Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

poniedziałek, 19 czerwca 2023

1619. Czy Franciszek Pieczka naprawdę był "pieronem"?

Jednym z moich ulubionych polskich aktorów jest kilkakrotnie wspomniany na blogu, nieodżałowany niestety, pan Franciszek Pieczka. Dla jednych Gustlik Jeleń z "Czterech pancernych i psa", dla innych Jańcio Wodnik z filmu o tym samym tytule, Matis z "Żywotu Mateusza", święty Piotr z "Quo vadis", czy też Stach Japycz z serialu "Ranczo". A to tylko kilka z ról, które wykreował w ciągu swojej 60 letniej kariery filmowej. Każdy wśród nich z pewnością znajdzie coś odpowiadającego jego gustowi. Dla mnie jednak jest on po prostu kimś z sąsiedztwa. Człowiekiem, który odniósł oszałamiający sukces, a jednak pozostał wierny zasadom, które wyniósł z rodzinnego gniazda. I za to był szanowany przez reżyserów i tak chętnie obsadzany w kolejnych filmach i serialach. Filmy te natomiast sprawiały, że publiczność po prostu pokochała ogromnego aktora o gołębim sercu.
Kiedy prowadząca zajęcia z Zagadnień kultury współczesnej poinformowała nas, że druga część zaliczenia ćwiczeń będzie polegała na zreferowaniu wybranej książki wpisującej się w tematykę zajęć (pierwsza polegała na napisaniu kolokwium z przerabianych treści), wiedziałam że będzie to coś związanego z Franciszkiem Pieczką. Co prawda druga część zaliczenia była tylko dla chętnych, czyli tych, którzy chcą sobie podnieść ocenę z kolokwium (można było z niego zdobyć maksymalnie 3,5), ale była to okazja i do przeczytania kolejnej książki i do zachęcenia do jej przeczytania innych. Nawet, jeżeli tymi innymi miała być wykładowczyni :). Nawet miałam upatrzoną książkę autorstwa Magdaleny Jaros - "Ty pieronie! Biografia Franciszka Pieczki". Czytałam już "Serca bicie. Biografia Andrzeja Zauchy" wydane przez to samo wydawnictwo (pisałam o tym >>TUTAJ<<), byłam więc przekonana, że książka o panu Franciszku Pieczce też będzie w ciekawy sposób prezentować jego życiorys. Jednak kiedy zajrzałam na stronę Biblioteki Śląskiej okazało się, że jedyna pozycja jest już wypożyczona, a termin jej zwrotu mija długo po terminie zaliczenia. Byłam trochę zawiedziona, ale zajrzałam jeszcze na katalog Miejskiej Biblioteki. Była! Wystarczyło tylko założyć kartę i już stałam się jej tymczasową właścicielką. 

Tytuł: "Ty pieronie! Biografia Franciszka Pieczki"
Autor: Magdalena Janas
Wydawnictwo: Rebis
Poznań 2022
Liczba stron: 455

Książka "Ty pieronie! Biografia Franciszka Pieczki" to kolejna propozycja wydawnictwa Rebis prezentująca życiorys znaczącej postaci dla rozwoju polskiej kultury. Tym razem na przysłowiową tapetę został wzięty kultowy i można powiedzieć, że ponadczasowy, pan Franciszek Pieczka.
Kolejne rozdziały prowadzą nas przez poszczególne etapy jego długiego i ciekawego życia. Życia, które rozpoczęło się na Górnym Śląsku, we wsi Godów położonej nieopodal Wodzisławia Śląskiego. Z książki wyłania się obraz małego łobuza, który od najmłodszych lat lubił psocić, ale też jest zafascynowany teatrem i rodzącą się kinematografią. 
Franciszek wywodził się z rodziny o górniczych tradycjach, toteż dla rodziców było pewne, że chłopak pójdzie w ślady ojca. Nawet dostał się na studia z inżynierii górniczej na Politechnice Śląskiej. Szybko jednak odczuł, że to nie jego droga i postanowił zdawać na aktorstwo. Kiedy powiedział o tym w domu usłyszał serię przekleństw, w tym tytułowe "ty pieronie". Jak miało się potem okazać, była to bardzo dobra decyzja. 
Autorka książki wnikliwie przygląda się życiorysowi, a w szczególności karierze scenicznej i telewizyjnej pana Franciszka Pieczki. Wszystko umieściła w rozdziałach, które obrazują jego współpracę z poszczególnymi reżyserami. Ostatnie rozdziały prezentują jego życie już po zakończeniu kariery aktorskiej. Przez taki układ często wraca się do jakiegoś etapu w historii. Dopiero w rozdziałach wszystko zostało uporządkowane w kolejności chronologicznej. Można w nich wyczytać zarówno o tych bardziej znanych, jak i o tych mniej znanych jego rolach. Uzupełnieniem są fotografie z planu i życia codziennego aktora oraz fragmenty wywiadów z nim samym, jak i z osobami, które miały okazję z nim współpracować. Niemal wszyscy wypowiadali się o nim z szacunkiem i w pozytywny sposób. Bardzo mi się spodobało stwierdzenie reżysera Jana Jakuba Komasy, który też współpracował z wielkim aktorem, że "miarą bezinteresowności i życzliwości powinna być jedna pieczka".
Książka "Ty pieronie! Biografia Franciszka Pieczki" zaczęła powstawać jeszcze za życia aktora. Kiedy jej autorka zadzwoniła do niego z prośbą o wywiad do niej, miał powiedzieć: "Po co, jedna książka już była (...) Dlaczego chce pani pisać o takim starym człowieku jak ja? Czy to ma sens? (...) Wielkie słowa, zawstydza mnie pani...". Widać w tym niezwykłą skromność i pokorę, które tak często były podkreślane w wywiadach, dwie cechy charakterystyczne dla pana Pieczki. Nie zdążyła jednak przeprowadzić tego wywiadu. Szkoda. Sama książka jest jednak chętnie czytana przez ludzi w różnym wieku, co oznacza, że Franciszek Pieczka budzi zainteresowanie i wśród starszych i wśród młodszych. 

Mnie zaś przyniosła ocenę 4,5 z ćwiczeń (3 z kolokwium jednak obniżyła ją o te 0,5 stopnia).

4 komentarze:

  1. Bardzo lubiłam i lubię p.Franciszka ,skoro był rozrabiaką to musiał być Pieronkiem a jak nie chciał być górnikiem no to już był pieronem , tak się mówiło.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę i bardzo ją polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie. Mam tę książkę na stosie do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zdobyć tę książkę bo mam wielki szacun dla Pana Franciszka.

    OdpowiedzUsuń