Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

niedziela, 22 września 2019

1025. Rozmyślania wieczorową porą

Czasami zastanawiam się, dlatego ludzie w ocenianiu innych tak często kierują się stereotypami. Podaruję sobie przykłady, bo mogłabym nimi strzelać jak z karabinu. Niekiedy mam wręcz wrażenie, że całe moje życie składa się z walki z nimi. Oczywiście są ludzie, również w blogosferze, którzy nie patrzą na mnie przez pryzmat niedoskonałości, a osobowości, jednak jest to zdecydowana mniejszość.
A przecież można po prostu opierać się na zaufaniu naszym umiejętnościom. Można postrzegać nas jako indywidualne jednostki, a nie całą zbiorowość. Można, ale trzeba tego chcieć. A że wielu ludziom się nie chce... Najlepsze w tym wszystkim jest to, że w 90 % po wykonaniu zadania słyszę ochy i achy wraz ze stwierdzeniem,  że dana osoba nie spodziewała się tego, że mnie, właściwie niepiśmiennej i niezbyt komunikatywnej osobie wszystko tak dobrze pójdzie. Zawsze muszę więc udowadniać, że mimo wszystko jestem w stanie zrobić wiele rzeczy. I tak przez cały czas.
Nie wiem ile jeszcze tak wytrzymam. Bo ja też mogę przestać walczyć o swoje życie i swoją godność. Może po prostu zabraknąć mi na to siły.

10 komentarzy:

  1. Tak, to są głupie teksty, ale czasem niektórzy nie myślą, że mogą komuś sprawić przykrość.
    Twój blog też pozwala łamać stereotypy.

    OdpowiedzUsuń
  2. tekstami się nie przejmuj i idź do przodu!
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  3. "A że wielu ludziom się nie chce..." - samo sedno. Ludziom się nie chce, więc gadają na tych, którym się chce, i nie za bardzo można coś z tym zrobić. A jeszcze jak coś się komuś uda... W kazdym arzie trzeba robić swoje.
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A co Cię tak wzięło na rozmyślania wieczorem ?
    Ja ostatnio sobie powtarzam, że jeśli komuś się nie podoba to , co robię - to nie jest mój problem ! Ja jestem szczęśliwa i to jest najważniejsze, bo mam pasję i robię to, co kocham. Róbmy swoje ! Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. W pewnym sensie ja też uległam stereotypom, bo nie znam drugiej tak aktywnej osoby, nawet wśród tych, którzy mają możliwości, ale im się nie chce. Może nie doceniają tego, co mają?

    OdpowiedzUsuń
  6. Karolino, przed snem przychodzą człowiekowi do głowy różne myśli i to nie zawsze pozytywne. Bądź taka, jaka jesteś- dobra i z czułym serduszkiem.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Karolinko, większość ludzi już tak ma, że nie chce im się głębiej wnikać w drugą osobę i oceniają po pozorach. A Ty się nigdy nie poddaj i rób swoje.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przejmuj się tekstami, bądź sobą i działaj w zgodzie ze sobą, jesteś wspaniałą osobą i nie poddawaj się! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz rację jest to denerwujące, niby pochwała, niby uznanie, niby dobre słowo ale odbiera się je jakoś inaczej. Też tak mam. Nie przejmuj się tym, wydaje mi się, że każdy człowiek ma taką osobę czy osoby, które w nas nie wierzą czy powątpiewają, że ,,zrobimy dobrze". Moc uścisków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Karolinko, każdy miewa chwile zwątpienia i słąbości, każdego czasem frustrują i zniechęcają opinie na jego temat. A stereotypowe patrzenie na innych jest objawem lenistwa umysłowego, pójściem na łątwiznę, wiec źle świadczy tylko o tym, co tak patrzą. My sie nie poddawajmy. Idźmy swoja drogą. Wierzmy w siebie, bo sami dla siebie powinniśmy być najwazniejsi, bo ostatecznie tylko siebie mamy.
    A jeszcze co do krzywdzących stereotypów, to moja niewidoma psinka Misia gdy była szczeniaczkiem oceniona była przez weterynarza jako niezdatna do normalnego, szczęśliwego psiego zycia. I chciał ja wtedy uśpić.Teraz widząc, jak cudownie sobie radzi, jak nie odstaje od reszty psów wstydzi sie tego, co powiedział kiedys na jej temat, przyznał się do błędu. I dobrze.Przyznawanie się do błędów i uczenie sie czegos nowego o innych i sobie samym powinno trwać do końca zycia. A nasza siła i pewnosć, że robimy dobrze, że dajemy radę przezwyciezyc własne słabości i ograniczenia niech rośnie mimo krzywdzących stereotypom a nawet na przekór nim. Trzymaj sie kochana i nie daj sie ludzkiej głupocie. Jesteś Karolinko wielka i już!:-)***

    OdpowiedzUsuń