Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

niedziela, 31 grudnia 2023

1814. 12 ważnych wydarzeń w 2023 roku

Z pewnym niedowierzaniem patrzę na mój kalendarz wiszący na regale z książkami, który cierpliwie i niestrudzenie odmierzał kolejne dni 2023 roku. Aż w końcu stało się i wskazał ostatni dzień tego niezwykłego jak dla mnie roku. Bardzo intensywnego, pełnego niespodzianek i wyzwań. Czasu, w którym strach przeplatał się z nadzieją, a okruchy radości zdawały się przyćmiewać łzy niejednokrotnie napływające do moich oczów. To rok pełen wiary w drugiego człowieka, zarówno mojej w innych, jak i innych we mnie. To kolejny rok cudów, tych wielkich, ale i tych małych, widocznych i istotnych tylko dla mnie. To też okres otwarcia się na drugiego człowieka, bycia z nim na dobre i na złe.
Długo myślałam nad formatem i treścią dzisiejszego, ostatniego w tym roku wpisu. W końcu zdecydowałam, że będzie to 12 fotografii z poszczególnych miesięcy, które przedstawiają, co takiego wartego zapamiętania się w nich zdarzyło, co też niewątpliwie w jakiś sposób wpłynęło na mnie, moje losy i rozwój osobowości.
Styczeń niewątpliwie należał do wolontariatu podczas Mistrzostw Świata w Piłce Ręcznej 2023 w katowickim Spodku. To były bardzo pracowite dni, podczas których wspinałam się na wyżyny logistyczne, godząc go z dwoma kierunkami studiów, pracą oraz praktykami studenckimi. Satysfakcja była tym większa, że mimo natłoku obowiązków raczej ze wszystkich wywiązałam się bez większych problemów
W lutym miałam okazję spotkania się z Basią, autorką bloga 5 pór roku. Co prawda okoliczności tego spotkania były bardziej smutne, niż radosne, ale ja już wtedy gorąco wierzyłam w to, że to nie będzie pierwszy i ostatni raz. Teraz mogę się przyznać, że trochę się obawiałam tego spotkania, i tego, czy trafię na miejsce, i tego jak zareaguje Basia na mój widok, a jednak wsiadłam w autobus jadący z rana do Tarnowa i z Bożą pomocą dotarłam na miejsce. A reakcja Basi na mój widok przeszła moje najśmielsze oczekiwania
Marzec upłynął mi pod hasłem chorowania na grypę (albo covid), rozmowy rekrutacyjnej na wolontariat podczas Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie, a także pisaniu pracy licencjackiej. Na szczęście w tym całym kołowrotku zdarzeń znalazłam czas na obejrzenie w kinie filmu "Filip" oraz odwiedzenie odbywającego się w Katowicach Jarmarku Wielkanocnego i pozachwycania się cudownościami, jakie można było na nim nabyć
W kwietniu brałam udział w jednodniowej wyprawie na Babią Górę organizowaną przez Wydział Teologiczny, na którym studiuję. Łatwo nie było, ale z pomocą oraz motywacją współtowarzyszy wspinaczki udało mi się w końcu ją zdobyć. I powiem jedno - jako pełnoprawny członek aktualnej kadencji Wydziałowej Rady Samorządu Studenckiego chcę zainicjować podobną wyprawę także w 2024 roku
Maj to finalizacja naszego studyjnego wyjazdu na pięć dni do Rzymu (o wyjeździe pisałam >>tu<< i >>tu<<). Również ja miałam skromny wkład w przygotowanie go, co chociaż wymagało trochę ponadprogramowej pracy, to jednak sprawiło mi wiele radości i satysfakcji, bo w końcu mogłam wykorzystać umiejętności zdobyte na studiach z turystyki religijnej. Co prawda nie otrzymałam za to żadnego wynagrodzenia, ale największą dla mnie zapłatą było "spotkanie" i dotknięcie papieża Franciszka na środowej audiencji generalnej, w której braliśmy udział
Zaledwie kilka dni po powrocie z Rzymu do Polski pojechałam wraz z młodzieżą z mojego miasta (i nie tylko) do Lednicy na 27. Spotkanie Młodych LEDNICA 2000. To było dla mnie tym większe przeżycie, że i tutaj pomagałam w organizacji wyjazdu, zwłaszcza w momentach, kiedy główny organizator leżał w szpitalu (jak ja to wszystko ogarnęłam - i Rzym, i Lednicę to sama nie wiem). Niespodzianką dla całej grupy był przypadkowy wywiad udzielony telewizji śniadaniowej. Trochę mieliśmy tremę, ale myślę, że jakoś nam to poszło.
Początek lipca to czas nie tylko egzaminów kończących semestr (niektóre z nich śnią mi się do dzisiaj), ale też obronienia tytułu licencjata z Nauk o Rodzinie i zakończenie kolejnego etapu w edukacji. Co prawda ten dzień nie był tak radosny, jak powinien być, ale i tak w ostatecznym rozrachunku byłam szczęśliwa z takiego finału. To też dzień, w którym nasza w miarę zgrana grupa ze studiów uległa rozpadowi, bo tak naprawdę nie wiedzieliśmy, kto z nas będzie kontynuował studia na magisterce
Przełom lipca i sierpnia niewątpliwie należał do wolontariatu podczas Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie. Długo czekałam na wynik rekrutacji portugalskiej, szczerze mówiąc to już zwątpiłam w jej pozytywny wynik, aż w końcu okazało się, że przyjęli mnie. Wiedziałam, że nie mogę nikogo zawieść, ani ludzi z Krajowego Biura Organizacyjnego, ani tych na miejscu. I chociaż nie zawsze wszystko szło tak, jakbym tego chciała, to robiłam wszystko najlepiej jak mogłam. Przez te blisko dwa i pół tygodnia nie tylko nabrałam śmiałości w kontaktach międzyludzkich (także w języki angielskim), ale też zawarłam znajomości ze wspaniałymi współwolontariuszami, zwłaszcza z Polski, którzy traktowali mnie jak jednego z nich, bez taryfy ulgowej, a jednocześnie służyli pomocą zawsze wtedy, kiedy jej potrzebowałam
We wrześniu próbowałam po raz drugi z rzędu dostać się do Wał-Rudy na odbywającą się 18 dnia miesiąca Drogę Krzyżową, drugi raz bezskutecznie. Tego dnia, pokonując trasę pomiędzy Zabawą, a wspomnianą Wał-Rudą ujrzałam tenże cudowny widok (którego niestety nie oddaje wykonane zdjęcie fotograficzne), który niejako zainspirował mnie do wykonania pewnej kartki urodzinowej. A więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
W październiku rozpoczęłam kolejny rok mojej studenckiej przygody. Na jego końcówce spotkało mnie coś, na co czekałam od wielu, wielu lat. Otóż poproszono mnie o zorganizowanie i przeprowadzenie wycieczki po Wadowicach i Kalwarii Zebrzydowskiej, miejscach z którymi jestem zżyta od najmłodszych lat i które znam jak własną kieszeń. Nawet nie wyobrażacie sobie ogromu emocji, jakie temu towarzyszyły, nawet jeżeli finał tej historii odbiegał od tego, co można by oczekiwać
Listopad to miesiąc, w którym odbyła się konferencja "Między katedrą, a katedrą. Wypalony świat - wypalony Kościół", którą nie tylko współorganizatorem, ale też jednocześnie jednym z prelegentów wygłaszających na niej referat. Temat mojego dotyczył wypalenia zawodowego nauczycieli uczących dzieci z Ukrainy. Trochę mnie stresowała i jedna i druga rola, ale finalnie wszystko się udało. A ja już nie mogę doczekać się kolejnej edycji
W grudniu działo się dużo ciekawych rzeczy, myślę, że chyba jednak nic nie przebije trzydniowego stawiania tej szopki, w którym miałam swój niewielki udział. Szopki wyjątkowej i unikalnej chyba nawet na skalę krajową, bo z... dźwigiem w tle (jak Franciszkowy plac budowy, tak Franciszkowy plac budowy w pełnej klasie). Dawno się tak nie uśmiałam, jak wtedy, chociaż wizja, że wszystko to runie na biednego Paula wygłaszającego kazanie podczas pasterki wcale nie brzmiała optymistycznie. A ja z satysfakcją każdego prawie dnia spoglądam na nasze wspólne dzieło, w którego stworzenie zaangażowanych było aż 18 osób
Przeglądam jeszcze raz tych 12 fotografii, które są przecież tylko wycinkiem ze wszystkich 365 dni, jakie miały miejsce. Przeglądam i wciąż nie dowierzam temu, że tak wiele się wtedy wydarzyło. Pojawia się pytanie jaki będzie nadchodzący, 2024 rok? Czy tak samo owocny i obfitujący w różne wydarzenia, o jakich jeszcze kilka lat temu nawet nie śmiałabym marzyć, czy może bardziej spokojny i stateczny, pozwalający niejako odpocząć i nabrać sił. Jakikolwiek by on nie był, niech będzie po prostu dobry i łaskawy, niczego więcej od niego nie oczekuję.

Tego samego chcę też życzyć Wam, moi drodzy czytelnicy - aby ten nadchodzący rok 2024 był dla Was po prostu dobry i łaskawy. Aby obfitował w okazje do spotkania z drugim człowiekiem, na wzajemne relacje, na radości z tych wielkich, ale i małych rzeczy. Żeby nie brakowało w nim zrozumienia drugiego człowieka. Nie kłóćmy się - na świecie jest za dużo wojen, aby były one też wśród nas. Niech panuje wśród nas to, czego brakuje - czyli pokój. Byśmy potrafili budować łączące nas mosty, a nie dzielące mury (do czego niejako nawiązuje ten dźwig przy stajence). Bądźcie zdrowi, ale też dbajcie o siebie. I nie dajcie się szarej rzeczywistości, zawsze gdzieś świeci dla nas słońce. Poza tym chciałabym Wam podziękować za obecność przez ostatni rok, za to że wspieracie mnie, że po prostu jesteście. Kiedy zakładałam bloga nawet nie marzyłam o tym, że będzie Was aż tylu. A jednak.
Żegnam się z Wami w sylwestrowym stylu (ha, ha, ha - tak naprawdę to zdjęcie zostało wykonane tuż po powrocie z wieczornej Mszy świętej). Niby zwyczajne zdjęcie, a jednak po raz pierwszy udało mi się zapiąć najwyższy guzik pod samą szyją. Tak kombinowałam, tak próbowałam, aż w końcu się udało. Zdaję sobie sprawę z tego, że dla większości z Was to żaden wyczyn, ale dla mnie to jest krok milowy. Można więc powiedzieć, że w 2024 rok wkraczam z nową umiejętnością.

28 komentarzy:

  1. Karolinko, jestem pełna podziwu. Wspaniały rok, wspaniała TY.
    Niech ten nowy - 2024 przyniesie Tobie wiele dobrego!
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  2. Karolinko ja również jestem pełna podziwu ile dałaś z siebie, by ogarnąć tyle aktywności. Życzę Ci, by nowy 2024 rok był dla Ciebie łaskawy i przyniósł Ci same dobre chwile. Szczęśliwego Nowego Roku!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo intensywny miałaś ten rok, ale też cudowny, tyle wspaniałych wydarzeń się zadziało w Twoim życiu. Dziękuję za piękne życzenia i odwzajemniam je całym swoim serduchem. Niech to będzie dla Ciebie wspaniały rok, Karolinko...

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo się u Ciebie działo w tym roku. Życzę Szczęśliwego Nowego Roku 2024!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Siły, pasji, entuzjazmu i uśmiechu w każdy dzień 2024 Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem Twoją wielką fanką a sposób, w jaki żyjesz powinien zawstydzać tych, którzy wiecznie szukają wymówek, żeby czegoś nie zrobić. Pomimo ograniczeń jakie stawia przed Tobą codzienność ty je sprytnie omijasz szerokim łukiem. Karola, niech ten rok będzie dla Ciebie pasmem sukcesów i spełniania marzeń, życzę Ci wszystkiego co najlepsze. I jestem dumna z Ciebie i guzika 🙂

    OdpowiedzUsuń
  7. Bogaty rok, intensywny i wiara w siebie, życzę dobrego roku takiego który sprawi Ci radość, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Karolinko, cudowny pomysł na podsumowanie roku. Za rok poproszę Cię o zgodę na wykorzystanie tego pomysłu bo ja lubię podsumowania i namęczyłam się teraz by 12 miesięcy zmieścić w jednym poście i z tysięcy zdjęć wybrać setkę. Podsumowania pozwalają mi podziękować i być wdzięczną a czasem zagadnąć wstecz i zachwycić się swoim Dobrym Życiem. Pozdrawiam, podziwiam i przytulam Cię Karolinko.

    OdpowiedzUsuń
  9. odzyskałam możliwość komentowania, uśmiechnęło się do mnie szczęście. Witam się noworocznie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ miałaś bogaty rok w ilość i różnorodność wrażeń. Niech 2024 rok przyniesie również bogactwo emocjonalnych doznań!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały Rok Karolinko za Toba. Życzę Ci wszelkiego dobra i Bożej opieki na ten Nowy 2024 :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Karolino, pięknie podsumowałaś rok obfitujący w tak wiele zdarzeń. Inspirujesz, motywujesz, rozwijasz się i przełamujesz kolejne bariery - gratuluję i podziwiam!
    Dziękuję Ci za odwiedziny i Twoje piękne życzenia, te pozostawione u mnie i te, którymi podzieliłaś się tutaj 😊 Niech cały 2024 rok upłynie Ci w dobrym zdrowiu, radości i zwykłej ludzkiej życzliwości. Niech będzie pełen nowych możliwości i spełnienia marzeń. Wszystkiego najlepszego!
    Anita

    OdpowiedzUsuń
  13. Karolinko, jesteś bardzo pozytywną osobą naprawdę niejeden całkowicie sprawny człowiek może Ci zazdrościć kreatywności i omijania barier, które towarzyszą nam na każdym kroku..::)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był probny komentarz, czy aby na pewno się wydrukuje.Karolinko, życzę Ci z całego serca wszystkiego najlepszego, dużo, dużo zdrowia i w dalszym ciągu uporu I tej cierpliwości, której można Ci pozazdrościć.
      Wszystkiego najlepszego i niech dzwoneczki umilają Ci każdą drogę.:))

      Usuń
  14. Na pewno wybór był bardzo trudny, bo aktywna z ciebie osoba, co zawsze podziwiam i z chęcią czytam o każdym wydarzeniu!
    Już pytałam u siebie, czy dasz się namówić na wywiad blogowy, byłabym wdzięczna:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniałe wydarzenia, miałaś piękny rok.
    Życzę Ci, aby w nowym roku 2024 spełniły się wszystkie Twoje marzenia.

    OdpowiedzUsuń
  16. To był wspaniały rok Karolinko, a ja jestem szczęśliwa z naszych spotkań ( tylko trzy blogowe Osoby spotkałam w realu). Jesteś cudowna i taką pozostań, życzę Ci dużo zdrowia i wiary w siebie. Szczęśliwy, kto Cię spotyka na swoich ścieżkach codzienności.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałaś bardzo udany rok i podziwiam Cię za Twój zapał i nieustępliwość :).

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :).

    OdpowiedzUsuń
  18. Karolinko, dziękuję za piękne życzenia. Podziwiam Twój kalendarz, bo jesteś bardzo aktywną osobą i inspiracją dla innych.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo dobry rok, bogaty w wydarzenia, pełen pasji i zaangażowania.
    Szczęśliwego Nowego Roku. Obyś obficie i na bogato wypełniła bieżący kalendarz, w 2024 roku!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniały rok i tyle dobrego się działo w Twoim życiu :) Super :) Niech następny będzie będzie podobny, a nawet lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Karolinko, cudnie podsumowałaś miniony rok, wspaniały pomysł streścić go w 12 punktach, 12 zdjęciach, dla każdego miesiąca z osobna <3
    Wiele się u Ciebie działo, mnóstwo atrakcji, ciekawych wypraw, spotkań, jestem pod wrażeniem Twojej niesamowitej aktywności :))
    Pozdrawiam najserdeczniej, dużo szczęścia, radości i powodów do uśmiechu w Nowym Roku, Agness <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tym guzikiem to tak sobe pomyślałam jak ludzie sie różnią pod wzgledem postrzegania celów i ogólnie.
    Na 2024 rok życzę samych radości i zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  23. Now you are walking in the first steps of this new year 2024. It must be a fantastical new year with a lot of new oportunities and events. Good Luck, Happiness and Love.

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny rok, bardzo aktywny, życzę dużo wrażeń w podsumowaniu za rok!
    https://okularnicawkapciach.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Karolinko!
    Miałaś wspaniały bardzo atrakcyjny i pełen przeróżnych wrażeń rok. Wierzę, że i ten- 2024 będzie wyjątkowy bo Jesteś wyjątkową, cudowną osobą. Wszystkiego najlepszego w Nowym roku 2024.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne podsumowanie, Karolinko. Miałaś dobry i intensywny rok, oby ten nowy przyniósł Ci same szczęśliwe chwile - z serca życzę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wspaniały rok za Tobą Karolinko, ale i też kolejny rok otwiera nowe możliwości. Podziwiam jak dzielnie sobie radzisz i jak dosłownie potrafisz się podnieść z upadku i walczyć dalej. Życzę Ci wszelkiego dobra.

    OdpowiedzUsuń