Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

czwartek, 27 lipca 2017

Dziękuję Wam za te trzy lata

Trzy lata temu zamieściłam na blogu pierwszy wpis. Był on dosyć lakoniczny i skupiał się głównie na przedstawieniu mojej osoby. A potem były następne i następne. W końcu zrobiło się ich 560. 560 postów opisujących moje codzienne życie wraz z troskami i radościami. Z czasem przybywało mi też czytelników. Taka dziwna rzecz, to nie jest mój pierwszy blog. Kiedyś starałam się, aby moimi czytelnikami byli ludzie podobni do mnie, czyli niepełnosprawni. Wśród nas panuje taka dziwna opinia, że nikt tak nie zrozumie MPDziaka jak drugi MPDziak. Jednak z czasem, właśnie dzięki blogowi, przekonałam się, jak bardzo błędna jest to opinia. Kiedy komuś w jakiś sposób się wiedzie, czy chociażby pisze o świecie w superlatywach, to od razu jest brany na muszce. Jednym przeszkadzało, że zaprosiłam znajomych na Sylwestra, innym że dostałam blogowe wyróżnienie od wspólnego znajomego. Poza tym czytać na okrągło, że cały świat jest przeciwko niepełnosprawnym... Oczywiście nie wszyscy niepełnosprawni tacy są, zresztą odwiedzam blogi wspaniałych mam dzieci niepełnosprawnych i samych niepełnosprawnych, którzy cieszą się dosłownie wszystkim, ale niestety i na tych pierwszych się natchnęłam.  Nie, to nie dla mnie. Nie oznacza to jednak, że żyję tylko mrzonkami, w swoim życiu staram się kierować racjonalizmem, a nie marudzeniem i narzekaniem, jaki ten świat jest zły... Zaczęłam powoli wychodzić poza krąg osób niepełnosprawnych. Zagadnęłam do jednej, drugiej, trzeciej osoby, pozostawiłam na siebie namiary.
Jednych zapraszałam do siebie osobiście, inni trafiali przez przypadek bądź za pośrednictwem kogoś. Ile dzisiaj mam stałych czytelników? Trudno mi powiedzieć. Mnie jednak cieszy każdy nowy czytelnik, każda nowa osoba, która dodaje blog do obserwujących(a mam takich userów już 27). Radochę sprawia mi także porządek i dyscyplina, jakie panują w komentarzach. Te o zabarwieniu negatywnym stanowią malutki odsetek wszystkich. Dzielicie się radami, opiniujecie, wspieracie, dopingujecie. Jakiż to jest kontrast z poprzednim blogiem, w którym niektórzy komentatorzy próbowali mną manipulować. Co prawda mam twardą osobowość, a jednak to męczące prowadzić bezsensowną dyskusję z kimś, kto ma kolosalnie inne poglądy jak Ty. Wręcz powiedziałabym, że jest to swoista walka z wiatrakami(swoją drogą mam nadzieję, że teoria o tym, że na Sądzie Ostatecznym będziemy sądzeni wedle naszego sumienia, a nie wyznawanej wiary jest słuszna, bo biedne dziewczę żyje w przekonaniu, że wszyscy co nie stosują się do Słów zawartych w Piśmie Świętym pójdą na wieczne potępienie, zaś jedyną słuszną religią, która w 100% realizuje te Słowa jest ta, którą wyznaje, czyli Baptyzm)
Dziękuję Wam za wszystkie pozostawione komentarze pod postami. Z przyjemnością przedstawiam Wam "Wielką Piątkę", czyli ludzi, którzy najczęściej mnie komentują: Barbara Wójcik, Małgosia X, INNA MAMA, Łucja - Maria oraz Iva. W ogóle to gratuluję Lusi dostania się w ostatnich dniach do tej elity. Z wieloma z Was moja znajomość wykracza poza kręgi internetu. Basia Wójcik, Gosia, Marzenka Dmowska - osoby te zdecydowały się obdarzyć mnie nie tylko zaufaniem, ale też pięknymi pamiątkami.
Tematyka bloga jest różnoraka. Znajdziecie tu opis mojej codzienności, ciekawe artykuły z internetu oraz prasy, nawiązanie do bieżących wydarzeń w świecie oraz próbkę mojej poezji. Staram się pisać ciekawie, czasami wstawię jakieś zdjęcia. 
Na koniec jestem ciekawa jednego: co Wam się najbardziej podoba w moim blogu? Może coś sprawia, że z ciekawością tu wchodzicie? Albo macie jakąś ulubioną tematykę? Podzielcie się tym w komentarzach.

A tak poza tematem to przypominam o prowadzonej zbiórce pieniędzy na stworzenie ogrodu sensorycznego dla ciężko chorych Maxia i Poli, o których pisałam >>TUTAJ<<. Więcej informacji znajdziecie klikając w drugi bannerek od góry po lewej stronie bloga. Pierwszy bannerek, który pojawił się stosunkowo niedawno, poświęcony jest zbiórce na rzecz Dominika, o którym pisałam >>TUTAJ<<. Co prawda ostatnia głośna afera z fałszywą zbiórką na operację nieistniejącego Antosia raczej nie sprzyja tego typu akcją, ja jednak zapewniam Was, że obydwie zbiórki są jak najbardziej prawdziwe, jak i pojawiające się w nich dzieciaki.

16 komentarzy:

  1. Gratuluje trzech lat . Ciekawie piszesz o swoim życiu , sprawach. Jak ja założyłam bloga pewna osoba sugerowała bym się skupiła tylko na niepełnosprawności a ja wole pisać o tym co robię . Gdzie chodzie . I tak jak ty tylko czasem wpleść coś o niepełnosprawności

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje z okazji 3 roczku bloga !!
    Zajrzałam do Ciebie i zostałam ponieważ pracowałam z niepełnosprawnymi osobami i wiele osób traktowało ich inaczej , a ja jak każda inną ,zdrową osobę . Jak trzeba było pochwalić to chwaliłam , a jak trzeba było zwrócić uwagę to zwracałam w delikatny sposób :)
    Mam tę satysfakcję ,że osoby niepełnosprawne przepadały za mną ,a ja za nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje trzech lat tego fajnego, ciepłego, pełnego energii, optymizmu i marzeń Bloga! :) To miejsce prawdziwie odzwierciedla Ciebie i bardzo się cieszę, że tu trafiłem :) A trafiłem dzięki Rivulet :)

    Może nie odzywam się tutaj tak często jak Wielka Piątka, ale zawsze z przyjemnością tu wracam - dla tego, co tu piszesz i jak to piszesz. Oraz dlatego, że uważam, że niepełnosprawni powinni się trzymać razem, bo w ostatecznym rozrachunku mamy tylko siebie.

    Twoje początkowe doświadczenia blogowe odzwierciedlają moje własne trochę - w internecie można trafić na przeróżnych ludzi i trzeba się mieć na baczności, czasami też naszą przygodę z blogiem zaczynamy nie do końca tak, jak byśmy chcieli.

    Życzę Ci Kochana kolejnych trzech lat tutaj z nami...i kolejnych...i następnych...w ogóle jak największej wielokrotności liczby 3 ;)

    Ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  4. Karolinko, dla mnie opisywanie ważnych sytuacji w życiu, dzielenie sie na blogu przemyśleniami oraz swoją twórczoscią, bycie odważnym i prawdziwym, nie pisanie pod publiczkę a z głębi duszy jest ważne i cenne.Życzę Ci by zawsze Ci sie chciało pisać, szukać ciekawych tematów, tworzyć, rozwijać się. I w ogóle - wszystkiego dobrego!:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Karolinko, gratuluję rocznicy i życzę jeszcze wielu lat radosnego i pełnego satysfakcji blogowania.
    Wiesz, na Twoim blogu lubię wszystko. Właśnie taka różnorodność mi się podoba. Zawsze wchodzę z ciekawością i myślę, o czym ciekawym tym razem poczytam Jesteś niezwykłą osobą i cieszę się, że mogłam Cię poznać.
    Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj!! Najpierw pogratuluję rocznicy i życzę kolejnych wspaniałych lat blogowania. A co do Twojego pytania. Nie zaglądam tutaj tak często jak wielka Piątka, ale.. podoba mi się, że dzielisz się ze swoimi przemyśleniami, to, że jesteś sobą...A to najważniejsze. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzy lata brawo życzę Ci bycia sobą na bogu nadal i wytrwałości :D i długiego stażu jak ja (15 lat)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejnych dobrych lat pisania! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Karolinko, cieszę się z Tobą, gratuluję Ci tych owocnych lat i życzę Ci wielu życzliwych duszków- blogowych i poza blogowych :-)
    W Twoim blogu najbardziej podoba mi się szczerość i odwaga, z jaką piszesz o " niemodnych" sprawach. Nie wstydzisz się nazywać rzeczy po imieniu i to mnie zachwyca. Możemy się od Ciebie uczyć prawości, poświęcenia. Nosisz w sobie najprawdziwsze piękno...i niech tak zostanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Karolinko,
    gratuluję rocznicy i życzę kolejnych wspaniałych tematów.
    Wiem, że weny nigdy Ci nie braknie.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wielkie gratulacje już trzeciej rocznicy. Prowadzisz naprawdę ciekawy blog i jesteś ogromnie pozytywną osobą. Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja często wchodzę na platformę siepomaga i jestem przerażona tym cierpieniem ludzi. Na szczęście widzę, że wiele akcji kończy się uzbieraniem wymaganej kwoty, więc chociaż to można zrobić, żeby im ulżyć w cierpieniu. Proszę Cie pisz o ludziach, którym można pomóc, czasami może dzięki temu, że jestem odpowiedzialna za czyny charytatywne w miejscu mojej pracy, uda nam się pomóc.

    A z okazji urodzinek wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana cieszę się że do Ciebie trafiłam :) najbardziej lubię czytać o Tobie, Twojej codzienności i samodzielności, podczytuję i podziwiam za samozaparcie w dążeniu do celu i ambicje :) chciałabym by mój Gabi choć w maleńkiej części byl taki jak Ty
    Gratuluję rocznicy!!!
    ściskamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzy lata, gratuluję!
    https://sweetcruel.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję trzech latek na blogu!
    buziaczki:)))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo się cieszę, że trafiłaś najpierw na mojego bloga, a potem ja na Twojego :) Lubię do Ciebie zaglądać i podziwiać Twoją zawziętość, waleczność, Twoje osiągnięcia, Twoje podróże. No po prostu lubię poczytać co tam u Ciebie :) I GRATULUJĘ Ci już 3 lat bloga!!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń