kraju. Cieszył się wielką popularnością, amerykańscy obywatele uważali go za wcielenie zapobiegliwości, rozwagi oraz uczciwości w dziesięcioleciu, gdzie korupcja stała się powszechnym zjawiskiem. Sprzeciwiał się żądaniom wysuwanym przez weteranów wojennych, drobnych farmerów, górników oraz pracowników przemysłów włókienniczego. Sprawy polityki zagranicznej pozostawił swoim sekretarzom stanu. Jemu samemu zależało jedynie do ograniczenia napływu imigrantów, dlatego w 1924 roku podpisał ustawę zmniejszającą kwoty imigracyjne. Był pierwszym prezydentem USA, którego przemówienie inauguracyjne transmitowane było przez radio, który gościł indyjskiego Swamiego, a za razem ostatnim, któremu udało się zamknąć budżet bez deficytu w każdym roku swojej prezydentury.
Herbert Clark Hoover
Na trzydziestego pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych wybrano kolejnego przedstawiciela partii republikańskiej - Herberta Clarka Hoovera. Jeszcze zanim do tego doszło, był znany jako gorliwy działacz humanitarny, pomagający także Polsce przez wiele dobrych lat po odzyskaniu przez nią niepodległości. W ramach wdzięczności jednemu z warszawskich rond nadano jego imię. Otrzymał tytuł doktora medycyny Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz doktoraty honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Na jego kadencję przypadł wybuch Wielkiego Kryzysu, trwającego aż do jej końca. Hoover próbował podjąć pewne kroki, mające na celu ograniczenie represji(np. podniesienie ceł), jednak ustawa ta spowodowała jeszcze większy paraliż handlowy i pogłębienie kryzysu. W listopadzie 1932 roku bezskutecznie ubiegał się o pozostanie prezydentem na drugą kadencję.
Franklin Denalo Roosevelt
Demokrata Franklin Denalo Roosevelt był najdłużej zasiadającym na swoim urzędzie prezydentem w historii USA - zasiadał na swoim stołku aż 12 lat! Obejmując prezydenturę za swój główny cel przyjął walkę z kryzysem za pomocą programu "Nowego Ładu". Okazał się on co prawda umiarkowanym sukcesem, ale przywrócił też społeczeństwu wiarę we własne siły. Owocowało to powstaniem wielu nowych inwestycji w zakresie aktywizacji społeczeństwa, jak też ubezpieczeń. Liczne źle przygotowane ustawy zostały unieważnione przez Sąd Najwyższy. Na początku drugiej kadencji Roosevelt podjął najbardziej kontrowersyjną decyzję - próbę dokonania reformy Sądu Najwyższego USA(ustawa ta została odrzucona przez rząd). Umiejętnie współpracował z mediami prowadził nieformalne rozmowy w trakcie spotkań z dziennikarzami w Białym Domu i wygłaszając słynne radiowe przemówienia do Amerykanów. Dzięki temu zyskał w oczach opinii publicznej, jednak tuż przed wybuchem II wojny światowej sytuacja zaczęła ulegać zmianie. Sam Roosevelt stał się obiektem krytyki ze strony lewicy oraz prawicy. Populiści domagali się, by prezydent posunął się dalej w swoich reformach i pozbawił wszystkie osoby posiadające więcej niż 5 tys. dolarów wszelkich nadwyżek finansowych i rozdał je ubogim. Ważniejszą sprawą dokonaną za jego prezydentury było zniesienie prohibicji. Popierając w pełni stanowisko swojej partii, w grudniu 1933 roku podpisał ustawę, która zezwalała na sprzedaż alkoholi. Przy okazji wyboru Roosevelta na prezydenta zawiązano po raz pierwszy koalicję składającą się z intelektualistów, robotników, farmerów oraz Murzynów. Miała ona być tradycyjnym elektorem demokratów. Wykazywał bierność w kwestiach rasowych. Na arenie międzynarodowej podjął aktywną politykę. U progu swojej prezydentury uznał rząd radziecki i nawiązał z nim stosunki dyplomatyczne. Na decyzję wpłynęły przyczyny ekonomiczne, jak również perspektywa osłabienia pozycji Japonii. W marcu 1934 roku obiecał Filipinom przyznanie w 1946 roku niepodległości. Było to elementem nowej polityki USA wobec małych krajów, polegającej na zerwaniu z imperializmem, a w zamian oferującej współpracę. Szczególnym przejawem tych zmian miała być tzw. „polityka dobrego sąsiedztwa”. Odnosiła się ona do krajów zachodniej półkuli, a zwłaszcza państw Ameryki Łacińskiej. Przyjmowała ona za główną zasadę nieinwertowanie USA w wewnętrzne sprawy tych krajów oraz wycofanie wojsk amerykańskich z ich terenu. Po 1935 polityka „nieinterwencji” okazała się bardzo niebezpieczna, gdyż miejsce USA w wielu krajach Ameryki próbowały zająć Niemcy. Był rzecznikiem ścisłej współpracy ze Stalinem, do którego czuł sympatię. Był również uczestnikiem spotkań wielkiej trójki w Teheranie i w Jałcie.
Harry Truman
Po dwunastoletnich rządach Roosevelta jego następcą został ówczesny wiceprezydent Harry Truman. Chociaż miał pojęcie o sprawach zarówno krajowych, jak i międzynarodowych, nie był na bieżąco informowany o wielu decyzjach zmierzających do zakończenia wojny. Po objęciu swojego urzędu poprosił członków administracji Roosevelta o pozostania na swoich stanowiskach, zaznaczając że jest gotowy słuchać ich rad. Nie mianował też swojego wiceprezydenta, zrobił to dopiero podczas swojej drugiej kadencji. Jedną z jego pierwszych decyzji było zezwolenie na użycie w dniach 6 i 9 sierpnia bomby atomowej. Był gorącym zwolennikiem powstania ONZ, zaś pierwszym reprezentantem kraju w organizacji mianował wdowę po swoim poprzedniku - Eleanor Roosevelt. Gorąco popierał też utworzenie NATO. Przypisuje mu się autorstwo "doktryny Trumana" popierającej państwa przeciwstawiające się dominacji lub wejścia w strefę wpływów ZSRR. Stało się ona formalną przyczyną tzw. zimnej wojny.

8 komentarzy:

  1. Karolinko, z wielkim zainteresowaniem przeczytałam twoje artykuły, jak również kolejną dawkę ciekawostek o prezydentach. Masz lekkie piór i lubię Cię czytać. I Ciebie lubię.
    Buziaczki i błogosławionej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Dla nich warto pisać, pisać i jeszcze raz pisać! Ja Ciebie Gosiu też lubię! Buziaki :*

      Usuń
  2. Myślałam dziś rano o Tobie Karolinko, a tu proszę, taki wyczerpujący post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, aż się wzruszyłam to czytając. Dziękuję Ci :*

      Usuń
  3. Fajnie, że piszesz artykuły to zawsze rozwija i zawsze człowiek czuje się potrzebny bo wie, że musi napisać, że wypadałoby, a jeszcze jak ludzie komentują to już zupełnie super.Pisz pisz jak najwięcej, też kiedyś pisałam tam.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie piszę dla komentarzy, tylko dla ludzi! Zresztą moich artykułów na razie ludzie nie komentują. Iva, może czas wrócić do starych zainteresowań?

      Usuń
  4. Karolinko,
    nie mogę uwierzyć, że nie masz czasu. Jak Ty to robisz? Masz sesję i pojawia się tak świetnie opracowany post. Jestem pełna podziwu.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie część tego postu powstała trochę wcześniej, wystarczyło tylko dopisać pierwszą jego część i jakoś to wyszło. Ale powiem Ci szczerze - czasu nie mam i chętnie bym go od kogoś odkupiła. Całuję :*

      Usuń