Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

czwartek, 24 grudnia 2020

1250. W ślad z Mistrzem księdzem Janem Twardowskim chciałabym Wam złożyć życzenia

 
W zamyśle miałam wystąpić z Pusią, ale dziewczyna nie miała najmniejszej ochoty wystąpić w tym filmie.
Kochani, przyszedł najpiękniejszy okres w roku kalendarzowym - czas Bożego Narodzenia. Nawet jeżeli jesteśmy niewierzącymi, są to dla nas wyjątkowe dni. Czas kojarzący się ze wspólnym świętowaniem w gronie rodzinnym. W tym roku święta wyglądają nieco inaczej - pandemia wymusiła na nas zmianę wielu przyzwyczajeń. Musieliśmy w większości przypadków zrezygnować z rodzinnych spotkań, a złożenie życzeń dalszym krewnym ograniczyć do tych, składanych przez telefon. "Obrażeni" na wszystko dookoła zapominamy, co w tym wszystkim jest najważniejsze. A tymczasem to od nas zależy, czy przyjmiemy postawę Mędrców i pasterzy, którzy uwierzyli i za wszelką cenę chcieli poznać Zbawiciela, czy też Heroda, zamkniętego w swoich przekonaniach króla Judei. Wszak Jezus dał nam przykład, jak w świecie przerwać łańcuch zła. Dlatego mam dla Was jeszcze jedno życzenie: Aby te święta były wyjątkowe nie "dlatego że", ale "mimo wszystko". Abyście nie zwątpili, że kiedyś ta pandemia się skończy i znowu zasiądziemy wraz z szerszą rodziną do stołu, ciesząc się wzajemną obecnością! Bądźmy dla siebie dobrzy!

Wigilijny czas

Kiedy na niebie rozbłyśnie pierwsza gwiazdka,
to szybciej bije ludzkie serce.
Bo dwa tysiące lat temu w odległym Betlejem,
Bóg przyszedł na świat, w ubogiej stajence.
Serdeczność wkrada się do naszych domów,
troska zamienia swe miejsce z radością.
I wszyscy są jakoś dla siebie lepsi,
i każdy darzy siebie miłością.
Biały opłatek łamie się w rękach,
życzenia od serca do szkatułki zbiera.
Przed Boży Tron je wkrótce poniesie,
bo oto sumienie się ludzkie otwiera.
Choinka cieszy kolorami tęczy,
prezenty spod niej cicho wyglądają.
Dzieciątko Boże patrzy gdzieś z Nieba,
jak ludzie smakołykami się zajadają.
Przy stole siedzi mama i tata,
dzieci też trochę już dokazują.
Kolędę cichą, kolędę świętą,
ku chwale Boga wyśpiewują.

Karolina P. Boże Narodzenie 2020

Skromna choinka nadała mojemu mieszkaniu świąteczny charakter, w oknie zawisła gwiazda z lampek na znak tej, która przywiodła prostych pasterzy i uczonych Mędrców do Mesjasza, w tle leciały kolędy przeplatane piosenkami świąteczne, zaś powietrze przepełniała charakterystyczna woń przyprawy korzennej do piernika. Chociaż kolację wigilijną spożywałam w gronie najbliższych, to jakże przyjemnie jest wrócić do mieszkania, w którym chociaż trochę widać, że to święta Bożego Narodzenia. Zaś całodzienny post od wszelkiego posiłku spowodował, że wigilijne potrawy smakowały jeszcze bardziej.
Ubierając choinkę, w większości w otrzymane od Was cudeńka, poczułam się jak szczęściarz. Ileż to rodzin nie mogło sobie pozwolić na przestrzeni lat na taki luksus. Choinka, chociaż skromnie przybrana, w większości w to, co otrzymałam od Was w przesyłkach, i tak jest bogatsza od tej, jaką mieli np. ludzie wywiezieni na Syberii, zesłani do rosyjskich łagrów, obozów koncentracyjnych oraz zagłady. O ile oczywiście tym pierwszym udało się ją zdobyć, bo z całą pewnością więźniowie jej nie mieli. Tak samo, jak nie mieli samych świąt. Więc może współczesna sytuacja nie jest taka najgorsza. W dodatku mogłam ten wieczór spędzić w gronie najbliższych. Ileż to osób spędziło je w samotności i opuszczeniu w szpitalach, domach opieki, na ulicy, a nawet w swoich mieszkaniach. Różne są przyczyny tego zjawiska, w tym roku doszła jeszcze pandemia i wynikające z niej obostrzenia. 
Pod choinką znalazło się też miejsce na kolejny świąteczny upominek, tym razem od naszej Basi Wójcik. Kolejne zaskoczenie, bo zupełnie się go nie spodziewałam. Jak już pisałam, w dzieciństwie nie znajdowałam pod choinką zbyt wielu prezentów(ba bywały czasy, kiedy gazetki reklamowe zastępowały mi w domu zwykły blok rysunkowy). Sama starałam się zrobić skromne podarunki na lekcjach plastyki, techniki, a nawet na szkolnej świetlicy. Przecież nawet Jezus dostał drobne podarki od ubogich pastuszków. Nie mam jednak o to żalu do rodziców, bo sama widziałam jak było. Dlatego kiedy teraz coś dostaję, zwłaszcza od kogoś z Was, wywołuje to u mnie łzy wzruszenia oraz iście dziecięcą radość. Tak, jakbym nadrabiała zaległości z lat dzieciństwa. Ale zarazem pojawia się pytanie - czy ja na pewno na to zasłużyłam.
Na rozpakowanie paczki poczekałam do wieczoru. Kiedy już wróciłam do siebie po wieczerzy wzięłam się za otwarcie jej, co wbrew pozorom nie było takie łatwe.

Po uporaniu się z folią bąbelkową(ach, jak ja kocham ten odgłos wystrzałów wydobywający się spod moich palców), moim oczom ukazała się zawartość przesyłki.

Książka o Eucharystii oraz kolejny tomik z wierszami Basi(swoją drogą w sierpniu miałam tyle na głowie, że przegapiłam post, w którym można było go zdobyć).

Przepiękny obraz z błogosławioną Karoliną Kózkówną, patronką m.in. młodzieży.

Oraz kartkę z życzeniami.

Muszę przyznać, że wzruszenie znowu wzięło górę w targających mną uczuciach. Ponownie pojawiło się pytanie, dlaczego zostałam aż tak bardzo wyróżniona? Bo tak właśnie traktuję kartki z życzeniami(od Gosi, Uli, Basi Pawlak oraz Basi Wójcik), jako wyróżnienie.
Niestety, Poczta Polska znowu się nie popisała. W środę, kiedy dotarła przesyłka, praktycznie cały dzień siedziałam w domu. Listonosz nie przyszedł do mnie, aby mi ją wręczyć, za to włożył awizo w skrzynkę. Ja rozumiem, trzecie piętro bez windy może być trochę męczące do pokonania, ale czy to czasem nie jest jego praca? Przecież ja np. mogłabym nie móc iść po nią na pocztę, choćby z powodu większej niepełnosprawności. Czy wydaliby ją mojemu tacie, który ma inny adres zameldowania? W dodatku trochę uszkodzili ramkę z obrazem... Na szczęście mogłam podejść na pocztę, co zrobiłam zaraz po ostatnich w tym roku roratach. A to spowodowało, że "dostałam prezent" idealnie w dzień Wigilii.

16 komentarzy:

  1. Dziękuję za piękne przesłanie i życzenia.Tobie i rodzinie wspaniałych świąt, wiary, nadziei, miłości w jeszcze lepsze jutro, oby Dzieciątko Jezus zagościło na zawsze w naszych sercach.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Karolinko:) Tobie również życzę cudownych, białych, spokojnych i zdrowych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  3. Karolinko kochana, niech Boża Dziecina obdarzy Cię swoimi łaskami. Wesołych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego dobrego, mieszkam na drugim pietrze z winda, ale tez mam awizo w skrzynce,nie wiem,co sie stalo z ludzmi w czasie pandemii, i przed nia,duzo ludzi nie chce wykonywac swojej pracy,zastanawiam sie czy jest to lenistwo czy po prostu cwaniactwo,duzo ludzi wykorzystuja trudna sytuacje podczas pandemii,zycze Ci duzo pogody ducha i radosci,pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuje za życzenia i Tobie również pięknych świąt życzę:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Karolinko, zdrowia, spokoju i radości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny ten wiersz:-) i Twoje życzenia.Tak święta te to piękny okres, ten najcudowniejszy w roku.
    Piękny prezent, fajnie mieć takich znajomych:-). Pozdrawiam świątecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Klik dobry:)
    W ten Piękny Czas, życzę ci Karolinko, by każdy był taki.
    Pozdrawiam świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję Karolinko za piękne życzenia. Tobie i Twoim bliskim również życzę spokojnych i zdrowych Świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oby pięknych chwil i wzruszeń nie brakowało, a zdrowie Ci dopisywało!
    Dobrego roku, niezłomna dziewczyno!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za życzenia. Święta jeszcze trwają więc życzę Ci aby były spokojne i zdrowe a Nowy Rok niech przyniesie tylko dobre rzeczy a Boża Dziecina niech Cie obdarzy radością i pokojem na cały Nowy Rok, Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Karolinko, zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt! Bożego błogosławieństwa!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana Karolinko, w Tobie jest tyle piękna i radości, że zasługujesz na każdy prezent. Ucz nas takiego zawierzenia Bogu i poszanowania najpiękniejszych wartości.

    OdpowiedzUsuń
  14. Karolinko, piękne prezenty i piękne Twoje wzruszenie. Ciesz się nimi bez żadnych skrupułów, bo naprawdę zasługujesz na nie wszystkie. Moc świątecznych serdeczności przesyłam 🥰

    OdpowiedzUsuń
  15. Karolinko, radosnego czasu!
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale wspaniałe prezenty. Nic dziwnego że się wzruszyłaś. Duuuuużo zdrowia i radości przede wszystkim!

    OdpowiedzUsuń