Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

wtorek, 12 października 2021

1358. Październikowe kadry

Rok akademicki 2021/2022 rozkręcił się na dobre. Większość zajęć już się zaczęła, zapoznajemy się nie tylko sami ze sobą, ale i z wymaganiami potrzebnymi do zaliczenia poszczególnych przedmiotów.  Pierwsze prezentacje i referaty zadane, pierwsze kolokwia zapowiedziane, pierwsze "wejściówki" napisane(chociaż w moim przypadku to raczej odpowiedziane). Tradycyjnie staram się od początku być na bieżąco, a nawet w miarę możliwości ciut wybiegać na przód z materiałem. To ważne przy studiowaniu dwóch kierunków, aby nie mieć zaległości. Jednak opłacało się poświęcić ostatnie niedzielne popołudnie na zapoznawanie się z materiałami z komunikacji międzyosobowej - chociaż czasami miałam już serdecznie dosyć kolejnych wydrukowanych stron, to z wejściówki z tego przedmiotu dostałam maksymalną liczbę punktów. I jeszcze dostałam kilka punktów do ogólnej puli za rozwiązanie zadania z krasnalami. Takie małe sukcesy utwierdzają mnie w przekonaniu, że jednak wszystko będzie dobrze.
Patrząc za okno, czy to w sali wykładowej, czy też domowym zaciszu, odnoszę wrażenie, że to ostatnie powiewy pięknej, jesiennej aury. Wczoraj była cudowna pogoda, z uczelni wracałam w samej koszuli (kurtkę miałam w plecaku), dzisiaj dla odmiany cały dzień lało. Ale cóż, cieszmy się, że jeszcze są pory roku. Być może za kilka lat zjawisko to będzie znane jedynie z historii, kina i literatury.
Tuż obok Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego jest zielony skwer. Podejrzewam, że powstał on głównie dla mieszkańców okolicznych bloków, nic nie stało jednak na przeszkodzie, aby wracając z zajęć na pedagogice przejść się jego alejkami.

Alejki napawają prawdziwym spokojem
Raj dla naszych skrzydlatych braci, czyli karmnik dla ptaków
Kwiatki, nie tylko w klombach, umilają czas spacerowiczom
Śnieguliczka - lubiłam się nią bawić w dzieciństwie
Skwerowi patronuje wybitny aktor i reżyser - Gustaw Holubek
Taka ciekawa rzeźba znajduje się w centrum skweru
Patrząc pod nogi można było znaleźć niejednego kasztana

Cieszę się, że odkryłam ten skwer, który jest dosłownie kilka kroków od budynku uczelni. Myślę, że niejeden raz znajdę tam wytchnienie pomiędzy jednymi, a drugimi zajęciami. Zresztą przed Wydziałem Teologicznym też jest plac z ławkami, na który można wyjść w pogodne dni.
Od jutra rozpoczynam praktyki na pedagogice. Chociaż, według mnie, powinno to się raczej nazywać wizyty studyjne, tak jak na pracy socjalnej na UPJP2. Cały rocznik został podzielony na, bodajże, 10 podgrup praktykanckich. Ja zostałam przydzielona do grupy 7. Będziemy chodzić w różne miejsca wymiennie z innymi grupami. Na dzień dobry czeka nas wizyta w Zakładzie Poprawczym i Schronisku dla Nieletnich w Zawierciu. A oprócz tego pójdziemy jeszcze do jednego z katowickich liceów ogólnokształcących, Warsztatów Terapii Zajęciowej, gliwickiego schroniska dla osób bezdomnych, Zespołu Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych, Ochotniczego Hufca Pracy oraz kuratorami sądowymi. Nie wiem, jak to będzie teraz, ale na Papieskim bardzo mi się podobało takie rozwiązanie - dzięki niemu już na wstępie wiedzieliśmy, jakie mamy przed sobą perspektywy pracy(z tym, że w dziedzinie pracy socjalnej). Mam nadzieję, że teraz będzie podobnie. Tym bardziej, że pedagog nie jedno ma imię. Takie wizyty studyjne mają też inny aspekt - dzięki nim możemy już wstępnie wybrać obszar, w którym chcemy się realizować. Nie każdemu musi pasować szkoła, a wbrew pozorom pedagogika daje szeroki wachlarz możliwości. 

Trzymajcie się ciepło!

52 komentarze:

  1. Super że jesteś pozytywnie nastawiona. Sporo ciekawych zajęć Cie czeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywne nastawienie to podstawa. Mam nadzieję, że będzie to owocny czas. Pozdrawiam serdeczecznie

      Usuń
  2. Kochana
    Zieleń wokół jest bardzo ważna, nastraja pozytywnie😀🌲🌳🍀
    Życzę Ci tylko dobrych, szczęśliwych dni, dużo zdrówka🌼😊💛🍂🍁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno Wydział Teologiczny jak i Wydział Nauk Społecznych znajdują się w otoczeniu zieleni. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Bardzo doceniam takie skrawki zieleni w mieście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To pierwsze gratulacje za pierwsze punkty.Park cudowny, piękne rośliny, kwiaty i śliczne fotki zrobiłaś.Ciekawie miejsca pierwszych praktyk.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, staram się od początku nie mieć zaległości. Skwer między blokami bardzo mi się podoba. Pozdrawiam

      Usuń
  5. uroczy park :)
    Mi też rok akademicki dobrze się zaczął:)
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Znając Ciebie, to wszystko ogarniesz...I zajęcia...I skwer...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo... miło mi to czytać. Mam nadzieję, że tak będzie. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Idealne miejsce na oddech, czytanie książki lub podziwianie przyrody:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pierwsze i ostatnie i owszem. Nie wiem tylko, czy potrafiłabym się skupić tam na treści czytanej książki, bo jednak tuż za nim jest droga. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Piękne są takie zielone zakątki w mieście.
    Pozdrawiam, Karolinko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo się przydają chociażby do takiego zwykłego wyciszenia się. Pozdrawiam

      Usuń
  9. Też bawiłam się w dzieciństwie śnieguliczką, ale dopiero dziś - dzięki Tobie dowiedziałam się, jak ta roślina sie nazywa ;) A kasztany to moja rodzinka ostatnio zbierała i mieliśmy ponad 20 kg nazbierane - wszystkie pojechały do naszej podstawówki, bo zbierają dzieci dla chorego Jasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mnie intryguje, co się później z tymi kasztanami dzieje. Słyszałam, że wykorzystywane są do produkcji kosmetyków, ale czy wszystkie? Strzelanie śnieguliczkami było hitem dzieciństwa :). Pozdrawiam

      Usuń
  10. Piękna złota jesień i jak jest możliwość i jak pogoda pozwoli -Karolinko ciesz się nią :) Ja w zeszłym roku zbierałam kasztany, a tak bo taki kaprys miałam hihi wsypałam do szklanej kuli ups nie wysuszyłam i ach pleśń się pojawiła ;) taka różnorodność praktyk dobra sprawa
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już się ta pogoda popsuła, a raczej jest w kratkę - jeden dzień ładny, drugi deszczowy. Czasami zbieram kasztany, ale nie przechowuję ich długo. Pozdrawiam

      Usuń
  11. ..Karolinko, wspaniale, że masz pozytywne nastawienie.. śliczny ten skwer masz w pobliżu uczelni, póki piękna jesień trwa, to wspaniałe miejsce na odpoczynek :)

    - pozdrawiam Cię serdecznie, życzę moc pięknych chwil każdego dnia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywne nastawienie to podstawa - od niego wszystko się zaczyna. Ciekawa jestem jak ten skwer wygląda na wiosnę. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  12. Nie miałam wątpliwości, że będzie pozytywnie i interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaka piękna jesień u Ciebie, cudownie, że znalazłaś ten skwerek, na pewno będziesz tam często bywać i zachwycać się cudownością natury.
    Świetnie, że jesteś tak pozytywnie nastawiona do uczelni i zajęć. Powodzenia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skwerek jest w drodze na wydział, dosłownie po drugiej stronie ulicy. Na pogodne dni będzie jak znalazł. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  14. Co prawda też studiowałam w Katowicach,( wtedy Akademia Ekonomiczna) ale to było tak dawno temu, że nie wiele zapomniałam. A skwerek uroczy i faktycznie warto tam pospacerować. Wtedy byłam młoda i takich miejsc raczej unikałam, a szkoda, ale dopiero teraz to wiem.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia, na obu kierunkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pewnych rzeczy trzeba po prostu dojrzeć :). Też w wieku 19-20 lat niezbyt zwracałam na nie uwagi, a teraz wręcz sama ich poszukuję. Pozdrawiam i dziękuję za życzenia

      Usuń
  15. Klik dobry:)
    Nie ma nic lepszego na wytchnienie pomiędzy jednymi, a drugimi zajęciami. Spacery alejkami wskazane o każdej porze roku.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz często przez niego przechodzę w drodze na Wydział Nauk Społecznych. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  16. Dużo się zmieniło na UŚ. Ale to chyba dobrze. Ja swoje pierwsze praktyki robiłam i na jednym i na drugim kierunku dopiero po pierwszym roku. I to były praktyki miesięczne, które sama musiałam sobie załatwić.
    Życzę powodzenia i kolejnych wspaniałych wrażeń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My praktyki też mamy w późniejszych latach studiów. Teraz to takie bardziej zapoznanie z ich perspektywami. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  17. Trzymam kciuki za początek roku akademickiego, wiem, co czujesz, bo ja też już wystartowałam (choć szło mi opornie xD).

    OdpowiedzUsuń
  18. Znając Cię trochę, Karolinko, udział czasu poświęcony na spacery po skwerze w stosunku do czasu przebywania w uczelni nie będzie dominujący :) Swoja droga zdrowo jest po wyjściu z zajęć od razu odetchnać świeżym powietrzem i zawiesić wzrok na zieleni.
    Samych sukcesów w nowym roku akademickim życzy matka córki-pedagoga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, chyba masz rację. Ale lepiej chociażby przejść się po zajęciach zielonym skwerem, niż chodnikiem przy ulicy. Pozdrawiam

      Usuń
  19. Fajny spacer i piękne miejsce:)))Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj złotą jesienią Karolinko
    Tak piękną mamy Panią Jesień.
    A studia, to najpiękniejszy czas. Korzystaj z niego, ale z nauką warto być na bieżąco. To tylko ułatwia. Coś i tym wiem.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkimi kolorami października

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tylu latach też wiem, że z nauką dobrze jest być na bieżąco, zwłaszcza przy dwóch kierunkach. Po dwóch pierwszych tygodniach nauki mogę powiedzieć, że mi się podoba. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  21. Uwielbiam naszą jesień, to czas zadumy i podsumowań.
    OBSERWUJĘ I ZAPRASZAM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny. Jesień nie jest wcale taka zła. Trzeba tylko umieć docenić jej piękno. Pozdrawiam

      Usuń
  22. Ciekawy jest taki pomysł na praktyki, można zobaczyć pracę w różnych miejscach.
    Nie ma to jak zielone miejsca w mieście, w takim otoczeniu można od razu lepiej odpocząć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że większości z nas pedagog kojarzy się dość jednoznacznie. A tymczasem pedagogika niejedno ma imię :). Miejsce zielone zawsze będzie w pożądaniu, chociaż zimą raczej nie będzie skłaniało do zatrzymania się tam na dłużej. Pozdrawiam

      Usuń
  23. Śnieguliczką też lubiłam się bawić, ale teraz jakoś moje dziewczyny pilnuje bardziej przy takiej zabawie co by przypadkiem nie zjadły haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieguliczka to był hit naszego dzieciństwa. Zawsze mnie zastanawiało jak to się dzieje, że te kuleczki strzelają :). A dzieci trzeba pilnować na każdym kroku. Pozdrawiam

      Usuń
  24. Nareszcie nadrobiłam zaległości po ostatnim miesiącu i przeczytałam wszystkie Twoje posty od początku września. Teraz już jestem na bieżąco 😊. Przede wszystkim przesyłam Ci moc urodzinowych życzeń i gratuluję podjęcia decyzji i rozpoczęcia studiów i to na dwóch kierunkach! Wbrew pozorom pedagogika daje sporo możliwości pracy, chociaż trudno mówić o wysokiej pensji zwłaszcza w pierwszych latach pracy. Ale kto wie, może w przyszłości coś się zmieni i pedagodzy zaczną być bardziej doceniani. Ale za to zawód ten potrafi dać ogrom radości, a wiem to z własnego doświadczenia 😃. Pozdrawiam cieplutko 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już myślałam, że przestałaś mnie odwiedzać po tym tekście o błogosławionej już Róży Czackiej :).
      Dziękuję za wszystkie życzenia. Na razie jestem dobrej myśli, że wszystko będzie dobrze. Mam nadzieję, że ulokuję się w pedagogice na dłużej, a nawet na stałe - już teraz pracuję na pół etatu w świetlicy środowiskowej na podstawie magistra z pracy socjalnej. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  25. Lubię takie jesienne spacery. Szukam miejsc z dala od miejskiego zgiełku. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, chociaż ten skwer nie jest znowu tak daleko od miejskiego zgiełku. Ale daje chwilę wytchnienia. Pozdrawiam

      Usuń
  26. Studiując na dwóch kierunkach, co bardzo podziwiam, potrzebujesz miejsc w których naladujesz akumulatory.
    Serdecznie pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom to wcale nie takie trudne. Tylko trzeba regularnie przyswajać wiedze i wszystko będzie dobrze.

      Usuń