![]() |
| Spróbuj dziś dostrzec jakieś dobre cechy w 3 napotkanych osobach! |
Spróbuj zauważyć dziś dobro w ludziach w koło. Może będą to osoby, z którymi masz ciężką relację? Powiedz im o dobru, jakie w nich widzisz.
To zadanie trochę przypominało mi to, które dostaliśmy we wtorek na zajęciach z Wychowania do życia w rodzinie - dydaktyka przedmiotu w zakresie szkoły ponadpodstawowej. Ogólnie to spóźniłam się na nie, ale tak się zdarza przy godzeniu studiowania na dwóch kierunkach. Wchodzę na zajęcia, a tutaj ludzie wymieniają pozytywne cechy jakie widzą w innych. Niestety przez to spotkanie mogłam powiedzieć o dobrych cechach jedynie dwóch osób (niestety, zajęcia miały swój tok), nawet znalazłam kilka dobrych cech w Starościnie, która jest dosyć specyficzna. Za to ja miałam okazję wysłuchania tego, co sądzą o mnie inni. Nawet nie sądziłam, że tyle dobrego mogę o sobie usłyszeć i po prostu aż zrobiło mi się trochę głupio. Ale z drugiej strony, ostatnio trochę spadła moja samoocena, więc może te zajęcia były po to, aby ją podnieść? Bo dobrze jest usłyszeć od innych o tylu pozytywnych swoich cechach.
Co ciekawe, podobną "strategię" staram się stosować na koniec dnia zajęć na świetlicy w stosunku do moich wychowanków. Czasami aż ciśnie się na usta, aby powiedzieć o nich coś złego, ale czy to ich bardziej zmotywuje do zmiany zachowania? Wierzę, że więcej pożytku przyniesie ich publiczna pochwała (zawsze staram się znaleźć coś dobrego we wspólnie spędzonym czasie), a ewentualne upomnienia stosuję indywidualnie i na boku, bez zbędnych świadków. Jakoś tak wierzę w to, że dzięki temu zrozumieją nie tylko to, że tak nie powinni postępować, ale też to, że nie cały świat jest taki zły, jak mogłoby im się wydawać.
Nie wiem, pewnie jestem dziwna, ale w ludziach staram się widzieć raczej dobro, niż zło. Oczywiście różne sytuacje sprawiają, że bywa to utrudnione, i te złe cechy wychodzą na pierwszy plan. Jednak wychodzę z założenia, że człowiek z natury jest dobry, a zło wybiera w wyniku upadków, pójścia na łatwiznę, a nawet własnego strachu. Także na temat większości z Was, moi drodzy czytelnicy, mogłabym powiedzieć dużo dobrego. Bo więcej doświadczyłam od Was dobra niż zła.
Zastanawiałam się też, czy potrafiłabym wykonać to zadanie np. w stosunku do aktualnego księdza proboszcza z mojej parafii. I myślę, że byłoby trudne. To nie tak, że nie dostrzegam w nim dobrych cech. Pewnie gdybym się zastanowiła, to znalazłabym nawet więcej niż te proponowane trzy. Bo przecież nikt z nas nie ma samych negatywnych cech. Jednak przez ostatni tydzień rana, jaką ostatnio mi zadał, nie zabliźniła się jeszcze na tyle, abym potrafiła dostrzec w nim coś dobrego. Nie jestem już na niego zła (przynajmniej tak mi się wydaje), co nie oznacza, że go na nowo lubię. Jestem tylko człowiekiem, który też ma prawo kogoś nie lubić i mieć żal do innych ludzi. Może to jest moja wada? Może powinnam z nią walczyć, aby było jej we mnie jak najmniej? A może to jakiś mój mechanizm obronny, aby nie zwariować? Tym bardziej, że znam swoją wartość, wiem co jestem w stanie zrobić, a czego nie. Długo zastanawiałam się, czy to czasem nie jest oznaką mojej pychy, ale po pierwsze - ja wcale nie chcę być lepsza od reszty scholi, i tak się to nigdy nie stanie, co najwyżej mogę im dorównać. A po drugie - wiele razy coś czytałam na nabożeństwie, wcześniej nikomu zbytnio nie przeszkadzała moja wymowa, więc nie odbieram to jako udowodnienie ludziom, czy tym bardziej Bogu, że coś potrafię.

Karolino, jesteś dobrym człowiekiem, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńNie musimy wszystkich lubić. To nie jest nic złego. Jezus mówił o miłowaniu bliźniego, a to nie jest to samo. "Kochać znaczy chcieć dla kogoś dobra." Taką definicję za św. Tomaszem z Akwinu podaje m.in. katechizm. Kiedy szczerze, się za kogoś modlimy, pragnąc dla niego dobra, to jest to miłość z naszej strony. Nie musimy go lubić.
OdpowiedzUsuńTo prawda, w każdym da się znaleźć jakieś dobre cechy. Chociaż czasami te złe nam je skutecznie przesłaniają...
OdpowiedzUsuńCzasami ktoś kogo uważamy za "złego", ponuraka " pomaga nam gdy znajdziemy się w dołku życia. Ogólnie unikam tych co to niby mili ale... Dobrze, że krytyczne opinie mówisz wuchowanką rzeczowo i w"cztety oczy" bo krytyka musi być nauką nie upokorzeniem. Są ludzie, których trudno polubić bywa i tak. Jesteś fajną, młodą osobą , masz własne zdanie i tak powinno być. Pozdrawiam serdecznie:(
OdpowiedzUsuńCiężka to praca, jeśli ktoś nas do siebie zraził... Oj ciężka! Ale nie jest niemożliwa. Czasem ludzie mają różne zapatrywania. Spotykamy ich na swojej drodze, żeby poznać ich punkt widzenia, nauczyć się czegoś. Być może czegoś o sobie samym?
OdpowiedzUsuńA proboszcz? Albo się zmieni, albo jego zmienią... Nie przejmuj się nim. Jesteś wspaniałą osobą. I życzę Ci jak najwięcej takich ludzi w swoim otoczeniu. Pozdrawiam 🤗
Dobro podobno przezwycięża wszystko - a urazy potrzebują czasu by się zagoić :) hmmm słodzenie jest łatwe ale czy szczere dobro też .... czasami krytyka, to też jest dobro :) wszystko zależy od sytuacji :) Karolinko szczerych i uśmiechniętych osób wokół życzę pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńLubię patrzeć na ludzi i widzieć w nich piękno, jakieś dobre cechy charakteru.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się Karolino - piękna, mądra istoto. Uściski!
Karolinko, nie musisz wszystkich lubić.
OdpowiedzUsuńZwłaszcza gdy ktoś stara się nas do siebie zrazić. Warto jednak szukać w ludziach dobra. A krytyka czasem jest potrzebna. Bo jak inaczej mówiąc zna stać się lepszym?
Czytałaś już moją opowieść o Wielkim Poście?
Pozdrawiam jak zawsze serdecznie
Zastanawiam się, czy "lubię ją" to cecha, bo chciałam napisać o koleżance, którą lubię, ale nie wiem, za co :-)
OdpowiedzUsuńW dzisiejszych czasach to większość lubi krytykować innych, a czy dobro jest w każdym człowieku?
OdpowiedzUsuńMyślę, że to pytanie daje do myślenia :) Pozdrawiam serdecznie.
Nie musimy lubić wszystkich, ale na pewno wszystkich trzeba szanować. A dobre cechy ma każdy, zresztą złe również, czasem bardziej widać te pierwsze, czasem drugie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Karolinko.
Ja należę do ludzi którzy zawsze potrafią dostrzec w innych pozytywne cechy. Nigdy nikogo nie krytykuję i nie mogę się nadziwić ludziom którzy w drugim człowieku widzę samo zło. Przecież nikt nie jest idealny każdy ma swoje za uszami ale na co dzień nie rozumiem ludzi którzy widzę w innych tylko negatywne cechy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Zawsze staram się znajdować w innych to co dobre, szkoda że Ci inni nie szukają we mnie zalet tylko od razu oceniają. Przez to czasem zamykam się na nowe relacje. Boję się być z góry oceniana.
OdpowiedzUsuń