Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

środa, 26 lipca 2017

Aby nauka nie poszła na marne...

Dostałam wczoraj telefon z szkoły policealnej, do której uczęszczałam równolegle z chodzeniem na studia. Prosili o przybycie i odebranie zaległych dokumentów. Trochę się zdziwiłam, ponieważ owszem zakończyłam studium, lecz brakowało mi odbytych praktyk... Nie czarujmy się - moi zdrowi koledzy mieli problem ze znalezieniem miejsca praktyki, a co dopiero ja... Bo człowiek chciałby ją odbyć, nawet bardzo, a tutaj ze wszystkich stron słyszy się krótkie "Nie". Pożegnałam się więc z perspektywą odebrania zaświadczenia o wynikach końcowego egzaminu państwowego, a nawet świadectwa ukończenia szkoły. Tym bardziej zaintrygował mnie ten telefon. Gdyby jeszcze w szkole było oryginalne świadectwo stwierdzające posiadanie przeze mnie wykształcenia średniego, ale przecież zostawiłam im tylko "zgodną z oryginałem" kopię... Zupełnie zdezorientowana umówiłam się na dzisiaj, musiałam jeszcze przemyśleć co chcę powiedzieć i jak się tłumaczyć z braku tych przeklętych praktyk!
Do szkoły szłam z sercem w gardle. Oczami wyobraźni widziałam już wojnę, jaka wybucha w sekretariacie. Tym czasem zaraz po otworzeniu drzwi sekretarka powitała mnie promiennym uśmiechem. Zza filaru wyjrzała też pani dyrektor:
 - No proszę! Kto to się u nas pojawił! Karolina!
Zrobiło mi się niesamowicie miło, że jeszcze mnie pamięta. Grzecznie się z nią przywitałam i usiadłam na krześle. Ku mojemu zaskoczeniu sekretarka wyciągnęła z segregatora moje świadectwo ukończenia technika administracji oraz zaświadczenie z okręgowej komisji egzaminacyjnej o zdaniu egzaminu potwierdzającego moje kwalifikacje.
Także Kochani od dzisiaj już na oficjalnie mogę się Wam przedstawić jako technik administracji. A wracając do świadectwa to wydaje mi się, że oceny mam w miarę przyzwoite:
 To potwierdzające kwalifikacje też niczego sobie(zwłaszcza 89% z praktycznej części egzaminu)
Pozwoliłam sobie ocenzurować pewne dane...
Szczęście mnie rozpiera, że pomimo natłoku obowiązków podołałam temu wyzwaniu.

12 komentarzy:

  1. Gratuluje :) Tak dobre świadectwo nie jedna osoba by chciała mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wspaniałego świadectwa

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli to są w miarę przyzwoite oceny?? to Całkowie przyzwoite to chyba nie osiągalne gratuluje tak dobrych ocen

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyzwoite oceny to zdecydowanie za mało powiedziane! Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję serdecznie i życzę dalszych sukcesów! Bardzo ciekawy blog, będę tu zaglądał częściej! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Wam wszystkim za gratulacje. Mam nadzieję, że kwalifikacje się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W miarę przyzwoite? Co Ty tu wypisujesz! Oceny masz rewelacyjne! Gratulacje Pani Technik !!!

    OdpowiedzUsuń