Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

poniedziałek, 18 marca 2024

1889. "Znajdź czas na medytację Słowa Bożego"...

Znajdź czas na medytacje Słowa Bożego
Postaraj się dziś znaleźć czas na spotkanie ze Słowem.
Myślicie, że to jest takie łatwe w dzisiejszych czasach? Oczywiście, że nie. Zwłaszcza, że cały świat dookoła pędzi w zastraszającym tempie i nie chce za nic zwolnić. Wszyscy ciągle czegoś od Ciebie chcą, bez przerwy musisz gdzieś być na taką a taką godzinę, coś musisz natychmiast zrobić. A przecież Słowo Boże, chociaż skierowane do wszystkich ludzi, wymaga zatrzymania się, przemyślenia. Wydaje mi się, że to jest jednym z powodów, dlaczego ludzie oddalają się od Boga i wiary - Słowo Boże jest wymagające, a my coraz bardziej idziemy na łatwiznę. Nie szukamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania, które mogą nam się nasuwać podczas jego lektury, ale oczekujemy, że dostaniemy ją już, teraz, natychmiast. To jednak nie zawsze tak działa. Czasami trzeba coś jeszcze przeczytać, czasami nad czymś głębiej i dłużej pomyśleć, czasami dopytać kogoś obeznanego w temacie. To jednak wymaga znalezienia czasu. A ten, jak napisałam na początku, pędzi nieubłaganie i czasami nie potrafimy, czy też nie chcemy, znaleźć go na tego typu sprawy.
Moje dzisiejsze spotkanie ze Słowem Bożym, a konkretniej z Czytaniami z tego dnia, miało miejsce podczas wieczornych rekolekcji akademickich. Lubię kaplicę na moim Wydziale Teologicznym. Jej raczej surowy wygląd pomaga mi się skupić i wyciszyć po całym dniu. A zważając, że na wydział wróciłam po pracy, to owo wyciszenie jest mi potrzebne. Zresztą te oba stany jak dla mnie w pewnym sensie ze sobą współgrają. W ogóle dzisiaj zdałam sobie sprawę z tego, że w całym zeszłym tygodniu nie było dnia, abym nie była na Wydziale. Nawet w sobotę (Akademicka Ekstremalna Droga Krzyżowa) i w niedzielę (pierwszy dzień drugiej tury rekolekcji akademickich). Tylko, że ja jakoś tego nie odczuwałam. Po prostu traktuję to jako coś zwyczajnego, coś co jest częścią mojego życia.
Na refleksję nad tym, co usłyszałam podczas Mszy przyszedł czas podczas powrotu do domu. Najpierw Zuzanna i słynna scena, kiedy była podglądana przez starców. A potem cudzołożnica, której o mało nie ukamieniowali, ale Pan Jezus się za nią wstawił. Jak dla mnie obydwa obrazy wspaniale ze sobą współgrają. Mądrość proroka Daniela, a także umiejętność odczytania przez niego znaków Bożych pozwoliła ocalić Zuzannę od śmierci (właśnie za cudzołóstwo), na którą już była skazana. Mądrość Jezusa i umiejętne stawianie pytań faryzeuszom, którzy przyprowadzili do niego cudzołożnicę również pozwoliła ją ocalić. 
Analogia jest widoczna i raczej oczywista. Tu i tu ktoś wstawia się za kimś słabszym, a przez to bardziej podatnym na oskarżenia (już nie wnikając, czy słuszne, czy też nie) i ratuje go od śmierci, która niebawem ma nadejść. Tak sobie nawet myślę, że starotestamentalny prorok Daniel może być odniesieniem poprzez tą scenę do nowotestamentalnego Syna Bożego, tak samo jak prorok Jonasz przez analogię trzech dni w brzuchu ryby i trzech dni Jezusa w grobie. Ale to tylko taka moja luźna interpretacja, wszak nie jestem ani biblistą, ani tym bardziej - teologiem (tych kilka teologicznych przedmiotów na studiach nie dają mi prawa tak się nazywać). Co nie oznacza, że mam nie zastanawiać się nad tym, co jest napisane na kartach biblijnych. A to można robić nawet codziennie.

Przyznam się szczerze, że trochę mnie spanie łamało na Mszy. Zwalam to jednak na karb nocnej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, w której brałam udział. Spodziewałam się tak bolących nóg, że nie będę mogła chodzić. Ale nie - myślę że poziom zakwasów w nogach nie jest wcale taki wysoki (co nie oznacza, że ich nie mam wcale). Gorzej ze zmęczeniem wynikającym z nieprzespanej nocy. Ale jakąś "ofiarę" trzeba było ponieść. Szerzej o tym wydarzeniu napiszę w następnym wpisie.

10 komentarzy:

  1. Przystanąć...Pomyśleć...Zinterpretować...Prosta recepta na "porządek w głowie"...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprostsze rozwiązania są zawsze najlepszą "receptą" na życie. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Znajduję czas na rozmowę z Bogiem- zawsze🙏🏼😊
    Cieplutko Cię kochana pozdrawiam💚🍀🤗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się znaleźć na to czas w ciągu dnia. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Choć faktycznie różnie z tym bywa- czas na czytanie ,słuchanie słowa Bożego zawsze powinien się znaleźć.
    Pozdrawiam Karolinko serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie czasami jest to wieczór w domowym zaciszu, a innym razem, tak jak w dniu opisanym w tekście - podczas powrotu do domu autobusem. Czas i miejsce zawsze się znajdzie, o ile tego chcemy. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Oj, z medytacją bywa u mnie słabo:) Czas na modlitwę zawsze znajdę, ale medytacja... Myśl mi ucieka w takie rejony, że...:) Ostatnio wpadłam na pomysł, żeby medytować czytanie, albo Ewangelię z danego dnia. Jest trochę lepiej. Z naciskiem na trochę, nie na lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie słowo "medytacja" nie do końcu jest tutaj adekwatna. Bardziej skłaniałabym się ku terminowi "rozmyślanie", który wydaje mi się bardziej adekwatny i właściwy. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Czas nie jest niestety z gumy , Zawsze mamy go za mało , ale na rozmowę z Bogiem powinniśmy go znaleźć. Tylko niestety trzeba z czegoś zrezygnować , tak to jest ten Świat zbudowany !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewentualnie można tak poukładać swoje życie w ciągu dnia, aby znaleźć chociaż kilka chwil na ową rozmowę z Bogiem. Pozdrawiam

      Usuń