Aniele Boży
na małych z dzieciństwa obrazkach,
ze złotymi lokami,
przybrany w ogromne skrzydła,
pilnujesz mnie na każdym kroku,
i strzeżesz w codziennej prozie życia.
Jak wyglądasz naprawdę -
tego nikt z nas nie wie.
Czy masz loki złote,
czy może już siwe,
bo przecież każdego dnia chronisz mnie od złego.
Czy nosisz długą szatę jedwabną,
czy też biegasz za mną w dresowych spodniach?
Bo przecież tak Ci może być wygodniej.
Czy kiedykolwiek masz czas na odpoczynek?
Jedną z pierwszych modlitw, jakie są poznawane przez małe dzieci to z pewnością "Aniele Boży Stróżu mój...". Osobiście nie znam małego katolika, który nie umiałby jej wyrecytować. Zresztą nie inaczej było ze mną. Kiedyś nawet w wielu domach był obraz Anioła Stróża pilnującego dwójki bawiących się nad rzeką dzieci.
Z zasady każdy z nas ma swojego Anioła Stróża, bez względu na swoją wiarę czy też przekonania. I coś w tym jest, ponieważ spora ilość spotkanych przeze mnie ateistów z jednej strony nie wierzy w obecność jakiegoś swojego anioła. Zresztą anioły mają swoje miejsce nie tylko w chrześcijaństwie, ale i judaizmie, a nawet w islamie czy też hinduizmie(tutaj odpowiednikiem anioła są bóstwa żeńskie niższe - dewi). W wielu domach na półkach znajdują się figurki anielskie, a na ścianach obrazy z niebiańskimi podobiznami.
Ale często zdarza się, że Anioły mają nie tylko boską naturę, ale jak najbardziej ludzką. Pomyślmy sobie ile osób zupełnie bezinteresownie nam pomogło, dzięki ilu osobom uśmiech pojawił się na naszych twarzach w kryzysowych momentach, ilu z nich wsparło nas dobrą radą, słowem, drobnym gestem skierowanym w naszą stronę? Czasami chciałabym, aby całe moje życie było sprawianiem przyjemności i niesieniu pomocy innym. Ale tak się nie da. Jestem tylko słabym człowiekiem, daleko mi do silnego Anioła Stróża...
I na koniec wrzucam zawartość przesyłki, jaką dostałam od naszego blogowego Anioła - Basi Wójcik. Jakiś czas temu napisałam na blogu Basi o prostym marzeniu mojego taty z dzieciństwa - zelektryzowaniu wsi w której mieszkał w dzieciństwie. Zupełnie niespodziewanie dowiedziałam się, że Basi tak się spodobał ten komentarz, że postanowiła mnie wyróżnić. Dzisiaj listonosz przyniósł mi do domu sporą paczkę, a w niej aż trzy książki. Och, będzie co czytać w zimowe wieczoru. Dziękuję Ci Basiu, mój Aniele, za tak wspaniałą przesyłkę.
super niespodzianka
OdpowiedzUsuńBasia to prawdziwy Anioł w naszej blogosferze. Pozdrawiam
UsuńTeż mam swojego Anioła. Patrzy na mnie z nieba i czuwa nade mną. Czuwa też nam moimi najbliższymi.
OdpowiedzUsuńA prezent jaki dostałaś jest piękny. Gratuluję Ci go.
:-)
Chyba każdy z nas ma takiego swojego Anioła Stróża, zarówno na ziemi, jak i w niebie. Mnie też się ten prezent podobał i nawet już nie raz go przejrzałam. Pozdrawiam
Usuńzdecydowanie Anioły są obok nas:)
OdpowiedzUsuńokularnicawkapciach.wordpress.com
Czasami tylko trzeba rozejrzeć się wokoło :) No i chcieć ich dostrzec. Pozdrawiam
UsuńGratuluję, wspaniałe prezenty.:) Masz rację, Basieńka to dusza człowiek.:) Pozdrawiam Karolinko.:)
OdpowiedzUsuńDokładnie, Basia to Dusza-Anioł-Człowiek.
UsuńKarolinko, to wielkie szczęście dla mnie, że mogę komuś sprawić drobną radość. A piszesz świetnie i na nagrodę zasłużyłaś w pełni:-) Pozdrowienia dla Rodziców.
OdpowiedzUsuńBez przesady, aż tak dobrze znowu nie piszę...
UsuńTo prawda, każdy ma jakiegoś swojego anioła, a już na pewno spotykamy ich wśród ludzi:-)
OdpowiedzUsuńPiękna niespodzianka!
Czasami mam wrażenie, że spotykam Anioły na każdym swoim kroku :)
UsuńPodobno każdy ma swojego Anioła, ale dobrze że i po ziemi one chodzą i aby ich było jak najwięcej :)
OdpowiedzUsuńWspaniały prezencik na długie wieczory :)
pozdrawiam
Niestety, obok Aniołów po ziemi chodzą też, hmm... diabły(?), które skutecznie podcinają nam skrzydła w działaniu. I takich ludzi należy unikać jak ognia :). A w te długie wieczory będzie co czytać :)
UsuńKarolinko, gratuluje wyróżnienia. Niech zawsze towarzyszy Ci opieka Aniołów.
OdpowiedzUsuńDziękuję Gosiu. Mam nadzieję, że tego mi nie zabraknie. Pozdrawiam
UsuńPiękny prezent dostałaś Karolinko. Myślę, że każdy z nas ma swojego anioła - czy w to wierzy czy nie :)
OdpowiedzUsuńPrzesyłam uściski.
Dziękuję Gosiu. Ta paczuszka będzie mi przypominać, że Anioły są nie tylko w niebie. Pozdrawiam serdecznie
UsuńKarolina, jak czytam Twojego bloga to widzę, że jesteś takim ludzkim Aniołem, co by każdemu rękę podał...myślę, że w każdym człowieku taki drzemie, ale nie każdy ma odwagę go czasami włączyć.
OdpowiedzUsuńA apropo "Aniele Boży..." to...w dzieciństwie brat mój młodszy troszkę zredagował modlitwę, rozumiał ją, ale niektóre wyrażenia mu nie odpowiadały...sens został ten sam, słowa ciut zmienione, a do dziś dnia mam ogromny problem z "dorosłą" wersją :)
Prezent super :)
Nie, nie Basiu, do ludzkiego Anioła to mi jeszcze bardzo, bardzo daleko...
UsuńAż boję się zapytać w jaki sposób Twój brat zmienił słowa tej modlitwy. Chociaż ja w dzieciństwie śpiewałam w kolędzie, "Że Panna czysta, że Panna czysta poroniła Syna...". W sumie dla kilkulatka słowa "porodziła" i "poroniła" brzmią prawie tak samo, więc nie wiem czemu dorośli ze zgrozą wtedy na mnie patrzyli :)
Ale miła niespodzianka :) Cieszę się wraz z Tobą :D
OdpowiedzUsuńDziękuję Agatko. Wbrew pozorom to duża sztuka podzielać radość innych ludzi :)
UsuńAnioły są wszędzie, wystarczy tylko dostrzec :) A niespodzianka bardzo miła i tyle radości :)
OdpowiedzUsuńDokładnie tak jest. Ale obok Aniołów wokół nas krążą i "diabły", na których należy uważać. Niespodzianka Basi się udała i cieszy niezmiennie. Pozdrawiam
Usuń