Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

niedziela, 10 maja 2026

2356. "Światło łaknących prawdy"

Czy Maryja łaknęła prawdy? Myślę, że tak. Ale co więcej, nie tylko łaknęła prawdy, ale i tą prawdę ludziom niosła. Kiedy Archanioł Gabriel zwiastował Jej, że zostanie Matką Syna Bożego, nie dyskutowała z nim, nie prosi go, aby przyszedł kiedy indziej, bo teraz jest zajęta. Za to pyta o to, co jest dla niej niezrozumiałe. Nie wiedziała, w jaki sposób zazna macierzyństwa, skoro jeszcze nie ma męża. Widzimy tutaj, że nie jest naiwną dziewczyną, a odpowiedzialną kobietą, dla której wiara, w której się wychowała jest bardzo ważna. Wiedziała, że będąc "panną z dzieckiem" narazi siebie i dziecko na szykany i obelgi, jeżeli nie na nic gorszego. A tego nie chciała, zwłaszcza dla Syna samego Boga. Chce dla Niego jak najlepiej, a więc pyta: "jak?". 
Podobna sytuacja ma miejsce dwanaście lat później w Świątyni Jerozolimskiej, kiedy wraz z Józefem odnajdują w niej młodego Jezusa. Teoretycznie powinna znać motywy pozostania w niej chłopca. A jednak zadaje mu pytanie: "Dlaczego?". Chce bowiem znać Jego, a nie wymyślone przez siebie powody takiego postępowania Syna Bożego. Bo prawda ma różne oblicze i nie koniecznie to, co wydaje nam się prawdziwe takie jest. Maryja poprzez zadawanie konkretnych pytań uczy nas, jak szukać prawdy i jak do niej dochodzić.
My sami żyjemy w świecie, w którym prawda przeplata się z fikcją. Nie zawsze łatwo jest odróżnić jedno od drugiego, toteż bardzo często to, co jest złudne bierzemy za prawdę. W dzisiejszych czasach żyjemy zbyt szybko i nie zawsze znajdujemy czas na to, aby odróżnić prawdę od postprawdy. Nie stawiamy pytań mogących pomóc nam ją odnaleźć, bo brakuje nam na to czasu, a niekiedy i ochoty. Nie chcemy też wyjść na kogoś nieinteligentnego, czy też nie wierzącego w to, co mówi druga osoba. Tymczasem nawet Maryja stawiała pytania, aby lepiej poznać tajemnice samego Boga. Stawianie pytań nie jest więc wynikiem naszej głupoty, a chęci przybliżenia się do prawdy.

"Światło łaknących prawdy - pokój ludziom daj"