Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

piątek, 8 maja 2026

2354. "Królowo narodu naszego"

Maryi daleko było do królowej w ziemskim tego słowa znaczeniu. Co prawda wywodziła się z królewskiego rodu Dawida, jednak nie korzystała z żadnych z tym związanych przywilejów. A nawet w pewnym momencie pojawił się w związku z tym problem związany z zapisaniem się wszystkich potomków króla Dawida. Cicha, skromna i pokorna - bardzo daleko jej było do władczyni Ziemi. A jednak, poprzez zostanie Matką Syna Bożego, którego nazywa się też Królem królów, stała się Królową nie tylko Ziemi, ale i Nieba. Dostała największą godność, jaką mogła posiadać, chociaż zupełnie o to nie zabiegała.
1 kwietnia 1656 roku, niedługo po potopie szwedzkim ówczesny król Polski Jan Kazimierz obrał Matkę Bożą za Królową całego kraju. Z tej okazji napisał słynne Śluby Jasnogórskie, dzięki którym nadal temu postanowieniu mocy. Kilka wieków później, w 1962 roku papież Jan XXIII ogłosił ją patronką naszego kraju. Podkreślił tym samym rolę, jaką odegrała Maryja w historii Polski. To z "Bogurodzicą" na ustach polscy rycerze walczyli pod  Grunwaldem, to do jej cudownego wizerunku umieszczonego w jasnogórskim klasztorze pielgrzymował lud boży, jeszcze zanim król Jan Kazimierz wypowiedział wspomniane śluby jasnogórskie. To jej wizerunki od wieków zdobią ściany w polskich domach, polskie chorągwie i proporczyki. Tytuł Maryi Królowej Polski pojawia się też w Litanii Loretańskiej, gdzie Maryja Królowa Polski została postawiona na równi chociażby z Królową Apostołów, Królową Patriarchów, Królową Wszystkich Świętych, czy też Królową Męczenników.
"Królowo narodu naszego, przyjdź i drogę wskaż"

11 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy i refleksyjny wpis o historii Maryi jako Królowej Polski. Przy okazji zapraszam Cię w wolnej chwili do odwiedzenia mojego bloga książkowego, bo pojawiło się tam kilka nowych tekstów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale jak to? Przecież to Józef był z rodu Dawida, a nie Maria! Przynajmniej tak jest w Biblii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Frau, Biblia podaje tylko rodowód Jezusa, ale od czego jest wyobraźnia ;)

      Usuń
    2. Ten rodowód też mi pachnie oszustwem, bo skoro Józef Maryi nie zapłodnił, to znaczy, że Jezus nie ma nic wspólnego z rodem Dawida.

      Usuń
  3. Przecież Maria nie była z rodu Dawida.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tą bitwą pod Grunwaldem to ciekawa sprawa. Zwolennicy Maryi z krzyżami na płaszczach ścierali się z innymi zwolennikami Maryi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa historia....każde źródła podają inne pochodzenia. Ludzie uwierzą w swoje racje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa historia, dobrze że ją przytaczasz...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma co się spierać. Na tle religijnym zawsze było dużo wojen i nieporozumien. Tak naprawdę nikt nie wie jak rzeczywiście było do końca i może się nie dowiemy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ważne, że niesie Ludziom nadzieję...;o)

    OdpowiedzUsuń