Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

poniedziałek, 6 maja 2024

1928. Ocenianie innych tak łatwo nam przychodzi

Zawsze zastanawiam się, jak łatwo przychodzi nam ocenianie innych. Za chudy, bo pewnie ma anoreksję, za gruby, to pewnie za dużo je. Za mądry, pewnie bez przerwy się uczy, za głupy - to na bank nawet nie spojrzał do książki. Za duży, za mały, za ładny, za brzydki... Przykładów można mnożyć bez liku. 
Czytam różne blogi i czasami sama się zastanawiam, jak można aż tak obsmarowywać innych ludzi, zwłaszcza celebrytów, czy tym podobnych osób. Albo ogólnie jakiejś grupy społecznej. Tak, wiem że czasami i u mnie pojawi się wpis krytykujący kogoś, ale nie wydaje mi się, abym przekroczyła pewną granicę. Przede wszystkim staram się pisać jak najbardziej ogólnie i bez wyśmiewania, obrażania, czy też poniżania danej osoby. Nie zawsze mi się może to udaje, ale staram się. A tymczasem niektóre posty u niektórych osób są po prostu niesmaczne. Czyżby ich autorzy chcieli się popisać przed całym światem swoją mądrością, błyskotliwością, może w ten sposób chcą wyładować swoją frustrację, a może nawet zazdrość, że ktoś "nieidealny" jest popularny i ma swoje pięć minut. Ale owo przysłowiowe pięć minut w końcu minie, a taki obraźliwy czy też wyśmiewający wpis zostaje. I to nie ważne, czy był on jednorazowy, jest ich kilka, czy też co chwilę pojawia się on na blogu czy też fanpage danej osoby. Tak naprawdę nie świadczy on o wadach opisywanej osoby, ale o poziomie autora. A czasami naprawdę zniża się on do poziomu osoby pracującej w tanim brukowcu.
Pamiętajmy, że każdy z nas ma swoją godność. Gruby, chudy, wysoki, niski, mądry, głupi, pełnosprawny i upośledzony, ateista, buddysta, Żyd, katolik, Świadek Jehowy, Polak, Niemiec, Amerykanin, Etiopczyk, Kenińczyk, Azjata, milioner, bezdomny, każdy bez wyjątku. I nikt nie ma prawa nam jej odbierać. Żyjemy pod tym samym niebem, oddychamy tym samym powietrzem, pijemy taką samą wodę, nawet jeżeli woda i powietrze różnią się od siebie pod względem jakości. Byli już ludzie, którzy chcieli być lepsi od innych i nie skończyło się to dobrze dla historii świata. Zresztą nie zawsze znamy historię drugiej osoby, może przyczyna np. jej otyłości czy też szczupłości* leży w problemach zdrowotnych albo uwarunkowaniach genetycznych, czy też po prostu ma gorszą / lepszą przemianę materii. I na niewiele zda się powiedzenie, że wystarczy "mniej / więcej żreć", skoro problem leży dużo głębiej, niż nam się wydaje. Bo to, co podziałało w naszym przypadku, niekoniecznie musi znaleźć zastosowanie u innych. 
Możemy krytycznie odnieść się do zachowania innych (ale zawsze do zachowania, nie do samej danej osoby), ale róbmy to z taktem, bez ośmieszania i poniżania ich. Prawdopodobnie dana osoba i tak nie zajrzy na naszą stronę, ale to świadczy tylko o nas samych i naszym poziomie. I pamiętajmy - nikt nie jest idealny, nawet my sami.

* to tylko przykład, który najłatwiej jest mi wytłumaczyć

42 komentarze:

  1. Ja osobiście nie oceniam ludzi, tylko ich zachowanie. Zawsze staram się znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego ktoś postępuje tak, czy inaczej. Na przykład dlaczego prostytutka jest prostytutką? Może dlatego że nie widzi w sobie żadnej innej możliwości zarobku. Dlaczego morderca jest mordercą? Może dlatego, że nie może się pohamować, tak jak ja przed zjedzeniem lizaka.
    Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego nowego obrazu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też staram się oceniać czyjeś zachowanie niż kogoś jako człowieka. I w pewnym sensie zrozumieć, nawet jeżeli nie jest to takie łatwe, albo zajmuje mi trochę więcej czasu. Zdarza się, że piszę coś krytykując czyjeś zachowanie, jednak staram się przynajmniej nie ujawniać jego danych. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Też mnie to strasznie razi, dlatego nie czytam ani takich blogów, ani komentarzy, unikam też rozmów z ludźmi, którzy tak łatwo potrafią oceniać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się unikać takich blogów i blogerów, ale nie zawsze jest to możliwe. Chociaż to oczywiście ode mnie zależy, czy kliknę i wejdę i przeczytam coś takiego, czy też nie. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nie zawsze podoba nam się postępowanie niektórych ludzi. Nie oceniam, bo tak mało wiem o powodach dla których tak jest. Myślę, że ludzie, którzy oceniają sami mają problemy i w ten sposób się dowartościowują. Ale żeby pisać to na blogu to już mocno nie jest w porządku. Takich blogów nie czytałam i nie będę czytać. Pozdrawiam serdecznie 🌷

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym jeszcze dodała, że może w ten sposób wyładowują swoją frustrację. Myślą, że są fajni, bo kilka komentarzy jest pozytywnych. Jednak zauważyłam, że jest to kółko wzajemnej adoracji - cokolwiek by jego członkowie nie napisali - będzie dobrze. Nie, nie będzie, zwłaszcza kiedy z nazwiska wymieniają, jakie ale mają do kogo. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Niestety.śeiat nie jest idealny zapewne ludzie , którzy wiecznie wyśmiewają i krytykują innych sami czują się niewiele warci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak. Tylko, że w ten sposób daleko nie zajdą i tylko same siebie nakręcają. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Mogłabym się podpisać pod Twoją notatką obiema rękami. Na szczęście nie odwiedzam blogów na których w taki sposób ocenia się innych ludzi. Bardzo lubię rzetelną polemikę. Pozdrawiam serdecznie 🤗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). No właśnie z takimi osobami nawet nie da się wejść w dyskusje ani mieć inne zdanie, bo od razu też jest się zmieszanym z błotem. Pozdrawiam

      Usuń
  6. Święta prawda Karolinko, tacy ludzie chcą chyba zaistnieć a sami się pogrążają, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jest tak, jak piszesz.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Jestem na nie z obgadywaniem!
    Pozdrawiam serdecznie kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Szczególnie z imienia i nazwiska. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Takich blogów najlepiej nie odwiedzać, po co nam negatywne emocje.
    Pozdrawiam, Karolinko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie odwiedzać takich blogów, chociaż nie zawsze mi się to udaje. A potem po prostu zastanawiam się, jak można być tak małostkowym.
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. To, o czym piszesz, to nie ocenianie, raczej zwykłe oczernianie czy hejtowanie.
    Od ocen mimo wszystko trudno uciec, każdy ma swoje poglądy i nie wszystko musi się wszystkim podobać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że od ocen trudno uciec. Ale swoje poglądy trzeba też umieć umiejętnie wyrazić. Pozdrawiam

      Usuń
  10. Witaj, Karolino.

    Nie da się nie oceniać innych:)
    Ważne by nie uprzedzać się przedwcześnie, starać się o obiektywizm i wykrzesać z siebie choć iskierkę sympatii, nawet takiej na kredyt. O czym, zresztą, sama napisałaś wyżej:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby to takie łatwe, ale jednak bardzo, bardzo trudne. Pozdrawiam

      Usuń
  11. Jeśli mam być szczera, to nie natknęłam się dotychczas na taki blog...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż zazdroszczę i gratuluję, bo ja trafiłam na przynajmniej dwa takie. Pozdrawiam

      Usuń
  12. Nie lubię podobnych ataków i unikam ludzi, którzy tak piszą, bo za bardzo mnie to denerwuje. Szczególnie, jeśli to, o co ktoś się czepia, to drobiazg, jak te związane z wyglądem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chyba o takie drobiazgi najprościej jest się przyczepić. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo nigdy jakoś specjalnie nie zwracam na to uwagi. Pozdrawiam

      Usuń
  13. Uważam że każdy ma prawo się wypowiedzieć... Jeśli blog, to każdego to jest indywidualna sprawa co pisze... Ale świat jest jaki jest. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że każdy ma prawo wypowiadać się i u siebie, i u innych. Tego nie kwestionuję. Tylko po co od razu w wyśmiewczym tonie krytykować innych, zwłaszcza tych, którzy nam w jakiś sposób nie odpowiadają? I jeszcze robić to w stylu, że ja jestem super, a inni są be, bo mają inne zdanie? Pozdrawiam

      Usuń
  14. Ocenianie innych to dla mnie najgorszy rodzaj ludzkiej toksyczności i takim znajomościom mówię zdecydowanie nie. Nie mamy prawa nikogo osądzać, każdego z nas ukształtowała inna przeszłość i krytykowanie innych tylko na podstawie tego co się widzi albo tego, co się myśli, że się wie jest okropne.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, niektórzy uważają, że mają pełne prawo do krytykowania innych, bo przecież w Internecie wszystko wolno. Ale jak już się zwróci takim ludziom (hejterom) uwagę, to następuje wielka obraza majestatu. Pozdrawiam

      Usuń
  15. sama prawda, pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. To prawda, że ocenianie innych przychodzi bardzo łatwo, a tak naprawdę zazwyczaj o drugiej osobie nic nie wiemy... Godności żadnemu człowiekowi nie można odebrać, a jeżeli ktoś obsmarowuje jakieś osoby w internecie to chyba ma za dużo czasu... Krytyczne uwagi i konstruktywna krytyka jak najbardziej jest potrzebna, ale trzeba znać granice, których nie warto przekraczać... Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz częściej mam wrażenie, że nie znamy tych granic, czy też nie chcemy ich poznać, a przez to nie mamy żadnych zahamowań przed tym, co robimy. Pozdrawiam

      Usuń
  17. Oj dużo hejtu jest w internecie, staram się unikać blogów nasączonych jadem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mam wrażenie, że wręcz jest tego hejtu za dużo, w myśl zasady - anonimowemu wolno więcej. Ale czy na pewno? Pozdrawiam

      Usuń
  18. Karolinko!
    Jestem długo w blogosferze i wielokrotnie spotkałam się na blogach z taką krytyką. Omijam szerokim łukiem osoby i ich blogi przekraczające dozwoloną krytykę. Bardzo mi się to niepodoba.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też. Tym bardziej, że niektórzy blogerzy niestety zdają się nie mieć żadnych zahamowań. Pozdrawiam

      Usuń
  19. Niektórzy nie rozróżniają dyskusji/konstruktywnej krytyki od personalnych (często wulgarnych) ataków i komentarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tudzież myślą, że skoro w Internecie są anonimowi, to wszystko im wolno. Ale to tak nie działa. Pozdrawiam

      Usuń
  20. Oj to prawda! Belki w swoim oku nie widać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać biblijne przysłowie jest aktualne zawsze i wszędzie. Pozdrawiam

      Usuń
  21. Nie wchodzę na takie wpisy czy blogi. Jeśli krytykować, to zachowania. Wyśmiewanie czy hejt - to dno. Niechby się każdy zajmował sobą i wytykaniem sobie, a nie innym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też staram się głównie krytykować zachowania, chociaż na podstawie konkretnych osób. Ale staram się ich ani nie poniżać, ani nie ośmieszać. No bo po co? Czy dzięki temu będę "lepsza"? "Fajniejsza"? "Mądrzejsza"? Niestety, tak to nie działa. Pozdrawiam

      Usuń