Jednym z moich ulubionych polskich aktorów jest kilkakrotnie wspomniany na blogu, nieodżałowany niestety, pan Franciszek Pieczka. Dla jednych Gustlik Jeleń z "Czterech pancernych i psa", dla innych Jańcio Wodnik z filmu o tym samym tytule, Matis z "Żywotu Mateusza", święty Piotr z "Quo vadis", czy też Stach Japycz z serialu "Ranczo". A to tylko kilka z ról, które wykreował w ciągu swojej 60 letniej kariery filmowej. Każdy wśród nich z pewnością znajdzie coś odpowiadającego jego gustowi. Dla mnie jednak jest on po prostu kimś z sąsiedztwa. Człowiekiem, który odniósł oszałamiający sukces, a jednak pozostał wierny zasadom, które wyniósł z rodzinnego gniazda. I za to był szanowany przez reżyserów i tak chętnie obsadzany w kolejnych filmach i serialach. Filmy te natomiast sprawiały, że publiczność po prostu pokochała ogromnego aktora o gołębim sercu.
Kiedy prowadząca zajęcia z Zagadnień kultury współczesnej poinformowała nas, że druga część zaliczenia ćwiczeń będzie polegała na zreferowaniu wybranej książki wpisującej się w tematykę zajęć (pierwsza polegała na napisaniu kolokwium z przerabianych treści), wiedziałam że będzie to coś związanego z Franciszkiem Pieczką. Co prawda druga część zaliczenia była tylko dla chętnych, czyli tych, którzy chcą sobie podnieść ocenę z kolokwium (można było z niego zdobyć maksymalnie 3,5), ale była to okazja i do przeczytania kolejnej książki i do zachęcenia do jej przeczytania innych. Nawet, jeżeli tymi innymi miała być wykładowczyni :). Nawet miałam upatrzoną książkę autorstwa Magdaleny Jaros - "Ty pieronie! Biografia Franciszka Pieczki". Czytałam już "Serca bicie. Biografia Andrzeja Zauchy" wydane przez to samo wydawnictwo (pisałam o tym >>TUTAJ<<), byłam więc przekonana, że książka o panu Franciszku Pieczce też będzie w ciekawy sposób prezentować jego życiorys. Jednak kiedy zajrzałam na stronę Biblioteki Śląskiej okazało się, że jedyna pozycja jest już wypożyczona, a termin jej zwrotu mija długo po terminie zaliczenia. Byłam trochę zawiedziona, ale zajrzałam jeszcze na katalog Miejskiej Biblioteki. Była! Wystarczyło tylko założyć kartę i już stałam się jej tymczasową właścicielką.
Autor: Magdalena Janas
Wydawnictwo: Rebis
Poznań 2022
Liczba stron: 455
Książka "Ty pieronie! Biografia Franciszka Pieczki" to kolejna propozycja wydawnictwa Rebis prezentująca życiorys znaczącej postaci dla rozwoju polskiej kultury. Tym razem na przysłowiową tapetę został wzięty kultowy i można powiedzieć, że ponadczasowy, pan Franciszek Pieczka.
Kolejne rozdziały prowadzą nas przez poszczególne etapy jego długiego i ciekawego życia. Życia, które rozpoczęło się na Górnym Śląsku, we wsi Godów położonej nieopodal Wodzisławia Śląskiego. Z książki wyłania się obraz małego łobuza, który od najmłodszych lat lubił psocić, ale też jest zafascynowany teatrem i rodzącą się kinematografią.
Franciszek wywodził się z rodziny o górniczych tradycjach, toteż dla rodziców było pewne, że chłopak pójdzie w ślady ojca. Nawet dostał się na studia z inżynierii górniczej na Politechnice Śląskiej. Szybko jednak odczuł, że to nie jego droga i postanowił zdawać na aktorstwo. Kiedy powiedział o tym w domu usłyszał serię przekleństw, w tym tytułowe "ty pieronie". Jak miało się potem okazać, była to bardzo dobra decyzja.
Autorka książki wnikliwie przygląda się życiorysowi, a w szczególności karierze scenicznej i telewizyjnej pana Franciszka Pieczki. Wszystko umieściła w rozdziałach, które obrazują jego współpracę z poszczególnymi reżyserami. Ostatnie rozdziały prezentują jego życie już po zakończeniu kariery aktorskiej. Przez taki układ często wraca się do jakiegoś etapu w historii. Dopiero w rozdziałach wszystko zostało uporządkowane w kolejności chronologicznej. Można w nich wyczytać zarówno o tych bardziej znanych, jak i o tych mniej znanych jego rolach. Uzupełnieniem są fotografie z planu i życia codziennego aktora oraz fragmenty wywiadów z nim samym, jak i z osobami, które miały okazję z nim współpracować. Niemal wszyscy wypowiadali się o nim z szacunkiem i w pozytywny sposób. Bardzo mi się spodobało stwierdzenie reżysera Jana Jakuba Komasy, który też współpracował z wielkim aktorem, że "miarą bezinteresowności i życzliwości powinna być jedna pieczka".
Książka "Ty pieronie! Biografia Franciszka Pieczki" zaczęła powstawać jeszcze za życia aktora. Kiedy jej autorka zadzwoniła do niego z prośbą o wywiad do niej, miał powiedzieć: "Po co, jedna książka już była (...) Dlaczego chce pani pisać o takim starym człowieku jak ja? Czy to ma sens? (...) Wielkie słowa, zawstydza mnie pani...". Widać w tym niezwykłą skromność i pokorę, które tak często były podkreślane w wywiadach, dwie cechy charakterystyczne dla pana Pieczki. Nie zdążyła jednak przeprowadzić tego wywiadu. Szkoda. Sama książka jest jednak chętnie czytana przez ludzi w różnym wieku, co oznacza, że Franciszek Pieczka budzi zainteresowanie i wśród starszych i wśród młodszych.
Mnie zaś przyniosła ocenę 4,5 z ćwiczeń (3 z kolokwium jednak obniżyła ją o te 0,5 stopnia).

Bardzo lubiłam i lubię p.Franciszka ,skoro był rozrabiaką to musiał być Pieronkiem a jak nie chciał być górnikiem no to już był pieronem , tak się mówiło.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCzytałam tę książkę i bardzo ją polecam :)
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie. Mam tę książkę na stosie do przeczytania.
OdpowiedzUsuńMuszę zdobyć tę książkę bo mam wielki szacun dla Pana Franciszka.
OdpowiedzUsuń