Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

piątek, 22 listopada 2024

2069. Gra w kółka i krzyżyki

Mniej więcej tak wyglądają ćwiczenia z pedagogiki kultury. Myślałam, że po ponownym przerobieniu "Podstaw pedagogiki" Hessena nic nie jest w stanie mnie zdziwić czy też zaskoczyć (o moja święta naiwności!). Tymczasem już na pierwszych zajęciach, na które udało mi się dotrzeć, przekonałam się, że pomysłowość wykładowców nie ma chyba granic - po co stawiać aktywnym studentom plusiki, zwane też krzyżykami, skoro dużo oryginalniej jest dać "kółeczko" (chociaż z mojej perspektywy był to okrąg). Wpadlibyście na to? Bo ja chyba nie.
Tak więc Moi Drodzy (ech, chyba udzielił mi się ten zwrot od Księdza Niosącego Światło, bo w tak sympatyczny sposób zwraca się do wiernych na każdej Mszy, której jest głównym koncelebransem), są zajęcia, na których otrzymuje się plusy za aktywność i takie, z których można wyjść z kółkiem / kręgiem (jak kto woli). Co prawda nie za bardzo rozumiem system ich przyznawania, bo niektórzy mówili dużo i nie otrzymali nic, a inni, np. ja, mówili niewiele, a mimo to zostali obdarowani kółkiem. Ciekawa jestem, czy w ostatecznym rozrachunku będzie ono brane pod uwagę. Oby...

4 komentarze:

  1. Na początku pomyślałam właśnie o grze w kółko i krzyżyk....
    Może kółeczka dostaje się za to co się mówi, a nie ile....:)))
    Pozdrawiam serdecznie Karolinko

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze mnie przekonywano, że nie oceny są ważne, ale wiedza jaką się zdobyło. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie bardzo kreatywni są ci wykładowcy. U nas na roku facet z księgarstwa stawiał nieprzygotowanym czarną kropkę przy nazwisku w swoim kajeciku jak sam go nazywał. Pozdrawiam serdecznie 😀

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dobrze, że jestem już poza wszelkimi ocenami.

    OdpowiedzUsuń