Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

czwartek, 8 września 2016

389. Za rok o tej samej porze...

Jasna Góra będzie świętowała 300 lecie nałożenia papieskich koron na skronie Matki Boskiej Częstochowskiej i Dzieciątka siedzącego na jej lewym przedramieniu. Była to nietuzinkowa uroczystość, nie tylko ze względów znaczenia obrazu w życiu polskich katolików, ale też dlatego, że po raz pierwszy koronacja obrazu odbyła się z dala od Stolicy Apostolskiej. 52 lata po cudownym ocaleniu wzgórza jasnogórskiego przed najazdem armii szwedzkiej dwie złote poświęcone przez ówczesnego papieża Klemensa  IX przybyły do Polski za sprawą nuncjusza apostolskiego w Polsce - Girolama Grimaldiego. I chociaż po pewnym czasie korony te zostały ukradzione, a na ich miejsce papież Pius X przekazał nowe, to jednak pierwsza koronacja była ważniejsza.
Dzisiaj wieczorem na wałach odbędzie się Msza święta otwierająca obchody jubileuszu 300 lecia tego wydarzenia. Planuję na niej być. W końcu studiowany kierunek do czegoś zobowiązuje, prawda? A kto nie może uczestniczyć w wydarzeniach plenerowych, może bez przeszkód włączyć się duchowo w to wydarzenie. Chętnych odsyłam na stronę - koronamaryi.pl, na której(szczególnie w zakładce "DARY") znajdziemy wiele cennych wskazówek i pomysłów w jaki sposób to uczynić. Również i ja zaznaczyłam kilka punktów, które chcę realizować przez następny rok. Oczywiście starałam się zaznaczyć takie, które będę mogła regularnie realizować. Tutaj nie chodzi bowiem o bohaterstwo, heroizm i zbawianie świata, tutaj chodzi o stworzenie nowych, tym razem żywych, bo duchowych koron Matki Boskiej. 
Chciałabym wytrwać w swoich postanowieniach, pomimo swoich słabości i ograniczeń. Czy mi się to uda - nie wiem. Jak zawsze wszystko powierzam w ręce Najwyższego. Tylko on zna treści każdego mojego dnia. A ja? Ja "jestem tylko ołówkiem w jego ręku*"...

* św. Matka Teresa z Kalkuty

5 komentarzy:

  1. Dziękuję Karolinko za tę podpowiedź. I ja coś chcę ofiarować...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też chcę coś ofiarować....
    Pozdrawiam!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  3. uda ci się :) dzięki za podpowiedź, z radością zerknę i spróbuję coś od siebie dorzucić :) uściski

    OdpowiedzUsuń
  4. W wolnej chwili *których teraz mam mało:/) zerknę sobie na tę stronę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie to opisałaś. Z pewności Ci, którzy też będą chcieli coś ofiarować skierują się na tę stronę.
    Brakuje w moim otoczeniu takich spokojnych i stonowanych osób jak Ty.
    Trzymam za Ciebie kciuki w dążeniu do spełnienia założeń.

    OdpowiedzUsuń