Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

piątek, 17 czerwca 2016

"Oscarowe środy"

Od jakiegoś czasu na mojej uczelni realizowany jest projekt "Oscarowe środy" w ramach których w środowe wieczory wyświetlane są na auli głównej filmy, które zostały nagrodzone statuetką Oscara. Wstęp jest darmowy, jedyne co jest wymagane to pokazanie aktualnej legitymacji studenckiej poświadczającej, że jest się studentem tej, a nie innej uczelni. Pomysłowe, prawda?
Pierwszym filmem jaki miałam okazję w ten sposób obejrzeć był wzruszający film wyreżyserowany przez Lenny'ego Abrahamsona - "Pokój". Jest to historia pięcioletniego Jacka, uroczego chłopca posiadającego długie włosy niczym biblijny Samson, który przez pierwszych pięć lat swojego życia nie wychodził z pokoju, w którym przebywał wraz z mamą. Pomieszczenie, chociaż niewielkie i mieszczące w sobie również kuchnię i łazienkę, jest dla chłopca całym światem. Malec jest tak przeświadczony o tym, że poza murami pomieszczenia nic nie ma, że traktuje świat pokazywany w telewizji jako fikcję. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że wraz z mamą jest tylko więźniem despotycznego mężczyzny, który jest jego domniemanym ojcem i jedynym łącznikiem ze światem zewnętrznym - Starym Nickiem. To on dostarcza matce i synowi jedzenie, ubrania oraz środki czystości. Jednak za każdym razem, kiedy przychodzi do nich, matka zamyka chłopca w szafie. Jack rośnie, zadaje mamie coraz więcej kłopotliwych pytań. Ona zaś nie zawsze umie na nie odpowiedzieć. W końcu postanawia wydostać siebie i syna z więzienia. Kiedy pomysł z chorobą chłopca nie wypala, matka postanawia go "uśmiercić" - zawija Jacka w dywan, nakazując mu po pewnym czasie się odwinąć i poszukać pomocy. Kiedy Stary Nick przychodzi do "pokoju" i widzi zwinięty w rulon dywan, Ma wmawia mu, że "chorujący od pewnego czasu" chłopiec umarł. Zszokowany mężczyzna wierzy w kłamstwa i zabiera dywan z Jackiem, aby go wywieźć i zakopać. Kiedy zatrzymuje się przed znakiem "STOP", chłopiec spełnia prośbę mamy. Co prawda Stary Nick zauważa podstęp, jednak dzięki czujności przypadkowego przechodnia nie dostaje się w ręce tyrana. Wezwany patrol policji, dzięki wskazówkom chłopca, odnajduje kryjówkę w której przetrzymywana jest jego matka. Uwolnieni matka i syn powoli przyzwyczajają się do nowego, nieznanego szczególnie Jackowi, życia. "Pokój" to piękna opowieść o miłości matki do dziecka, jak też dziecka do matki, nie "dlatego, że", ale "mimo wszystko". Od pierwszych chwil widać, że matka chłopca robi wszystko co może, aby prawidłowo się rozwijał - nawet organizuje mu "biegi" na kilku metrach kwadratowych, na których mieszkają. Jack jednak dorasta i widzi coraz więcej. W filmie ujęło mnie też to, że wiele spostrzeżeń pokazanych jest z perspektywy chłopca, która znacznie różni się od postrzegania świata przez dorosłych - Jack to mądre, inteligentne i spostrzegawcze dziecko, a nade wszystko wrażliwe. Na seans polecam wziąć paczkę chusteczek - można się wzruszyć.
Drugi film, "Syn Szawła" oponował w zupełnie innych klimatach. Są to 48 godziny wyjęte z życia członka Sonderkommando z Auschwitz, występującego w filmie pod imieniem Szaweł. Szaweł pracuje w obozowym szpitalu - ma za zadanie wynosić zwłoki zmarłych w nim ludzi do krematorium. Pewnego razu mężczyzna jest świadkiem bezsensownej śmierci nastoletniego chłopca. Za wszelką cenę, wbrew obowiązującym w obozie regułom, postanawia godnie go pochować w ziemi, unikając w ten sposób spalenia go w krematorium. Nie jest to proste. Lekarz nie może mu legalnie wydać ciała nastolatka, ponieważ zgodnie z procedurami każdemu zmarłemu w szpitalu trzeba zrobić sekcję zwłok. Mężczyzna postanawia jednak zaryzykować i wykrada drobne ciało zawinięte w płótno. Aby żydowski pogrzeb miał sens, Szaweł musi jeszcze znaleźć rabina, który odmówiłby nad chłopcem modlitwę za zmarłych - kadysz. Nie jest to proste, ponieważ duchowni żydowscy zazwyczaj ukrywają pełnioną przez siebie funkcję. Towarzyszy z Sonderkommando dziwi nietypowe zachowanie współczłonka grupy - tymczasem Szaweł mówi wszystkim, że musi pochować własnego syna. Tylko niektórzy z nich znają prawdę, chłopiec jest dla mężczyzny zupełnie obcą osobą. Osobiście jestem fanką filmów opowiadających o holokauście, więc i ten oglądałam z zapartym tchem. Tam, gdzie zanikły pozornie wszelkie reguły, czasami budziły się w zwyczajnych ludziach ludzkie instynkty. Tytułowy Szaweł robi wszystko, aby wynieść chłopca poza teren obozu i godnie pogrzebać, a za razem sprawić mu namiastkę żydowskiego rytuału. Nieustannie szuka też rabina, nie zrażając się kolejnymi porażkami. Z drugiej strony po raz kolejny jesteśmy świadkami relacji nadludzie-podludzie, jakie miały miejsce w obozach, podziałów na lepszych i gorszych. Reżyser nie przebierał w środkach i w dość brutalny, a za razem wiarygodny sposób ukazał obozową rzeczywistość. Jesteśmy świadkami ludzkich dramatów i knucia różnych intryg. Film został nakręcony w tak ciekawy sposób, że widz właściwie nie dostrzega, że jego akcja trwa tylko dwa dni, Osobiście miałam wrażenie, że wszystko dzieje się w tydzień, może trochę dłużej. Ale to tylko potęguje dramatyczność wielu scen i wzbudza w widzu pytanie: Czy Szawłowi uda się wykraść ciało chłopca z szpitala? Czy znajdzie rabina, który odmówi rytualny kadysz? Czy nastolatek zostanie godnie pochowany? Zarówno zwrotność akcji, jak i wiele innych czynników sprawiają, że film trzyma w napięciu naprawdę do końca jego trwania. W pełni zasłużony Oscar w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.

Bardzo się cieszę, że powstała taka inicjatywa, ponieważ nie zawsze jesteśmy w stanie iść zobaczyć jakiś wartościowy film, czy też nie mamy na to środków. Bardzo chciałabym, aby podobną inicjatywę podjęły inne uczelnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz