Zawsze zastanawiam się, jak łatwo przychodzi nam ocenianie innych. Za chudy, bo pewnie ma anoreksję, za gruby, to pewnie za dużo je. Za mądry, pewnie bez przerwy się uczy, za głupy - to na bank nawet nie spojrzał do książki. Za duży, za mały, za ładny, za brzydki... Przykładów można mnożyć bez liku.
Czytam różne blogi i czasami sama się zastanawiam, jak można aż tak obsmarowywać innych ludzi, zwłaszcza celebrytów, czy tym podobnych osób. Albo ogólnie jakiejś grupy społecznej. Tak, wiem że czasami i u mnie pojawi się wpis krytykujący kogoś, ale nie wydaje mi się, abym przekroczyła pewną granicę. Przede wszystkim staram się pisać jak najbardziej ogólnie i bez wyśmiewania, obrażania, czy też poniżania danej osoby. Nie zawsze mi się może to udaje, ale staram się. A tymczasem niektóre posty u niektórych osób są po prostu niesmaczne. Czyżby ich autorzy chcieli się popisać przed całym światem swoją mądrością, błyskotliwością, może w ten sposób chcą wyładować swoją frustrację, a może nawet zazdrość, że ktoś "nieidealny" jest popularny i ma swoje pięć minut. Ale owo przysłowiowe pięć minut w końcu minie, a taki obraźliwy czy też wyśmiewający wpis zostaje. I to nie ważne, czy był on jednorazowy, jest ich kilka, czy też co chwilę pojawia się on na blogu czy też fanpage danej osoby. Tak naprawdę nie świadczy on o wadach opisywanej osoby, ale o poziomie autora. A czasami naprawdę zniża się on do poziomu osoby pracującej w tanim brukowcu.
Pamiętajmy, że każdy z nas ma swoją godność. Gruby, chudy, wysoki, niski, mądry, głupi, pełnosprawny i upośledzony, ateista, buddysta, Żyd, katolik, Świadek Jehowy, Polak, Niemiec, Amerykanin, Etiopczyk, Kenińczyk, Azjata, milioner, bezdomny, każdy bez wyjątku. I nikt nie ma prawa nam jej odbierać. Żyjemy pod tym samym niebem, oddychamy tym samym powietrzem, pijemy taką samą wodę, nawet jeżeli woda i powietrze różnią się od siebie pod względem jakości. Byli już ludzie, którzy chcieli być lepsi od innych i nie skończyło się to dobrze dla historii świata. Zresztą nie zawsze znamy historię drugiej osoby, może przyczyna np. jej otyłości czy też szczupłości* leży w problemach zdrowotnych albo uwarunkowaniach genetycznych, czy też po prostu ma gorszą / lepszą przemianę materii. I na niewiele zda się powiedzenie, że wystarczy "mniej / więcej żreć", skoro problem leży dużo głębiej, niż nam się wydaje. Bo to, co podziałało w naszym przypadku, niekoniecznie musi znaleźć zastosowanie u innych.
Możemy krytycznie odnieść się do zachowania innych (ale zawsze do zachowania, nie do samej danej osoby), ale róbmy to z taktem, bez ośmieszania i poniżania ich. Prawdopodobnie dana osoba i tak nie zajrzy na naszą stronę, ale to świadczy tylko o nas samych i naszym poziomie. I pamiętajmy - nikt nie jest idealny, nawet my sami.
* to tylko przykład, który najłatwiej jest mi wytłumaczyć
Ja osobiście nie oceniam ludzi, tylko ich zachowanie. Zawsze staram się znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego ktoś postępuje tak, czy inaczej. Na przykład dlaczego prostytutka jest prostytutką? Może dlatego że nie widzi w sobie żadnej innej możliwości zarobku. Dlaczego morderca jest mordercą? Może dlatego, że nie może się pohamować, tak jak ja przed zjedzeniem lizaka.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego nowego obrazu :)
Też staram się oceniać czyjeś zachowanie niż kogoś jako człowieka. I w pewnym sensie zrozumieć, nawet jeżeli nie jest to takie łatwe, albo zajmuje mi trochę więcej czasu. Zdarza się, że piszę coś krytykując czyjeś zachowanie, jednak staram się przynajmniej nie ujawniać jego danych. Pozdrawiam
UsuńTeż mnie to strasznie razi, dlatego nie czytam ani takich blogów, ani komentarzy, unikam też rozmów z ludźmi, którzy tak łatwo potrafią oceniać...
OdpowiedzUsuńJa też staram się unikać takich blogów i blogerów, ale nie zawsze jest to możliwe. Chociaż to oczywiście ode mnie zależy, czy kliknę i wejdę i przeczytam coś takiego, czy też nie. Pozdrawiam
UsuńNie zawsze podoba nam się postępowanie niektórych ludzi. Nie oceniam, bo tak mało wiem o powodach dla których tak jest. Myślę, że ludzie, którzy oceniają sami mają problemy i w ten sposób się dowartościowują. Ale żeby pisać to na blogu to już mocno nie jest w porządku. Takich blogów nie czytałam i nie będę czytać. Pozdrawiam serdecznie 🌷
OdpowiedzUsuńJa bym jeszcze dodała, że może w ten sposób wyładowują swoją frustrację. Myślą, że są fajni, bo kilka komentarzy jest pozytywnych. Jednak zauważyłam, że jest to kółko wzajemnej adoracji - cokolwiek by jego członkowie nie napisali - będzie dobrze. Nie, nie będzie, zwłaszcza kiedy z nazwiska wymieniają, jakie ale mają do kogo. Pozdrawiam serdecznie
UsuńNiestety.śeiat nie jest idealny zapewne ludzie , którzy wiecznie wyśmiewają i krytykują innych sami czują się niewiele warci.
OdpowiedzUsuńMoże i tak. Tylko, że w ten sposób daleko nie zajdą i tylko same siebie nakręcają. Pozdrawiam
UsuńMogłabym się podpisać pod Twoją notatką obiema rękami. Na szczęście nie odwiedzam blogów na których w taki sposób ocenia się innych ludzi. Bardzo lubię rzetelną polemikę. Pozdrawiam serdecznie 🤗
OdpowiedzUsuńDziękuję :). No właśnie z takimi osobami nawet nie da się wejść w dyskusje ani mieć inne zdanie, bo od razu też jest się zmieszanym z błotem. Pozdrawiam
UsuńŚwięta prawda Karolinko, tacy ludzie chcą chyba zaistnieć a sami się pogrążają, pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńDokładnie jest tak, jak piszesz.
UsuńPozdrawiam serdecznie
Jestem na nie z obgadywaniem!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie kochana:)
Ja też. Szczególnie z imienia i nazwiska. Pozdrawiam
UsuńTakich blogów najlepiej nie odwiedzać, po co nam negatywne emocje.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Karolinko.
Staram się nie odwiedzać takich blogów, chociaż nie zawsze mi się to udaje. A potem po prostu zastanawiam się, jak można być tak małostkowym.
UsuńPozdrawiam
To, o czym piszesz, to nie ocenianie, raczej zwykłe oczernianie czy hejtowanie.
OdpowiedzUsuńOd ocen mimo wszystko trudno uciec, każdy ma swoje poglądy i nie wszystko musi się wszystkim podobać.
Jasne, że od ocen trudno uciec. Ale swoje poglądy trzeba też umieć umiejętnie wyrazić. Pozdrawiam
UsuńWitaj, Karolino.
OdpowiedzUsuńNie da się nie oceniać innych:)
Ważne by nie uprzedzać się przedwcześnie, starać się o obiektywizm i wykrzesać z siebie choć iskierkę sympatii, nawet takiej na kredyt. O czym, zresztą, sama napisałaś wyżej:)
Pozdrawiam:)
Niby to takie łatwe, ale jednak bardzo, bardzo trudne. Pozdrawiam
UsuńJeśli mam być szczera, to nie natknęłam się dotychczas na taki blog...
OdpowiedzUsuńAż zazdroszczę i gratuluję, bo ja trafiłam na przynajmniej dwa takie. Pozdrawiam
UsuńNie lubię podobnych ataków i unikam ludzi, którzy tak piszą, bo za bardzo mnie to denerwuje. Szczególnie, jeśli to, o co ktoś się czepia, to drobiazg, jak te związane z wyglądem.
OdpowiedzUsuńAle chyba o takie drobiazgi najprościej jest się przyczepić. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo nigdy jakoś specjalnie nie zwracam na to uwagi. Pozdrawiam
UsuńUważam że każdy ma prawo się wypowiedzieć... Jeśli blog, to każdego to jest indywidualna sprawa co pisze... Ale świat jest jaki jest. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJasne, że każdy ma prawo wypowiadać się i u siebie, i u innych. Tego nie kwestionuję. Tylko po co od razu w wyśmiewczym tonie krytykować innych, zwłaszcza tych, którzy nam w jakiś sposób nie odpowiadają? I jeszcze robić to w stylu, że ja jestem super, a inni są be, bo mają inne zdanie? Pozdrawiam
UsuńOcenianie innych to dla mnie najgorszy rodzaj ludzkiej toksyczności i takim znajomościom mówię zdecydowanie nie. Nie mamy prawa nikogo osądzać, każdego z nas ukształtowała inna przeszłość i krytykowanie innych tylko na podstawie tego co się widzi albo tego, co się myśli, że się wie jest okropne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Niestety, niektórzy uważają, że mają pełne prawo do krytykowania innych, bo przecież w Internecie wszystko wolno. Ale jak już się zwróci takim ludziom (hejterom) uwagę, to następuje wielka obraza majestatu. Pozdrawiam
Usuńsama prawda, pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam serdecznie
UsuńTo prawda, że ocenianie innych przychodzi bardzo łatwo, a tak naprawdę zazwyczaj o drugiej osobie nic nie wiemy... Godności żadnemu człowiekowi nie można odebrać, a jeżeli ktoś obsmarowuje jakieś osoby w internecie to chyba ma za dużo czasu... Krytyczne uwagi i konstruktywna krytyka jak najbardziej jest potrzebna, ale trzeba znać granice, których nie warto przekraczać... Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńCoraz częściej mam wrażenie, że nie znamy tych granic, czy też nie chcemy ich poznać, a przez to nie mamy żadnych zahamowań przed tym, co robimy. Pozdrawiam
UsuńOj dużo hejtu jest w internecie, staram się unikać blogów nasączonych jadem...
OdpowiedzUsuńOstatnio mam wrażenie, że wręcz jest tego hejtu za dużo, w myśl zasady - anonimowemu wolno więcej. Ale czy na pewno? Pozdrawiam
UsuńKarolinko!
OdpowiedzUsuńJestem długo w blogosferze i wielokrotnie spotkałam się na blogach z taką krytyką. Omijam szerokim łukiem osoby i ich blogi przekraczające dozwoloną krytykę. Bardzo mi się to niepodoba.
Serdecznie pozdrawiam:)
Mi też. Tym bardziej, że niektórzy blogerzy niestety zdają się nie mieć żadnych zahamowań. Pozdrawiam
UsuńNiektórzy nie rozróżniają dyskusji/konstruktywnej krytyki od personalnych (często wulgarnych) ataków i komentarzy.
OdpowiedzUsuńTudzież myślą, że skoro w Internecie są anonimowi, to wszystko im wolno. Ale to tak nie działa. Pozdrawiam
UsuńOj to prawda! Belki w swoim oku nie widać...
OdpowiedzUsuńJak widać biblijne przysłowie jest aktualne zawsze i wszędzie. Pozdrawiam
UsuńNie wchodzę na takie wpisy czy blogi. Jeśli krytykować, to zachowania. Wyśmiewanie czy hejt - to dno. Niechby się każdy zajmował sobą i wytykaniem sobie, a nie innym.
OdpowiedzUsuńTeż staram się głównie krytykować zachowania, chociaż na podstawie konkretnych osób. Ale staram się ich ani nie poniżać, ani nie ośmieszać. No bo po co? Czy dzięki temu będę "lepsza"? "Fajniejsza"? "Mądrzejsza"? Niestety, tak to nie działa. Pozdrawiam
Usuń