Tak właśnie przeczytałam liczącą niewiele ponad 110 stron książkę autorstwa salezjanina Leona Musielaka - "Bohaterska Piątka". Jak już niejednokrotnie pisałam na blogu, ten rok w społeczności salezjańskiej poświęcony jest Edwardowi Kaźmierskiemu, Edwardowi Klinikowi, Franciszkowi Kęsemu, Czesławowi Jóźwiakowi oraz Jarogniewowi Wojciechowskiemu - piątce wychowankom poznańskiego Oratorium, którzy zostali skazani w czasie II wojny światowej na śmierć za rzekomą działalność polityczną. Egzekucja została wykonana w drezdeńskim więzieniu, a obecny podczas niej ksiądz do końca swoich dni świadczył o świętości chłopców, których przyszło mu wyspowiadać chwilę przed ich śmiercią. Po latach cała piątka została razem beatyfikowana w gronie 108 męczenników II wojny światowej przez papieża Jana Pawła II.
Chociaż historię chłopaków z ulicy Wronieckiej znam dosyć dobrze, wszak cały rok był im poświęcony, nic nie stało na przeszkodzie, abym mogła sobie kupić jakąś książkę z nimi związaną. Już w Poznaniu miałam upatrzoną "Bohaterską Piątkę", jakoś jednak nie miałam okazji, aby ją kupić, tak samo we Wrocławiu. Pora ta nastała dopiero wczoraj na 21. Międzynarodowych Targach w Krakowie. Książka wylądowała na stoliku przy łóżku, a dzisiaj z niecierpliwością zaczęłam ją czytać. I przeczytałam ją całą. Zresztą trudno się temu dziwić, zważając na fakt, że została napisana przez jednego z księży pracujących z tymi chłopcami, który bardzo dobrze ich znał. Bo ksiądz Leon Musielak pracował z młodzieżą poznańskiego Oratorium w okresie międzywojennym. W książce Poznań z tamtych lat ożywa, samo zaś Oratorium tętni życiem. Wśród prawie 180 chłopców przychodzi do niego tych pięciu, których historia po latach da przydomek "Błogosławionej Piątki Poznańskiej". Na oczach czytelnika wybucha wojna. Chłopcy zaś zostają aresztowani przez gestapo i więzieni, najpierw w poznańskim Forcie VII, a następnie w niemieckich więzieniach, gdzie zostali zgilotynowani. Wcześniej jednak napisali wzruszające listy do rodziny, których treść została zamieszczona w książce. Na kartkach wznowionego wydania książki znajdziemy też modlitwy do Błogosławionej Piątki Poznańskiej oraz biografię nieżyjącego już autora. Całość dopełniają fotografie Oratorian.
Jestem zadowolona z tego zakupu, ponieważ dzięki niemu jeszcze bardziej poszerzyłam swoją wiedzę o Błogosławionych Oratorianach. A to może mi się przydać, zważając że jutrzejsze zajęcia w Oratorium będą właśnie nim poświęcone.

Przyznam że niezbyt wiem coś o Nich, ale pewnie warto dowiedzieć się ☺
OdpowiedzUsuńDzięki Karolinko90��
Wybacz ale tych ,którzy chcą uczyć innych jest jakoś zawsze zbyt wiele. Najlepiej skupić się na sobie ☺
OdpowiedzUsuńU Ciebie Karolinko zawsze można się dowiedzieć czegoś wartościowego.
OdpowiedzUsuńKarolinko, cieszę się, że dzięki Tobie mogłam poznać historię Piątki Poznańskiej.
OdpowiedzUsuńŚciskam.
To ja się cieszę, że mogłam się z Wami podzielić informacjami o nich. Przytulam Was serdecznie
Usuń