Rok akademicki 2021/2022 rozkręcił się na dobre. Większość zajęć już się zaczęła, zapoznajemy się nie tylko sami ze sobą, ale i z wymaganiami potrzebnymi do zaliczenia poszczególnych przedmiotów. Pierwsze prezentacje i referaty zadane, pierwsze kolokwia zapowiedziane, pierwsze "wejściówki" napisane(chociaż w moim przypadku to raczej odpowiedziane). Tradycyjnie staram się od początku być na bieżąco, a nawet w miarę możliwości ciut wybiegać na przód z materiałem. To ważne przy studiowaniu dwóch kierunków, aby nie mieć zaległości. Jednak opłacało się poświęcić ostatnie niedzielne popołudnie na zapoznawanie się z materiałami z komunikacji międzyosobowej - chociaż czasami miałam już serdecznie dosyć kolejnych wydrukowanych stron, to z wejściówki z tego przedmiotu dostałam maksymalną liczbę punktów. I jeszcze dostałam kilka punktów do ogólnej puli za rozwiązanie zadania z krasnalami. Takie małe sukcesy utwierdzają mnie w przekonaniu, że jednak wszystko będzie dobrze.
Patrząc za okno, czy to w sali wykładowej, czy też domowym zaciszu, odnoszę wrażenie, że to ostatnie powiewy pięknej, jesiennej aury. Wczoraj była cudowna pogoda, z uczelni wracałam w samej koszuli (kurtkę miałam w plecaku), dzisiaj dla odmiany cały dzień lało. Ale cóż, cieszmy się, że jeszcze są pory roku. Być może za kilka lat zjawisko to będzie znane jedynie z historii, kina i literatury.
Tuż obok Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego jest zielony skwer. Podejrzewam, że powstał on głównie dla mieszkańców okolicznych bloków, nic nie stało jednak na przeszkodzie, aby wracając z zajęć na pedagogice przejść się jego alejkami.
 |
Alejki napawają prawdziwym spokojem | | Raj dla naszych skrzydlatych braci, czyli karmnik dla ptaków |
 | Kwiatki, nie tylko w klombach, umilają czas spacerowiczom
|
|
 |
| Śnieguliczka - lubiłam się nią bawić w dzieciństwie |
 |
| Skwerowi patronuje wybitny aktor i reżyser - Gustaw Holubek |
 |
| Taka ciekawa rzeźba znajduje się w centrum skweru |
 |
| Patrząc pod nogi można było znaleźć niejednego kasztana |
Cieszę się, że odkryłam ten skwer, który jest dosłownie kilka kroków od budynku uczelni. Myślę, że niejeden raz znajdę tam wytchnienie pomiędzy jednymi, a drugimi zajęciami. Zresztą przed Wydziałem Teologicznym też jest plac z ławkami, na który można wyjść w pogodne dni.
Od jutra rozpoczynam praktyki na pedagogice. Chociaż, według mnie, powinno to się raczej nazywać wizyty studyjne, tak jak na pracy socjalnej na UPJP2. Cały rocznik został podzielony na, bodajże, 10 podgrup praktykanckich. Ja zostałam przydzielona do grupy 7. Będziemy chodzić w różne miejsca wymiennie z innymi grupami. Na dzień dobry czeka nas wizyta w Zakładzie Poprawczym i Schronisku dla Nieletnich w Zawierciu. A oprócz tego pójdziemy jeszcze do jednego z katowickich liceów ogólnokształcących, Warsztatów Terapii Zajęciowej, gliwickiego schroniska dla osób bezdomnych, Zespołu Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych, Ochotniczego Hufca Pracy oraz kuratorami sądowymi. Nie wiem, jak to będzie teraz, ale na Papieskim bardzo mi się podobało takie rozwiązanie - dzięki niemu już na wstępie wiedzieliśmy, jakie mamy przed sobą perspektywy pracy(z tym, że w dziedzinie pracy socjalnej). Mam nadzieję, że teraz będzie podobnie. Tym bardziej, że pedagog nie jedno ma imię. Takie wizyty studyjne mają też inny aspekt - dzięki nim możemy już wstępnie wybrać obszar, w którym chcemy się realizować. Nie każdemu musi pasować szkoła, a wbrew pozorom pedagogika daje szeroki wachlarz możliwości.
Trzymajcie się ciepło!
Super że jesteś pozytywnie nastawiona. Sporo ciekawych zajęć Cie czeka.
OdpowiedzUsuńPozytywne nastawienie to podstawa. Mam nadzieję, że będzie to owocny czas. Pozdrawiam serdeczecznie
UsuńKochana
OdpowiedzUsuńZieleń wokół jest bardzo ważna, nastraja pozytywnie😀🌲🌳🍀
Życzę Ci tylko dobrych, szczęśliwych dni, dużo zdrówka🌼😊💛🍂🍁
Zarówno Wydział Teologiczny jak i Wydział Nauk Społecznych znajdują się w otoczeniu zieleni. Pozdrawiam
UsuńBardzo doceniam takie skrawki zieleni w mieście :)
OdpowiedzUsuńA ostatnio jest ich coraz więcej. Pozdrawiam
UsuńTo pierwsze gratulacje za pierwsze punkty.Park cudowny, piękne rośliny, kwiaty i śliczne fotki zrobiłaś.Ciekawie miejsca pierwszych praktyk.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję, staram się od początku nie mieć zaległości. Skwer między blokami bardzo mi się podoba. Pozdrawiam
Usuńuroczy park :)
OdpowiedzUsuńMi też rok akademicki dobrze się zaczął:)
okularnicawkapciach.wordpress.com
A zatem życzę powodzenia :)
UsuńZnając Ciebie, to wszystko ogarniesz...I zajęcia...I skwer...;o)
OdpowiedzUsuńOooo... miło mi to czytać. Mam nadzieję, że tak będzie. Pozdrawiam serdecznie
UsuńIdealne miejsce na oddech, czytanie książki lub podziwianie przyrody:-)
OdpowiedzUsuńNa pierwsze i ostatnie i owszem. Nie wiem tylko, czy potrafiłabym się skupić tam na treści czytanej książki, bo jednak tuż za nim jest droga. Pozdrawiam
UsuńPiękne są takie zielone zakątki w mieście.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Karolinko.
Tak, bardzo się przydają chociażby do takiego zwykłego wyciszenia się. Pozdrawiam
UsuńTeż bawiłam się w dzieciństwie śnieguliczką, ale dopiero dziś - dzięki Tobie dowiedziałam się, jak ta roślina sie nazywa ;) A kasztany to moja rodzinka ostatnio zbierała i mieliśmy ponad 20 kg nazbierane - wszystkie pojechały do naszej podstawówki, bo zbierają dzieci dla chorego Jasia.
OdpowiedzUsuńZawsze mnie intryguje, co się później z tymi kasztanami dzieje. Słyszałam, że wykorzystywane są do produkcji kosmetyków, ale czy wszystkie? Strzelanie śnieguliczkami było hitem dzieciństwa :). Pozdrawiam
UsuńPiękna złota jesień i jak jest możliwość i jak pogoda pozwoli -Karolinko ciesz się nią :) Ja w zeszłym roku zbierałam kasztany, a tak bo taki kaprys miałam hihi wsypałam do szklanej kuli ups nie wysuszyłam i ach pleśń się pojawiła ;) taka różnorodność praktyk dobra sprawa
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Chyba już się ta pogoda popsuła, a raczej jest w kratkę - jeden dzień ładny, drugi deszczowy. Czasami zbieram kasztany, ale nie przechowuję ich długo. Pozdrawiam
Usuń..Karolinko, wspaniale, że masz pozytywne nastawienie.. śliczny ten skwer masz w pobliżu uczelni, póki piękna jesień trwa, to wspaniałe miejsce na odpoczynek :)
OdpowiedzUsuń- pozdrawiam Cię serdecznie, życzę moc pięknych chwil każdego dnia <3
Pozytywne nastawienie to podstawa - od niego wszystko się zaczyna. Ciekawa jestem jak ten skwer wygląda na wiosnę. Pozdrawiam serdecznie
UsuńNie miałam wątpliwości, że będzie pozytywnie i interesująco.
OdpowiedzUsuńPierwsze koty za płoty, zobaczymy co będzie dalej.
UsuńJaka piękna jesień u Ciebie, cudownie, że znalazłaś ten skwerek, na pewno będziesz tam często bywać i zachwycać się cudownością natury.
OdpowiedzUsuńŚwietnie, że jesteś tak pozytywnie nastawiona do uczelni i zajęć. Powodzenia <3
Skwerek jest w drodze na wydział, dosłownie po drugiej stronie ulicy. Na pogodne dni będzie jak znalazł. Pozdrawiam serdecznie
UsuńCo prawda też studiowałam w Katowicach,( wtedy Akademia Ekonomiczna) ale to było tak dawno temu, że nie wiele zapomniałam. A skwerek uroczy i faktycznie warto tam pospacerować. Wtedy byłam młoda i takich miejsc raczej unikałam, a szkoda, ale dopiero teraz to wiem.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę powodzenia, na obu kierunkach
Do pewnych rzeczy trzeba po prostu dojrzeć :). Też w wieku 19-20 lat niezbyt zwracałam na nie uwagi, a teraz wręcz sama ich poszukuję. Pozdrawiam i dziękuję za życzenia
UsuńKlik dobry:)
OdpowiedzUsuńNie ma nic lepszego na wytchnienie pomiędzy jednymi, a drugimi zajęciami. Spacery alejkami wskazane o każdej porze roku.
Pozdrawiam serdecznie.
Teraz często przez niego przechodzę w drodze na Wydział Nauk Społecznych. Pozdrawiam serdecznie
UsuńDużo się zmieniło na UŚ. Ale to chyba dobrze. Ja swoje pierwsze praktyki robiłam i na jednym i na drugim kierunku dopiero po pierwszym roku. I to były praktyki miesięczne, które sama musiałam sobie załatwić.
OdpowiedzUsuńŻyczę powodzenia i kolejnych wspaniałych wrażeń
My praktyki też mamy w późniejszych latach studiów. Teraz to takie bardziej zapoznanie z ich perspektywami. Pozdrawiam serdecznie
UsuńTrzymam kciuki za początek roku akademickiego, wiem, co czujesz, bo ja też już wystartowałam (choć szło mi opornie xD).
OdpowiedzUsuńDziękuję i wzajemnie
UsuńZnając Cię trochę, Karolinko, udział czasu poświęcony na spacery po skwerze w stosunku do czasu przebywania w uczelni nie będzie dominujący :) Swoja droga zdrowo jest po wyjściu z zajęć od razu odetchnać świeżym powietrzem i zawiesić wzrok na zieleni.
OdpowiedzUsuńSamych sukcesów w nowym roku akademickim życzy matka córki-pedagoga :)
Dziękuję, chyba masz rację. Ale lepiej chociażby przejść się po zajęciach zielonym skwerem, niż chodnikiem przy ulicy. Pozdrawiam
UsuńFajny spacer i piękne miejsce:)))Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńO tak. Miejsce zupełnie wyjątkowe. Pozdrawiam
UsuńWitaj złotą jesienią Karolinko
OdpowiedzUsuńTak piękną mamy Panią Jesień.
A studia, to najpiękniejszy czas. Korzystaj z niego, ale z nauką warto być na bieżąco. To tylko ułatwia. Coś i tym wiem.
Pozdrawiam serdecznie wszystkimi kolorami października
Po tylu latach też wiem, że z nauką dobrze jest być na bieżąco, zwłaszcza przy dwóch kierunkach. Po dwóch pierwszych tygodniach nauki mogę powiedzieć, że mi się podoba. Pozdrawiam serdecznie
UsuńUwielbiam naszą jesień, to czas zadumy i podsumowań.
OdpowiedzUsuńOBSERWUJĘ I ZAPRASZAM.
Dziękuję za odwiedziny. Jesień nie jest wcale taka zła. Trzeba tylko umieć docenić jej piękno. Pozdrawiam
UsuńCiekawy jest taki pomysł na praktyki, można zobaczyć pracę w różnych miejscach.
OdpowiedzUsuńNie ma to jak zielone miejsca w mieście, w takim otoczeniu można od razu lepiej odpocząć. :)
Zwłaszcza, że większości z nas pedagog kojarzy się dość jednoznacznie. A tymczasem pedagogika niejedno ma imię :). Miejsce zielone zawsze będzie w pożądaniu, chociaż zimą raczej nie będzie skłaniało do zatrzymania się tam na dłużej. Pozdrawiam
UsuńŚnieguliczką też lubiłam się bawić, ale teraz jakoś moje dziewczyny pilnuje bardziej przy takiej zabawie co by przypadkiem nie zjadły haha
OdpowiedzUsuńŚnieguliczka to był hit naszego dzieciństwa. Zawsze mnie zastanawiało jak to się dzieje, że te kuleczki strzelają :). A dzieci trzeba pilnować na każdym kroku. Pozdrawiam
UsuńNareszcie nadrobiłam zaległości po ostatnim miesiącu i przeczytałam wszystkie Twoje posty od początku września. Teraz już jestem na bieżąco 😊. Przede wszystkim przesyłam Ci moc urodzinowych życzeń i gratuluję podjęcia decyzji i rozpoczęcia studiów i to na dwóch kierunkach! Wbrew pozorom pedagogika daje sporo możliwości pracy, chociaż trudno mówić o wysokiej pensji zwłaszcza w pierwszych latach pracy. Ale kto wie, może w przyszłości coś się zmieni i pedagodzy zaczną być bardziej doceniani. Ale za to zawód ten potrafi dać ogrom radości, a wiem to z własnego doświadczenia 😃. Pozdrawiam cieplutko 😊
OdpowiedzUsuńA już myślałam, że przestałaś mnie odwiedzać po tym tekście o błogosławionej już Róży Czackiej :).
UsuńDziękuję za wszystkie życzenia. Na razie jestem dobrej myśli, że wszystko będzie dobrze. Mam nadzieję, że ulokuję się w pedagogice na dłużej, a nawet na stałe - już teraz pracuję na pół etatu w świetlicy środowiskowej na podstawie magistra z pracy socjalnej. Pozdrawiam serdecznie
Lubię takie jesienne spacery. Szukam miejsc z dala od miejskiego zgiełku. Pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuńJa też, chociaż ten skwer nie jest znowu tak daleko od miejskiego zgiełku. Ale daje chwilę wytchnienia. Pozdrawiam
UsuńStudiując na dwóch kierunkach, co bardzo podziwiam, potrzebujesz miejsc w których naladujesz akumulatory.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam.:)
Wbrew pozorom to wcale nie takie trudne. Tylko trzeba regularnie przyswajać wiedze i wszystko będzie dobrze.
Usuń