Wczorajsze zmoknięcie nie wyszło mi na dobre i dzisiaj rano obudziłam się z katarem i stanem podgorączkowym. A przecież musiałam dzisiaj wygłosić referat na temat mniejszości narodowych w naszym kraju. Nudy jak nie wiem, sama teoria, zero praktyki. W efekcie sama do końca nie wiedziałam co mówię. Dobrze, że całą prezentację multimedialną zrobiłam zanim mnie wzięło - przynajmniej ona była w tym wszystkim logiczna.
Chorować za bardzo też nie mam czasu. Gorący okres, z M. trzeba na bieżąco przerabiać materiał, w dodatku w sobotę jestem na Lednicy. Mam nadzieję, że to tylko niegroźne przeziębienie, które zaraz mi przejdzie. Na razie nie poszłam na trening(a następny start w biegu już w przyszły wtorek) i piję Calcium. Trener i tak kazał mi się kurować, więc się kuruję. Zobaczymy co będzie jutro. Chociaż nie, jutro i tak muszę się zebrać. Ale nie takie rzeczy się robiło.
Najlepsze jest jednak to, że zamiast chorować zimą, ja choruję w środku wiosny. Wiem, wiem, w tym roku to ja miałam lato w styczniu. Chodzi jednak o samą zasadę.
Pozytywny aspekt tego wszystkiego jest jednak taki, że nadrobiłam czytanie wielu Waszych blogów, chociaż nie wszystkich. O tak, szukanie pozytywów w sytuacji w jakiej się znajdujemy niekiedy bardzo pomaga.
Kuruj się! Ty musisz o siebie też zadbać!!!
OdpowiedzUsuńUdało mi się wykurować w 2 dni
Usuń:D Ojj ta, warto szukać pozytywów w życiu :) A ja życzę Ci dużo zdrówka :D
OdpowiedzUsuńJestem przerażona ludźmi, którzy widzą w swoim życiu same negatywne rzeczy...
UsuńDbaj o siebie Karolinko i wracaj do zdrowia.
OdpowiedzUsuńDbam o siebie, dbam
Usuńzdrówka:)
OdpowiedzUsuńDziękuję
UsuńZdrowia życzę :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo
UsuńMa byc w końcu ciepło, więc łyknij porządną dawkę witamin, by na Lednicy dać radę!
OdpowiedzUsuńNa noc wypiłam witaminę C i to mi chyba pomogło
UsuńZdrówka!
OdpowiedzUsuńDziękuję
UsuńZdrówka, mnie też coś bierze, ale też mam nadzieję, że to tylko coś chwilowego i że zaraz ze mnie wszelkie choróbska zejdą. Pozdrawiam cieplutko! ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję, mam nadzieję, że nie pochorowałeś się na dobre
UsuńNo piękna postawa. Polecam pić przegotowaną wodę plus miód, cytryna i imbir. Życzę mega szybkiego powrotu do zdrowia, nie będzie Ci głupie choróbsko psuło planów! Uściski. <3 :)
OdpowiedzUsuńW sumie na cytrynę i miód jestem uczulona, więc ta mikstura nie na wiele by się zdała... Ale i tak dziękuję za radę.
UsuńZdrowiej szybko, Karolinko.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo Gosiu
UsuńCzasami małe przeziębienie może się zmienić w coś gorszego, więc uważaj na siebie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Na szczęście teraz rozeszło się po kościach
UsuńWitaj już czerwcowo
OdpowiedzUsuńNa początku jak zawsze dziękuję, za ciepłe słowo od Ciebie, które znalazłam na moich zielonych stronkach.
Tak, te majowe deszcze są nagłe i silne, ale bez wody wszystko schnie, jednak z drugiej strony nadmiar wody może być też katastrofalny. Mam jednak, że dzisiejsza pogoda dopisze.
Na nadchodzące dni życzę Ci odwagi na każdy następny dzień i życzliwości od innych
Pozdrawiam urzekającymi już zapachami czerwca
Dziękuję bardzo Ismeno.
UsuńMnie także jest miło czytać Twoje słowa na moim skromnym blogu. Pozdrawiam serdecznie
Ja mam to samo, zapalenie ucha? maj. zapalenie zatok? sierpien albo lipiec, a zimą spokój przeważnie...
OdpowiedzUsuńa teraz jelitówka ze szkoły dziecka. jak nie urok to... :D
zdrowia!
Tzn. ja często się zaziębiam, ale w tym roku miałam względny spokój w tej kwestii.
Usuń