Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

piątek, 29 maja 2026

2375. "Matko płacząca nad nami"

Maryja wielokrotnie płakała nad losem swojego Syna Jezusa. Płakała, kiedy w Betlejem okazało się, że nie chcę ich przyjąć w żadnej z gospód. Płakała, kiedy musiała go owinąć w pieluszki i położyć w żłobie na sianie. Płakała, kiedy zgubił jej się w drodze powrotnej z Jerozolimy. W końcu płakała, gdy słyszała oszczerstwa pod Jego adresem i kiedy umierał na krzyżu. Płakała, bo Go kochała, chociaż wiedziała, że do końca nie należy On do niej, a do samego Boga. Ona Go tylko urodziła i wychowała. Co nie zmienia tego, że czuła się za Niego odpowiedzialna przez całe Jego życie. Kiedy był małym dzieckiem być może nie zdawała sobie sprawy z tego, co Go czeka w przyszłości. Słyszała co prawda przepowiednię Symeona o tym, że miecz boleści przeniknie jej serce, ale czy jako kilkunastoletnia dziewczyna mogła w pełni znać znaczenie tych pełnych smutku słów? Ich prawdziwe znaczenie przyszło dopiero z czasem, w momencie, w którym wypełniły się wszystkie przepowiednie względem Jezusa. Jej łzy pod krzyżem były łzami nie tylko nad Jej Synem, ale nad całym światem, nad tymi, którzy błądzą i tymi, którzy się odnajdują.
Każda kochająca matka chociaż raz wylała łzy nad swoim dzieckiem. Łzy radości, ale też i smutku. Smutku z powodu wyboru drogi nie takiej, jaką widziałaby dla swojego dziecka. Z powodu odrzucenia, niezrozumienia, zniewolenia i nałogów. Wiele matek płacze w ukryciu. A mimo to kocha swoje dziecko tak bardzo, że nie potrafi się od niego odwrócić. Bardzo często łzy matek są niedostrzegane i idą na marne. Ale tylko na pozór. Jeżeli nawet matki uważają, że są niezrozumiane przez społeczeństwo i otoczenie, to jednak jest ktoś, kto jak nikt inny rozumie ich łzy i cierpienie. To Maryja, matka która wylała wiele łez, zwłaszcza kiedy stała na Golgocie. Ona współodczuwa z nimi ból i wraz z nimi płacze nad losem i niedolą wszystkich ludzi.

"Matko płacząca nad nami - przyjdź i drogę wskaż"