Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

czwartek, 21 kwietnia 2016

315. Nie tym razem...

Dostałam z MOPSu decyzję dotyczącą dofinansowania do turnusu rehabilitacyjnego, o który starałam się na początku roku. Odmowną z powodu zbyt małej ilości środków finansowych. I nie pomogło nawet to, że o takie coś starałam się pierwszy raz w życiu, zresztą po namowach lekarki neurologa. Mówi się trudno, żyje się dalej. Nie będę się przejmować, są przecież ludzie, którym taki wypoczynek połączony z rehabilitacją bardziej się przyda, prawda?

Pyłki coraz bardziej szaleją w powietrzu. Mój organizm też szaleje w zakresie reakcji na alergeny - kicham, prycham, oczy mi łzawią. Kilka wykładowców mi powiedziało, że jak jestem chora, to powinnam zostać w domu. Ale alergia to nie choroba, żaden lekarz mi nie da na to zwolnienia. A bez tego ani mi myśleć o wolnym. Jutro idę do specjalisty po leki, może przetrwam ten najgorszy okres?

We wtorek złapałam kompletnego, jednodniowego doła - szczegóły zachowam dla siebie.

Od pewnego czasu moja uczelnia organizuje "Oscarowe środy". Szczegóły w najbliższym czasie.

A poza tym wszystko u mnie w porządku. Tylko cierpię na przewlekłe niedospanie. A weekend majowy dopiero za tydzień!

4 komentarze:

  1. oooo to nie fajnie... łudziłam się że kto jak kto ale własnie ty będziesz miała na to dofinansowanie szansę, przykro mi :/
    ps. ja też cierpię na niedospanie, u mnie to już zespół chronicznego niewyspania... tylko powody chyba u nas inne
    odpoczynku na weekend
    uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, w życiu nie można mieć wszystkiego. Może następnym razem się uda. Chociaż też słyszałam, że za pierwszym razem z reguły przyznają. Tymczasem wytyczne są nieubłagane. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Kurcze, ja tego nie rozumiem... choroba nie wybiera, pierwszy raz złożyłaś wniosek i już odrzucone? a za przeproszeniem tacy żule dostają jakieś dofinansowanie na kolejne flaszeczki, chore. Przykro mi, ale na pewno sobie poradzisz! :)

    Ile ja bym dała za porządne wysypianie się! Przez zmienny czas pracy czasami chodzę jak zombie, ale nikt nie powiedział, że będzie łatwo :<

    Życzę Ci dużo siły i powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze jest to, że niby dostałam wstępnie odpowiednią ilość punktów, ale przy rozdzielaniu dofinansowań okazało się, że jest ktoś bardziej potrzebujący. Rozumiem, zresztą osobom z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności rzadziej daje się dofinansowania, niż ze znacznym. Takie życie.
      Mnie najbardziej męczą codzienne dojazdy na uczelnię(70 km). Zabierają dużo czasu, który mogłabym przeznaczyć na naukę. A potem siedzę po nocach i zakuwam. Pocieszam się, że już więcej tych studiów za mną, niż przede mną.

      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny oraz komentarz

      Usuń