Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

wtorek, 16 lipca 2024

1987. "Od Paryża do Paryża": 100-lecie Polski na Letnich Igrzyskach Olimpijskich - Barcelona 1992

Krąży po świecie takie powiedzenie, że zobaczyć Barcelonę i umrzeć. Nie da się ukryć, że o tym mieście nie można zapomnieć, tak samo jak o igrzyskach, które od 25 lipca do 9 sierpnia gościły w stolicy Katalonii. Święto sportu w hiszpańskiej wersji zapisało się w historii złotymi zgłoskami. I to nie tylko dlatego, że zadebiutowały na nich takie dyscypliny jak baseball, badminton i judo kobiet. Wrzucę tutaj małą prywatę - były to pierwsze Letnie Igrzyska Olimpijskie odbywające się już za mojego życia, jednak siłą rzeczy (a raczej naturalnych procesów biologicznych) nic z nich nie pamiętam - nie miałam jeszcze skończonych 2 lat.
Pod koniec XX wieku słynne szekspirowskie "mieć albo być" dopadło także organizatorów Igrzysk Olimpijskich. Ponieważ komercja zataczała coraz większe kręgi, można było przewidzieć, że symbole olimpijskie wkrótce staną się towarem takim jak artykuły spożywcze i sprzęt AGD. Rozwój świata charakteryzuje brutalna logika, dlatego słynne logo pięciu kół musiało wygenerować olbrzymie zyski, aby przetrwać.
Wyścig o organizację XXV Letnich Igrzysk Olimpijskich rozpoczęła się w 1985 r., zaraz po finansowym sukcesie imprezy w Los Angeles. Jej komitet organizacyjny, z Peterem Ueberothem na czele, sprzedał prawa do transmisji telewizji NBC za ponad 200 mln dolarów. Nie powinno więc nikogo dziwić, że nagle aż sześć miast zgłosiło się na kandydatów organizacji Igrzysk Olimpijskich w 1992 roku: Amsterdam, Barcelona, Belgrad (daw. Jugosławia), Birmingham (Anglia), Brisbane (Australia) oraz Paryż. Ówczesny szef MKOl, markiz Juan Antonio Samaranch, nie miał ani dobrej opinii, ani prasy, ale potrafił zdobyć niezłe pieniądze.
25 lipca 1992 roku Igrzyska XXV Olimpiady zostały otwarte, zgodnie z tradycją, przez króla Hiszpanii,
Owczarek Cobi
Juana Carlosa I. Ceremonia odbyła się na Estadi Olimpic de Montjuic (Montjuic można tłumaczyć jako "Żydowskie Wzgórze"). Dochody ze sprzedaży transmisji przekroczyły 7 mln dolarów. Znicz olimpijski został zapalony przez łucznika oraz uczestnika paraolimpiady, Antonio Rebollo'ego. Z kolei przysięgę olimpijską w imieniu zawodników złożył żeglarz Luis Doreste Blanco, a w imieniu sędziów - Eugeni Asensio. Godnym uwagi jest fakt, że w załodze żeglarzy znajdował się nawet książę z dynastii Burbonów, aktualny król Filip VI, który wzorem większości członków swojej rodziny wziął udział w zawodach. Ceremonia trwała ponad trzy godziny, a jej niekwestionowaną "gwiazdą" okazał się sympatyczny owczarek kataloński o imieniu Cobi - maskotka Igrzysk. Symbolizował on odrębność regionu katalońskiego. Jego imię wzięło się od hiszpańskiej nazwy organizatora igrzysk, a funkcjonalność maskotki została wykorzystana do maksimum przez Samarancha i jego współpracowników, co bardzo dobrze charakteryzuje wprowadzony przez nich wysoki poziom organizacyjny.
Dość nietypowy, aczkolwiek udany, sposób odpalenia znicza olimpijskiego
Ceremonia otwarcia
XXV Igrzyska Olimpijskie w Barcelonie zakończyły się 9 sierpnia. Charakteryzowały się bardzo dobrą organizacją i brakiem większych skandali. Jedynym niesmakiem była reakcja radykalnych muzułmanów z Algierii, którzy zarzucili swojej czołowej zawodniczce Hassibie Boulmerce zbyt frywolną ekspozycję ciała podczas biegu, grozili jej nawet śmiercią. Nie zniechęcili jej jednak do startu. Spoortsmenka przedostała się do Hiszpanii pociągiem, podołała wyzwaniu i okazała się najlepsza na dystansie 1500 m.
W Barcelonie zaprezentowało się 9367 sportowców reprezentujących 169 państw. Przeprowadzono 257 konkurencji w 25 dyscyplinach. W klasyfikacji medalowej zdecydowanym zwycięzcą została Wspólnota Niepodległych Państw. Pod tym szyldem po raz ostatni wspólnie wystąpiła część reprezentantów rozwiązanego w 1991 r. ZSRR. Drugą lokatę zajęły Stany Zjednoczone, a trzecią Niemcy. 
Na XXV Letnie Igrzyska Olimpijskie, będące niejako jubileuszowym, 15 występem Polaków na tego typu imprezie sportowej, nasz kraj wysłał 201 zawodników.
  • BadmintonKatarzyna Krasowska, Bożena Bąk, Wioletta Wilk, Bożena Haracz, Beata Syta, Jacek Hankiewicz; 
  • BoksAndrzej Rżany, Leszek Olszewski, Robert Ciba, Dariusz Snarski, Wiesław Małyszko, Robert Buda, Wojciech Bartnik, Krzysztof Rojek; 
  • Gimnastyka artystycznaJoanna Bodak, Eliza Białkowska; 
  • JeździectwoJacek Krukowski, Piotr Piasecki, Bogusław Jarecki, Arkadiusz Bachur; 
  • JudoMałgorzata Roszkowska, Maria Gontowicz-Szałas, Bogusława Olechnowicz, Katarzyna Juszczak, Beata Maksymow, Piotr Kamrowski, Wiesław Błach, Krzysztof Kamiński, Waldemar Legień, Paweł Nastula, Rafał Kubacki; 
  • KajakarstwoIzabela Dylewska, Elżbieta Urbańczyk, Bogusława Knapczyk, Grzegorz Kotowicz, Maciej Freimut, Wojciech Kurpiewski, Dariusz Białkowski, Grzegorz Kaleta, Grzegorz Krawcow, Mariusz Walkowiak, Tomasz Darski, Andrzej Sołoducha, Dariusz Koszykowski, Grzegorz Sarata, Zbigniew Miązek, Krzysztof Bieryt, Krzysztof Kołomański, Michał Staniszewski; 
  • Kolarstwo: Grzegorz Krejner, Robert Karśnicki, Wojciech Pawlak, Andrzej Sypytkowski, Jacek Mickiewicz, Zbigniew Piątek, Dariusz Baranowski, Marek Leśniewski, Grzegorz Piwowarski; 
  • LekkoatletykaMałgorzata Rydz, Anna Brzezińska, Wanda Panfil-Gonzalez, Małgorzata Birbach, Donata Jancewicz, Beata Hołub, Katarzyna Waśniewska-Majchrzak, Agata Kaczmarek, Krystyna Danilczyk, Genowefa Patla, Katarzyna Radtke, Beata Kaczmarska, Urszula Włodarczyk, Maria Kamrowska,, Piotr Piekarski, Jan Huruk, Leszek Bebło, Wiesław Perszke, Paweł Woźniak, Artur Partyka, Roman Golanowski, Eugeniusz Badeniczuk, Andrzej Grabarczyk, Robert Korzeniowski; 
  • ŁucznictwoJoanna Nowicka, Edyta Korotkin, Iwona Okrzesik-Kotajny, Jacek Gilewski, Konrad Kwiecień, Sławomir Napłoszek; 
  • Pięciobój nowoczesnyArkadiusz Skrzypaszek, Maciej Czyżowicz, Dariusz Goździak; 
  • Piłka nożnaAleksander Kłak, Tomasz Łapiński, Marek Koźmiński, Tomasz Wałdoch, Dariusz Adamczuk, Marek Bajor, Marcin Jałocha, Dariusz Gęsior, Piotr Świerczewski, Jerzy Brzęczek, Ryszard Staniek, Wojciech Kowalczyk, Grzegorz Mielcarski, Andrzej Kobylański, Mirosław Waligóra, Dariusz Koseła; 
  • PływanieMałgorzata Galwas, Marta Włodkowska, Magdalena Kupiec, Alicja Pęczak, Anna Uryniuk, Ewa Synowska, Krzysztof Cwalina, Artur Wojdat, Mariusz Podkościelny, Piotr Albiński, Rafał Szukała, Konrad Gałka, Marcin Maliński, Igor Łuczak; 
  • Podnoszenie ciężarówMarek Gorzelniak, Andrzej Kozłowski, Włodzimierz Chlebosz, Krzysztof Siemion, Andrzej Cofalik, Sergiusz Wołczaniecki, Waldemar Malak, Dariusz Osuch, Piotr Banaszak; 
  • Skoki do wodyGrzegorz Kozdrański; 
  • StrzelectwoJulita Macur, Mirosława Sagun, Małgorzata Książkiewicz, Renata Mauer, Jerzy Pietrzak, Piotr Hadrych, Krzysztof Kucharczyk, Adam Kaczmarek, Tadeusz Czerwiński, Jacek Kubka, Robert Krasowski, Dorota Chytrowska-Mika; 
  • SzermierkaAnna Sobczak (floret), Anna Sobczak (floret), Barbara Szewczyk (floret), Monika Maciejewska (floret), Katarzyna Felusiak (floret), Agnieszka Szuchnicka (floret), Marian Sypniewski (floret), Piotr Kiełpikowski (floret)Adam Krzesiński (floret), Cezary Siess (floret), Ryszard Sobczak (floret)Sławoemir Nawrocki (szpada), Maciej Ciszewski (szpada), Witold Gadomski (szpada), Marek Stępień (szpada), Sławomir Zwierzyński (szpada), Robert Kościelniakowski (szabla), Janusz Olech (szabla), Marek Gniewkowski (szabla), Norbert Jaskot (szabla), Jarosław Kisiel (szabla); 
  • TenisKatarzyna Nowak, Magdalena Mróz, Katarzyna Teodorowicz; 
  • Tenis stołowyAndrzej Grubba, Piotr Skierski, Leszek Kucharski;
  • WioślarstwoKajetan Broniewski, Tomasz Mruczkowski, Piotr Basta, Bartosz Sroga, Andrzej Krzesiński, Andrzej Marszałek, Maciej Łasicki, Tomasz Tomiak, Wojciech Jankowski, Jacek Streich, Michał Cieślak, Marek Gawkowski, Piotr Bujnarowski, Cezary Jędrzycki, Jarosław Janowski; 
  • ZapasyWłodzimierz Zawadzki, Ryszard Wolny, Józef Tracz, Piotr Stępień, Andrzej Wroński, Jerzy Choromański, Stanisław Szostecki, Dariusz Grzywiński, Krzysztof Walencik, Robert Kostecki, Marek Garmulewicz, Andrzej Radomski, Tomasz Kupis; 
  • ŻeglarstwoJoanna Budzyńska, Piotr Olewiński, Marek Chocian, Zdzisław Staniul;
Igrzyska w stolicy Katalonii można zaliczyć do jednych z najpiękniejszych w historii. Piękne momenty przeżywali w ich trakcie również sportowcy z naszego kraju. Największymi bohaterami Biało-Czerwonej ekipy bez wątpienia Arkadiusz Skrzypaszek, Waldemar Legień i drużyna piłkarzy.
Zacząć wypada od judoki z Bytomia, czyli Waldemara Legienia. Warto tutaj wspomnieć, że był on naszym chorążym w czasie ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich. W Barcelonie bronił złota zdobytego cztery lata wcześniej w Seulu. Tym samym stał się piątym polskim sportowcem (po Józefie Szmidcie, Jerzym Kuleju, Waldemarze Banaszewskim oraz Józefie Zapędzkim), któremu udała się ta sztuka. Legień w swojej drodze po złoto przez ippon pokonał Michaela Oduora z Kenii oraz Nikołę Filipowa z Bułgarii. Następnie przez yuko wygrał z bardzo groźnymi Yang Jong-oka z Korei oraz w półfinale z Kanadyjczykiem Nicolasem Gilla'em. W finale rywalem Legienia był dobrze znany mu Francuz - Pascal Tayot. Walka była zacięta, jednak przez kokę (najniższą punktację w judo) wygrał ją nasz przedstawiciel (29 lipca).
Waldemar Legień
Jeszcze większym wyczynem popisał się specjalista od pięcioboju nowoczesnego, Arkadiusz Skrzypaszek. Był on drugim (po floreciście Witoldzie Woydzie w 1972 roku) polskim sportowcem, który na jednych igrzyskach zdobył dwa złote krążki. Jego atutem było to, że świetnie rozpoczął rywalizację w Barcelonie, wygrywając turniej szermierczy. Jego przewaga nad najgroźniejszymi przeciwnikami, Węgrem Attilą Mizserem i Rosjaninem Eduardem Zenowką, wyniosła ponad 100 punktów. Następnie znakomicie popłynął i bardzo dobrze strzelał na strzelnicy, ale słabiej wypadł w biegu przełajowym na 4 km. Oznaczało to tyle, że stracił dotychczasowe 1. miejsce na rzecz Zenowki, a trzeci Mizsner niebezpiecznie zbliżył się do niego w punktacji. Wszyscy byli przekonani, że Skrzypaszkowi pozostanie już walka najwyżej o srebro, ponieważ Zenowka przed ostatnią konkurencją (jeździectwem - skokami przez przeszkody), miał ponad 100 punktów przewagi nad Polakiem. Ale jeździectwo w pięcioboju nowoczesnym jest loteryjną rozgrywką, a wiele zależy od tego, jaki koń przypadnie zawodnikowi w losowaniu. Rosjanin teoretycznie trafił na najlepszego konia w stawce, nie potrafił tego jednak dobrze wykorzystać. Po siedmiu przeszkodach miał pięć zrzutek, a przed ostatnią przeszkodą zaliczył jeszcze upadek. Zenowce udało się ukończyć przejazd, ale stracił bardzo dużo punktów (ponad 450) i tylko cudem obronił brązowy medal. Waldemar Skrzypaszek pojechał prawie wzorcowo, miał tylko dwie zrzutki i bez problemu obronił się przed Mizserem. Tym samym wywalczył swój drugi złoty medal (29 lipca). Przez dramat Zenowkiego Rosjanie stracili na rzecz Polaków złoty medal w rywalizacji drużynowej (również 29 lipca). W skład zespołu, poza Skrzypczakiem, wchodzili jeszcze Dariusz Goździak i Maciej Czyżowicz.
Polska drużyna pięcioboistów z Barcelony
Najwięcej emocji w Barcelonie wzbudzały występy piłkarzy. Na Igrzyskach grały zespoły do 21 lat. Nasz prowadzony był przez kontrowersyjnego, aczkolwiek skutecznego w swoich metodach trenera Janusza Wójcika. Nasi grali skutecznie i efektownie, zdobywali dużo bramek zachwycając nie tylko swoich, ale i postronnych kibiców. W swojej grupie zespół Biało-Czerwonych najpierw pokonał Kuwejt 2:0 (obydwa gole należały do Andrzeja Juskowiaka). Następnie rozgromił aktualnych mistrzów świata w swojej kategorii wiekowej, czyli Włochów wynikiem 3:0 (tutaj gole należały także do Andrzeja Juskowiaka, ale też Ryszarda Stańka i Grzegorza Mielcarskiego). W ostatnim meczu zremisowali z USA 2:2 (gole strzelone przez Marka Koźmińskiego oraz ponownie Andrzeja Juskowiaka) zapewniając sobie 1. miejsce w grupie. W ćwierćfinale pokonali drużynę z Kataru 2:0 (gole strzelili Wojciech Kowalczyk i Marcin Jałocha), zaś w półfinale rozgromili Australię aż 6:1 (3 gole Andrzeja Juskowiaka, 2 Wojciecha Kowalczyka oraz samobój). Mecz finałowy (8 sierpnia) z Hiszpanią, rozgrywany był na stadionie Camp Nou w obecności ponad 100 tys. widzów. Drużynę Biało-Czerwonych tworzyli: Dariusz Adamczuk, Marek Bajor, Jerzy Brzęczek, Dariusz Gęsior, Marcin Jałocha, Andrzej Juskowiak, Aleksander Kłak, Andrzej Kobylański, Dariusz Koseła, Wojciech Kowalczyk, Marek Koźmiński, Tomasz Łapiński, Grzegorz Mielcarski, Arkadiusz Onyszko, Ryszard Staniek, Dariusz Szubert, Piotr Świerczewski, Mirosław Waligóra, Tomasz Wałdoch i Tomasz Wieszczycki. Sam mecz miał dramatyczny przebieg. Do przerwy, po golu strzelonym przez Wojciecha Kowalczyka, Polacy prowadzili 1:0. Ale w drugiej połowie gospodarze w odstępie zaledwie kilku minut zdobyli dwa gole (Abelardo i Kiko). Sytuacja wydawała się beznadziejna, kiedy po pięknym podaniu Jerzego Brzęczka do Ryszarda Stańka, ten ostatni zremisował 2:2. Wszyscy byli przekonani, że mecz jest skazany na dogrywkę, kiedy dosłownie w ostatniej minucie zwycięską bramkę dla Hiszpanii zdobył Kiko, czym doprowadził trybuny do stanu wrzenia. Polacy musieli zadowolić się srebrem, co nie zmienia faktu, że dzisiaj jest to ostatni cenny sukces polskiej reprezentacji na tej rangi imprezie.
Polska drużyna piłkarzy nożnych z Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie
Sporo medali z Hiszpanii kolejny raz zebrali zapaśnicy i ciężarowcy. Zapaśnicy wywalczyli dwa srebrne krążki w dominującym u nas stylu klasycznym: Józef Tracz w kategorii do 74 kg (29 lipca), a także Piotr Stępień w kategorii do 82 kg (30 lipca).
W zmaganiach ciężarowców blisko złota był startujący w kategorii do 82,5 kg Krzysztof Siemion (3 sierpnia). Uzyskał on w dwuboju identyczny wynik jak Grek Pyrros Dimas. Żeby było ciekawiej, obydwaj zawodnicy ważyli tyle samo. O zwycięstwie Dimasa zdecydowało to, że jako pierwszy uzyskał w dwuboju wynik 370 kg, kiedy Siemion wyrównał go w kolejnym podejściu. Na pewno najsprawiedliwszym rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby przyznanie dwóch złotych medali, jednak regulamin w tym przypadku okazał się dla Siemiona bezwzględny.
Oprócz Siemiona na podium stanęli jeszcze dwaj inni ciężarowcy zdobywając po brązowym medalu. Byli to: w kategorii do 90 kg Sergiusz Wołczaniecki (1 sierpnia) oraz w kategorii do 100 kg Waldemar Malak (2 sierpnia).
Krzysztof Siemion
Kilka medali przyniosły nam sporty wodne. Srebro na pływalni w wyścigu na 100 m stylem motylkowym zdobył Rafał Szukała (27 lipca). Podobny sukces, tyle, że na torze kajakarskim, wywalczyli Maciej Freimut i Wojciech Kurpiewski (7 sierpnia). Natomiast brązowe medale dorzucili kajakarze Grzegorz Kotowicz i Dariusz Białkowski rywalizujący w dwójce kajakarskiej (8 sierpnia), płynąca w kajakarskiej jedynce Izabela Dylewska (7 sierpnia) startujący w wioślarskiej jedynce Kajetan Broniewski (1 sierpnia) oraz Wojciech Jankowski, Maciej Łasicki, Jacek Streich, Tomasz Tomiak i sternik Michał Cieślak płynący w czwórce ze sternikiem (1 sierpnia).
Ostatni raz do dnia dzisiejszego na olimpijskim podium stanął polski bokser. Walczący w wadze półciężkiej Wojciech Bartnik po wcześniejszych zwycięstwach z pochodzącym z Portoryko (6:3) Alexem Gonzalezem oraz Mohamedem Benguesmią z Algierii (14:3) pokonał w ćwierćfinale Kubańczyka Angela Espinosę (9:3). Ale już w półfinale musiał uznać wyższość późniejszego mistrza Torsena Maya z Niemiec (6:8) i zadowolić się trzecim miejscem (7 sierpnia).
Wojciech Bartnik (po lewej) po walce z Torsenem Mayem
Medalowe żniwo uzupełnili swoimi brązowymi medalami skaczący wzwyż Artur Partyka (2 sierpnia), strzelająca z karabinu małokalibrowego Małgorzata Książkiewicz (30 lipca) oraz drużyna florecistów w składzie Piotr Kiełpikowski, Adam Krzesiński, Cezary Siess, Ryszard Sobczak i Marian Sypniewski (5 sierpnia). Warto tutaj zaznaczyć, że o krok od zdobycia medalu był chodziarz Robert Korzeniowski, który jako drugi wkraczał na stadion olimpijski w chodzie na 50 km. Niestety, tuż przed metą zobaczył czerwoną kartkę za "nieprawidłowy chód" i musiał pożegnać się z tytułem wicemistrza olimpijskiego.
Na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie zdobyliśmy w sumie 19 medali - 3 złote, 6 srebrnych oraz 10 brązowych. W klasyfikacji medalowej w stosunku do igrzysk rozegranych cztery lata wcześniej w Seulu awansowaliśmy o jedno miejsce - z pozycji 20 na 19. Zdobyliśmy także o trzy medale więcej niż w Azji.

3 komentarze:

  1. No cóż, sport to nie jest moja dziedzina zainteresowań i docierają do mnie tylko niektóre wiadomości, widziane przy okazji... Igrzysk od wielu lat nie oglądam, bo uważam, że są za bardzo skomercjalizowane, za dużo w nich otoczki politycznej, za dużo technologii a za mało zwyczajnego ludzkiego współzawodnictwa; często bardziej rywalizują technologiczne nowinki, a nie ludzki wysiłek

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mm podobnie jak moja poprzedniczka. Nie oglądam Mistrzostw bo dla mnie to strata czasu, poza tym nigdy nie interesowałam się sportem i tak pozostało do dziś. Wiadomości docierają do mnie od znajomych i FB bo lepsza ze mnie słuchaczka niż mówczyni. No cóż wiem że jestem w mniejszości ale na stare lata już nic nie będę zmienić. Jestem jaka jestem jak się komuś nie podoba to niech spada !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja oglądam wybrane dyscypliny, choć niestety polscy zawodnicy nie osiągają jakiś spektakularnych sukcesów. Może nie jest to strata czasu, ale po prostu mam go za mało i wolę zrobić w tym czasie coś innego. Mąż mój interesuje się bardzo i relacjonuje mi codziennie przebieg i wyniki. Dziękuję za tę notkę - przypominajkę.
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń