![]() |
| Pomyśl nad swoimi mocnymi stronami. Podziękuj za nie Bogu |
Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale ja zawsze, jak jestem pytana o moje mocne strony, czy też zalety nie bardzo wiem co powiedzieć. Łatwo mi zobaczyć mocne strony u innych, docenić je, znacznie trudniej u samej siebie. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że je mam, że być może są rzeczy, w jakich jestem naprawdę dobra, ale żeby je wskazać to już jest mi trudno. Poza tym zawsze mam wrażenie, że moje zalety są niczym z zaletami innych osób. Ale wiem, że je mam, jak każdy z nas. Nawet jeżeli nie potrafię ich wprost zdefiniować. I cieszę się, nawet jeżeli mam ich stosunkowo mniej od innych. Bo zawsze lepiej mieć te 3-4 mocne strony niż nie mieć ich wcale. Albo mieć ich ogrom, ale nie potrafić ich dostrzec, czy wręcz wykorzystać.
Nasze mocne strony to nasze zasoby, talenty z którymi przyszliśmy na świat. Każdy z nas je ma, nawet nie zdając sobie z tego sprawę. Dlatego ważne jest, aby ktoś drugi umiał je wskazać. A potem poprowadził tak, aby móc je wykorzystać w życiu. To trochę tak jak z przypowieścią o talentach, które nie pomnożone po prostu zostały zabrane właścicielowi. Oczywiście nikt nam nie zabierze naszych mocnych stron, ale nie wykorzystywane mogą zwyczajnie zostać zapomniane.
Potrafilibyście wskazać swoje mocne strony? Nie musicie mi o nich pisać, ale warto się nad nimi zastanowić.
Zrobiłam sobie wieczorem spontaniczny spacer. Po powrocie do domu sprawdziłam ile przeszłam. Według GoogleMaps trasa wyniosła prawie 6,5 kilometra. Sama się sobie zdziwiłam. Wiecie, że tak dużo, bo obstawiałam znacznie krótszy dystans. Ciekawe czy jutro wstanę z łóżka i z jakim skutkiem.

skąd ja to znam, mam tak samo....
OdpowiedzUsuńhttps://okularnicawkapciach.wordpress.com/
Czyli coś w tym jest, że najtrudniej jest zauważyć swoje własne mocne strony. A przecież każdy ma przynajmniej jedną. Pozdrawiam
UsuńKto jak kto ale Ty masz ich sporo,jest silna a i talentów masz sporo, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńTak, wiem że mam i zalety, i talenty, ale ostatnimi czasy trudno jest mi je znaleźć. Poza tym obawiam się, że popadnę przez to w jakąś pychę, a tego bym nie chciała. Pozdrawiam
UsuńJak Ty się zastanawiasz nad swoimi mocnymi stronami, to resztą populacji są same "miękławki"...;o)
OdpowiedzUsuńTo nie jest tak, że uważam, że nie mam mocnych stron, bo np. jestem dobra z matematyki, wydaje mi się, że piszę dosyć dobre teksty, potrafię być zorganizowana. Ale muszę się nad nimi dużo dłużej zastanawiać niż nad wadami, które niemal od razu przychodzą mi do głowy. Pozdrawiam
UsuńBardzo ciekawy temat. Faktycznie dobrze jest znać swoje mocne strony, korzystać z nich i być za nie wdzięcznym. :)
OdpowiedzUsuńTylko trochę cienko, kiedy inni za wszelką cenę próbują te zalety stłumić...
UsuńTrudno jest podać swoje wady i zalety. Gdy ja się nad nimi zastanawiam, to nie wiem, czy jedna z moich cech jest wadą, czy zaletą. Jedni bardzo sobie ją cenią, innych denerwuje. Czasem zatem ta cecha mi przeszkadza.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Karolinko
Świadomość swoich wad i zalet to tak naprawdę świadomość samych siebie. Pozdrawiam
UsuńTwoje mocne strony to twoja zasługa cieżko na nie pracujesz buziaki Karolinko :) pozdrawiam hihi ja na urazę patrze bokiem
OdpowiedzUsuńDziękuję, mam nadzieję, że przyjdzie kiedyś taki dzień, kiedy będę ich w pełni świadoma. Pozdrawiam
UsuńKarolinko!
OdpowiedzUsuńCieszę się z Twoich odwiedzin. Jakiś czas temu chciałam sobie ulepszyć coś w ulubionych blogach i "ulepszyłam" kasując wszystkie adresy blogowych Przyjaciół. Teraz powoli je odzyskuję.
Pozdrawiam:)