Wejście Polski do Unii Europejskiej pamiętam o wiele lepiej niż wejście do NATO, które miało miejsce pięć lat wcześniej. Byłam wtedy starsza i dojrzalsza o te 5 lat(w końcu gimnazjum to nie podstawówka, prawda?), a i więcej się o tym mówiło na lekcjach szkolnych, chociażby przy okazji takiej geografii czy WOS-u(a z drugiej strony ciężko mówić w drugiej klasie szkoły podstawowej o tym, co to jest NATO). Pamiętam też, że chyba rok wcześniej było referendum dotyczące tego, czy Polacy chcą przystąpić do Unii Europejskiej. W naszej szkole też się ono odbyło, ale uprawnieni do udziału w nim byli tylko uczniowie gimnazjum. A ja dopiero kończyłam podstawówkę... W każdym razie kiedy zapytałam rodziców potem jak głosowali, odpowiedzieli mi, że na tak, ale tylko dlatego, żeby młodemu pokoleniu żyło się lepiej.
Człowiek nasłuchawszy w telewizji się szeregu obietnic wyobrażał sobie nie wiadomo co. Chyba najbardziej do wyobraźni przemawiały "otwarte granice", które miały przyjść dopiero za kilka lat, kiedy Polska wstępowała do strefy Schengen(pamiętacie jeszcze sprawdzanie paszportów na granicy? Bo ja tak). A tu po prostu obudził się 1 maja 2004 roku i już miał świadomość, że jest członkiem wspólnoty europejskiej. Bez większych fajerwerków i fanfar. No, chyba że się mieszkało w większym mieście. Ale to już zupełnie inna bajka... Pamiętam jeszcze, że w szkole przygotowywany był apel na ten temat połączony z konkursem wiedzy na temat krajów członkowskich. I że za pierwsze miejsce dostałam pustą kasetę magnetofonową przeznaczoną na nagrywanie. Czy dzisiaj jeszcze ktoś pamięta te czasy, kiedy nagrywało się piosenki lecące w radiu na kasety?
Jakby tego nie mówić - od 15 lat jesteśmy w Unii, czy nam się to podoba, czy też nie. Jak wszystko - ma to swoje dobre i złe strony, tyle samo zwolenników, jak i przeciwników. I nie ma w tym nic niezdrożnego, każdy z nas ma prawo mieć swoje zdanie.
A poza tym zgadujcie kto dzisiaj obchodzi 5 urodziny...
wszystkiego naj dla Pusi!!! :* u nas starsza trójca kończy dziś 10lat, mozna poogladac wyplochy ^^
OdpowiedzUsuńPusia dziękuje za życzenia i życzy Twojemu kotu też wszystkiego co najlepsze
UsuńDostała jakiś prezent z tej okazji ??
OdpowiedzUsuńKilka razy została pogłaskana :)
UsuńI te piąte urodziny to fajniejsza wiadomość, wszak to Twoja przyjaciółka:-)
OdpowiedzUsuńI to najlepsza, jaką miałam
UsuńWszystkiego dobrego dla Pusi.:) Przesyłam głaski dla kotki. Udanej majówki Karolinko.:)
OdpowiedzUsuńDziękuję w imieniu Pusi i swoim
UsuńWszystkiego najlepszego dla Twojej pupilki. Co do UE to masz rację, są plusy i minusy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Karolinko:)
Dziękuję w imieniu Pusi :)
UsuńNajlepszego dla solenizantki i jej Pani:**
OdpowiedzUsuńDziękujemy bardzo
UsuńPogłaskaj ode mnie kicię :)
OdpowiedzUsuńPusiasta pogłaskana :)
UsuńOkazało się, że Polacy są mądrzejsi od Brytyjczyków, którzy od 2016 sami nie wiedzą, czy chcą wyjść z UE czy w niej zostać..
OdpowiedzUsuńWszystko ma swoje plusy i minusy, ale wystarczy uświadomić sobie, że Polska od 2004 roku otrzymała od Unii ponad 400 miliardów złotych!!
Sama nie wiem czy z tych Brytyjczyków śmiać się czy płakać.
UsuńKarolinko pamiętam, pamiętam te kasety - mam jeszcze czy wyrzuciłam haha jak zrobię porządki po remoncie to sie okaże. Ale wczoraj płyty przeglądałam i hity disco zagraniczne, to już nie to ;) Oczywiście ulubieńcy pozostaną ;) Mizianko dla kici :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ja jeszcze trzymam niektóre z tych kaset w pudełkach :).
UsuńPusia pomiziana :)
Karolinko, oczywiście, że pamiętam kasety, jeszcze do niedawna jakieś mi się plątały po domu, chociaż już nie maiłam ich na czym odtwarzać.
OdpowiedzUsuńSto lat dla Pusi!
U mnie do tej pory się pałętają :).
UsuńDziękuję za życzenia w imieniu Pusi :)
Cóż, ja emerytka pamiętam jeszcze czasy gdy nagrywałam na taśmy do magnetofonu szpulowego :) Kasety pojawiły się trochę później. Nie do wiary jak ten świat się zmienia.
OdpowiedzUsuńSerdeczności Karolinko.
Magnetofon szpulowy to jednak jeszcze nie moja czasy :). Ale mojego taty już tak. Pozdrawiam
Usuń