Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

środa, 24 stycznia 2024

1838. Alkoholizm - problem całej rodziny

Nie było łatwo obejrzeć film "Zranione dusze", na podstawie którego mieliśmy odpowiedzieć na pytania związane z chorobą alkoholową w rodzinie. To z kolei jest jedną ze składowych oceny końcowej z Uzależnień i współuzależnienia. A więc raczej trzeba było go zobaczyć. Wykładowca nawet udostępnił nam go na grupowym dysku, ponieważ sam film jest raczej niszowy i trudno jest go znaleźć w internetowych czeluściach. Problem polegał jednak na tym, że mój system operacyjny za nic na świecie nie chciał przepuścić linku, raz za razem powodując jego blokadę. Zgłosiłam to wykładowcy, który udostępnił mi to na nośniku zewnętrznym.
Tematyka jak się domyślacie niełatwa, co w połączeniu z trudnościami w znalezieniu odpowiedniej ilości czasu spowodowało, że produkcję trwającą ok. 90 minut podzieliłam na mniejsze fragmenty. W przypadku książek sprawa jest prostsza, bo można je czytać chociażby w autobusie, czy też w przerwach między wykładami. Z filmami jest trudniej, ale jak widać, i z tym można dać sobie radę.
Akcja "Zranionych dusz" rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych w latach 80 ubiegłego roku. Przedstawia historię pięcioosobowej rodziny - ojca Lyle, matki Joyce oraz trójki ich dzieci: Kena, Allison oraz najmłodszego, 9-cio letniego Briana. Lyle od lat zmaga się z alkoholizmem, a swoją złość wyładowuje na żonie i dzieciach. Powoduje to liczne problemy wychowawcze, zwłaszcza z najstarszym synem, Kenem. Chłopiec nie uczy się, wagaruje. Joyce po kolejnej awanturze wzywa policję. Podczas interwencji Ken, Allison i Brian zostają zabrani do pogotowia opiekuńczego. Załamana Joyce postanawia złożyć w sądzie pozew o odebranie Lylemu praw rodzicielskich oraz eksmisję mężczyzny. Ten postanawia zmienić swoje postępowania i zgłasza się na terapię alkoholową. Wspiera go w tym rodzina. Całość doskonale ukazuje to, że rodzina jest jednym organizmem i problemy jednego jej członka bardzo szybko mogą stać się problemami reszty.
Może w filmie nie było zbyt wiele przemocy, ale nie był to łatwy w odbiorze film. Może dlatego, że w moim domu nie było tego rodzaju problemów? Rodzice pili okazjonalnie, ale nie pamiętam, aby kiedykolwiek się upili. Nie mniej zdaję sobie sprawę z tego, że jest to nie mały problem w naszym społeczeństwie, skoro nawet na studiach mamy specjalnie poświęcony temu przedmiot. 
Nie da się ukryć, że w rodzinach wielu podopiecznych świetlicy środowiskowej istnieje problem alkoholowy. Nawet dostrzegam u nich wiele zachowań zbieżnych z zachowaniami Kena, Allison oraz Briana. Na szczęście u nas mają do dyspozycji psychologa i pedagoga, z którymi mogą w każdej chwili porozmawiać. Dzieci Lule i Joyce nie miały tej możliwości i najczęściej tłumiły w sobie negatywne emocje, które potem znajdowały ujścia w nie zawsze właściwy sposób. Doskonale zostały też zarysowane role w rodzinie - Allison to bohaterka, próbująca trzymać rękę na pulsie. Ken to typowy kozioł ofiarny, który bardzo często obrywa za nic. Z kolei Brian to maskotka. Tak naprawdę po trochu było mi ich szkoda. Wtedy, kiedy ojciec wyżywał się na nich fizycznie i psychicznie. I tak bardzo bym chciała, aby podobny problem dotykał jak najmniejszej liczby rodzin.

5 komentarzy:

  1. Oj zbyt częsty to problem i cierpią niewinne dzieci...

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt temat niełatwy , w sumie to podziwiam Cię z jak wieloma problemami musisz sobie radzić na tych dwóch kierunkach studiów.
    Zastanawiam się co będziesz robiła jak je skończysz , bo kiedyś je skończysz innej opcji nie ma !!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Film stary, ale aktualny. Wyświetliłam go kiedyś starszym uczniom w ramach programu z profilaktyki uzależnień. Problem nadal dotyka wielu rodzin, więc młodzież ogląda z zainteresowaniem.
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  4. Problem wielki, straszny, a ile takich sytuacji jeszcze nie ujrzało światła dziennego bo strach, wstyd itp.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety, dzieci z rodzin alkoholiczych do końca życia dźwigają brzemię - syndrom DDA.
    Pozdrawiam serdecznie - Małgosia X

    OdpowiedzUsuń