Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

piątek, 26 lipca 2024

1997. Droga, którą idę...

Moja droga
Krętymi ścieżkami biegnie moje życie,
choć bardzo bym chciała aby były proste,
aby nie męczyły moich nóg osłabłych,
abym nie gubiła jej trasy po drodze
i nie przewracała się na niej 
potykając o ostre kamienie.
Lecz czy gdyby nie były kręte,
to przyszedłby na niej czas na refleksję
nad moim kruchym życiem?
Czy potrafiłabym wtedy wybrać tą jedną drogę,
którą chcę podążać 
przynajmniej przez pewien czas?
A potem z niej zawrócić, 
jeżeli okaże się za trudna do pokonania?
Dostrzec tych, którzy podadzą dłoń,
kiedy upadnę, abym na nowo wstała i szła dalej?
Zauważyć piękno otaczającego mnie świata
odpoczywając po zbyt męczącej wędrówce?
Czerwone kwiaty - to ci, co kochają.
Żółte - to ci, co pomagają znaleźć właściwą drogę, 
niczym światło latarni w ciemną noc.
Niebieskie - to krople wody pomagające ugasić pragnienie. 
I te przydrożne kapliczki, niczym drogowskazy.
Moja droga nie musi być łatwa i prosta.
Moja droga niech prowadzi mnie na przód 
takimi ścieżkami, jakie będą dla mnie najlepsze.
Lolek, lipiec 2024

Całe nasze życie możemy porównać do wędrówki różnymi ścieżkami. Jedne są dosyć proste do pokonania, a po drodze można zobaczyć przyjemne krajobrazy. Inne kręte, jest na nich wiele dziur i kamieni, przez co musimy się postarać, aby je pokonać. Jeszcze inne można porównać do stromej ścieżki pod górę. Trzeba się nieźle natrudzić, żeby jednak na nie wejść. Jednak kiedy nam się to już uda, to mamy szansę zobaczyć zadziwiające widoki. Albo i się rozczarować, kiedy na szczycie okazuje się, że w międzyczasie pojawiła się mgła, która wszystko zasłoniła. Czasami są to drogi przypominające wiejskie trakty, wśród pachnących ziół i złotych łanów zbóż. W naszym życiu pojawiają się też ślepe uliczki, czyli drogi prowadzące donikąd. Bo przecież na końcu większości z nich znajdują się kolejne i kolejne drogi. Jeżeli tak nie jest, to najlepiej z takiej ścieżki jak najszybciej zawrócić i zmienić ją. 
Tak jak napisałam na końcu (prawie) każdej drogi jest kolejna i kolejna. To nasze wybory, co do życia, które wiedziemy. Wiele z nich wymaga analizy, czy warto iść jedną, drugą, a może bardziej opłaca nam się ta trzecia. Czasami musimy z nich zawrócić, ale każda nas czegoś uczy, wraz z pokonaniem każdej zyskujemy nowe doświadczenia, pozytywne albo negatywne. Na każdej z nich spotykamy różnych ludzi, jedni są bardziej nam przyjaźni, towarzyszą nam w tej wędrówce, wspierają nas i dopingują w drodze do celu. Są niczym drogowskazy, czy też kolory szlaków, dzięki którym nie zbaczamy z trasy. Inni ignorują nas, przez co nam nie utrudniają drogi, ale i jej nie ułatwiają. Ale możemy spotkać też takie osoby, które są nam nieprzychylne, swoim zachowaniem zniechęcają nas do dalszego przemierzania obranej ścieżki, wręcz rzucają nam kłody pod nogi. Chociaż nie unikniemy ich na swoich drogach, to nie warto zbyt długo z nimi przebywać. Warto też odwrócić sytuację i zastanowić się, którym typem towarzysza dla innych my jesteśmy - tym wspierającym, obojętnym, czy też zniechęcającym? A którym chcielibyśmy być?
Po drodze mijamy różne krajobrazy. To nasze wspomnienia. Mogą był one różnorodne. Czy zawsze jesteśmy w stanie je dostrzec? Czy zachwycimy się tak samo leśnym runem, wiejskim polem, ogrodowymi roślinami, czy też niebem nad zurbanizowanym miastem, czy też muralem w robotniczej dzielnicy? Często idąc naszymi ścieżkami zbyt szybko chcemy je pokonać, nie rozglądając się dookoła. W ten sposób możemy przegapić nie tylko jakieś ciekawe zjawiska, ale i ważne chwile w naszym życiu. Może więc warto na chwilę zatrzymać się, aby odpocząć, a przy okazji rozejrzeć dookoła. Może ktoś właśnie potrzebuje naszej pomocy? Czasami wystarczy tutaj uśmiech, bądź dobre słowo. A może akurat zobaczymy coś, co aktualnie nas zachwyci. Piękne niebo z sunącymi barankami, wysokie drzewa, niebanalną architekturę, ciekawy mural. Może wręcz zobaczymy coś, co należy zmienić w naszym życiu. Że idziemy niewłaściwą ścieżką. Nigdy nie jest za późno, żeby z niej zawrócić i ją zmienić. A może dzięki temu dojdzie się do upragnionego, chociaż trochę zmodyfikowanego celu.
Ścieżki mojego życia są kręte i nierówne. Czasami bardzo męczące. Tak męczące, że człowiek musi na chwilę usiąść, aby odpocząć, nabrać sił, wyrównać oddech, a potem ruszyć w dalszą wędrówkę. Nierzadko się na nich potykam i przewracam, zdarza mi się też zmienić pierwotnie obraną drogę, bo okazuje się ona dla mnie niemożliwa do przejścia. To znów uczy dokładnego rozpatrzenia nie tylko swoich umiejętności, ale i możliwości. A te niekiedy nie idą z sobą w parze. Zdarza się, że spotykam też ludzi, którzy zniechęcają mnie czy też odradzają realizację pierwotnych planów. Czasami ich argumenty są rozsądne i racjonalne, niestety zdarzają się też takie, które są snute na zasadzie: "wydaje mi się". Nie brzmi to motywująco. 
Mimo wszystko jestem szczęśliwa, że przeszłam już tak wiele dróg, chociaż nie zawsze było łatwo. Ale wtedy kiedy mogłam - dążyłam do zamierzonego celu. Skończona szkoła średnia, potem kolejne studia, także te, na które dojeżdżałam do Krakowa, w międzyczasie różne inne aktywności, które w jakimś stopniu mnie ukształtowały.
Kilka dni temu wkroczyłam na kolejną ścieżkę. Wcześniej pojawiła się w mojej głowie masa pytań, czy będzie ona dla mnie odpowiednia, czy dam radę ją przejść, a w razie czego zejść z niej z podniesioną głową. Bo rezygnacja z marzeń i zamierzeń nie zawsze musi oznaczać przysłowiową porażkę. Czasami po prostu może się okazać, że jest to zbyt forsująca droga dla danej osoby. Tym bardziej, że w pokonywaniu moich życiowych dróg ważne jest też, aby były one trochę jak w słowach piosenki:
"Jedną gwiazdkę zobaczył na szarej drodze,
A ta droga do Ciebie prowadzi, o Boże.
Na niej tyle radości, promieni słońca,
Na niej chciałbym pozostać i wytrwać do końca"

22 komentarze:

  1. Prostych i łatwych dróg nie zapamiętuje się długo, a te trudne są nie tylko ciekawsze, ale i w pamięć zapadają i budują nasze wspomnienia.
    Wybory, to część naszego życia, nie pozwólmy wybierać innym za nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, dużo lepiej zapadły mi w głowie sytuacje, kiedy musiałam się natrudzić, aby coś osiągnąć, niż takie, gdzie coś przyszło mi od tak. Na szczęście tych drugich sytuacji prawie a nie było w moim życiu. A dzięki temu mam naprawdę piękne wspomnienia, chociaż niektóre są bardzo bolesne. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Życie to taka droga nie zawsze po prostych ścieżkach i wtedy najważniejsze jest to aby mieć właściwego człowieka obok siebie, pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek jest taką osobą, która chciałaby ciągle iść na łatwiznę, bez wysiłku. Niestety, tak to nie działa. A im bardziej kręta i stroma ścieżka, tym większa satysfakcja, że się ją pokonało. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Jedno jest pewne szkoda czasu dla fałszywych przyjaciół. Nie ma co z nimi walczyć i przekonywać lepiej zostawić ich i iść dalej. Miłego nowego tygodnia życzę😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to się śmieję, że Bóg obdarzył mnie szóstym zmysłem i bardzo szybko wyczuwam, po zachowaniu, rozmowie, kto jest mi przychylny, a kto nie. I od tych drugich ludzi, może nie tyle, że z nimi nie rozmawiam, bo to też nie o to chodzi, ale po prostu nie czują się z nimi tak swobodnie, jak z tymi pierwszymi. No i wiadomo, że nie zwierzę się im z tych spraw, którymi dzielę się z prawdziwymi przyjaciółmi. Bo po prostu im nie ufam. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Życie jest drogą a te drogi bywają różne o czasami trudno wybrać właściwą ale kto jak nie Ty.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, i ja nie raz wybrałam niewłaściwą drogę. Ale takie jest życie, czymże ono by było bez porażek, które tak dużo nas uczą. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Iść jedną prostą drogą przez całe życie to raczej niemożliwe, im więcej dróg, tym ciekawiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ile potem jest wspomnień... Proste drogi nigdy by ich nie dostarczyły. Pozdrawiam

      Usuń
  6. Pełen refleksji post. Zgadzam się z tym, że życie prowadzi nas różnymi drogami. Nie wszystkie są łatwe do pokonania, ale nikt nie powiedział że będzie łatwo. Od nas zależy jaką wybierzemy, a niekiedy życie nie pozostawia nam wyboru i decyduje za nas. Myślę, że pokonanie dróg krętych sprawia iż bardziej doceniamy to, co mamy i cieszymy się każdą chwilą. Cieszą nas drobiazgi Życie staje się pełniejsze. Twoja droga podobnie jak moja nie jest łatwa ale życie masz piękne. Jesteś empatyczna, chętna do pomocy innym. Tak wiele osiągnęłaś i wiem, że wiele jeszcze pięknych chwil przed Tobą czego z całego serca Ci życzę 💞

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest - im bardziej skomplikowane jest dojście do czegoś, tym bardziej doceniamy to, co osiągnęliśmy. I to na każdym etapie naszego życia. O ile oczywiście potrafimy to dostrzec. Bo znam też mankolmentów, którzy wiecznie widzą negatywne strony swojego życia i szybko zniechęcają się podążaniem krętymi ścieżkami, jakie stawia przed nami życie. Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Nie zawsze można przejść prostą drogą przez życie:)))najważniejsze żeby wracać na nią po różnych zakrętach:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to nie znam ludzi, których ścieżki życiowe byłyby całkowicie proste. Ale znam takich, którzy nieustannie porzucają swoje drogi, kiedy pojawiają się jakieś problemy na nich. I nie mówię tutaj o jakiś sporadycznych sytuacjach, ale o nieustannym procesie. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Życzę Ci aby Twoje ścieżki zawsze były proste. Ja wychodzę z założenie że dla chcącego......i taka też zasadę stosuję w życiu. Trzeba pokonywać a przynajmniej próbować iść właśnie nie prostą drogą !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trudne życzenie i raczej niewykonalne. A może jednak... Pozdrawiam

      Usuń
  9. im bardziej kręta droga tym bardziej się ją docenia. Chociaż często bywa bardzo trudno nią iść....
    https://okularnicawkapciach.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, niekiedy zbyt szybko zawracamy ze ścieżek, które wydają nam się za trudne do przebycia. A szkoda, bo to one najczęściej wnoszą najwięcej do naszego życia. Pozdrawiam

      Usuń
  10. witam Karolinko💚
    ciekawy post, osobisty, refleksyjny.. nie ma tylko prostych dróg.. drogi są tak bardzo różne ..
    Każde życie ma swój cel i nie jest on uniwersalny, ale specyficzny i indywidualny.
    „Być może niektórzy z nas muszą przejść przez ciemne i kręte drogi, zanim znajdą rzekę pokoju lub autostradę prowadzącą do przeznaczenia duszy”. Joseph Campbell

    - pozdrawiam ciepło Kochana, życzę Ci dobrych dni i pięknych chwil 🤗🍀🌞💚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Czasami mam wrażenie, że bilans łatwych i trudnych dróg bardzo często wychodzi na zero. Rewelacyjny cytat. Nie znałam go wcześniej. Pozdrawiam

      Usuń
  11. Tych krętych ścieżek jest o wiele więcej niż prostych...powodzenia Karolinko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to ile one wnoszą do ludzkiego życia. Bez nich byłoby zdecydowanie nudniej. Pozdrawiam

      Usuń