Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

środa, 6 marca 2024

1879. To nie jest łatwe, ale...

Pomódl się za osobę, która Cię skrzywdziła
Powierz dziś Panu Bogu na modlitwie osobę, która w jakiś sposób Cię skrzywdziła, z którą masz trudną relację.
Nie będę ukrywała, że z trudem przyszło mi wykonanie tego zadania. Tym bardziej, że za każdym razem kiedy pomyślałam o tym, co się wydarzyło na początku Wielkiego Postu, łzy napływały mi do oczu, a ja tylko pilnowałam się, aby nie wybuchnąć płaczem. Ale jakoś się udało. Po prostu zaczęłam modlić się swoimi słowami. Myślę, że tak było najlepiej. A czasu miałam bardzo dużo - adoracja Najświętszego Sakramentu trwała przecież godzinę. I chociaż czasami moje myśli gdzieś tam uciekały, to zawsze starałam się je skupić w sobie. Chociaż wymagało to ode mnie dyscypliny i samokontroli. 
To nie tak, że im tego wszystkiego nie wybaczyłam, bo wybaczyłam. Nawet stosunkowo szybko. Nie chcę nosić w sobie urazy do tych osób. Takie zachowanie działało by niczym trawiący moją duszę nowotwór. Ale czuję, że jeszcze nie jestem gotowa, aby wrócić na swój grunt, nie chcę ich na razie widzieć, bo mogłoby się to źle skończyć. Czy unikanie okazji do grzechu jest samo w sobie grzechem? Mam nadzieję, że nie.
W modlitwie prosiłam o światło Ducha Świętego dla nich oraz o to, żeby już nikogo nie krzywdzili w taki sposób. Aby jednym zdaniem nie burzyli tego, co zostało misternie budowane latami. I na swój sposób dziękowałam, że jednak są. Bo jeżeli Bóg chce, aby byli, to czemu ja miałabym chcieć, aby ich w ogóle nie było? Może ma w tym jakiś swój plan.