Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

niedziela, 19 października 2014

30. Dzień błogosławionych

Nie było mnie na świecie, kiedy "bohaterowie" dzisiejszego posta chodzili po tym świecie. Nie oznacza to jednak, że o nich nie słyszałam. Paweł VI został wybrany na Głowę Kościoła Katolickiego w trzecim dniu głosowań konklawe, czyli 21 czerwca 1963 roku, a dziewięć dni później został koronowany na papieża. Wbrew pozorom zrobił dużo dla Kościoła Katolickiego. Gdyby nie Paweł VI i jego nominacja Karola Wojtyłę na kardynała, prawdopodobnie nie było by papieża Polaka. Do nowego papieża należało zamknięcie Drugiego Soboru Watykańskiego i wprowadzenie w życiu dekretów, jakie ustanowił. To on zrezygnował z noszenia bogatej tiary i wożenia się w lektyce, to on zapoczątkował papieskie podróże apostolskie. Mało kto z nas zresztą wie, że Giovanni Montini, bo tak właściwie nazywał się Paweł VI, w okresie od maja do listopada 1923 roku sprawował funkcję sekretarza nuncjusza apostolskiego w naszym kraju. Być może dlatego tak bardzo chciał odwiedzić nasz kraj jako następca świętego Piotra w 1966 roku podczas uroczystości milenijnych państwa polskiego. Niestety, komunistyczne władze nie pozwoliły na ten gest. Ale papież znalazł rozwiązanie na ten problem i przysłał do Polski złotą różę, która symbolizowała jego obecność w naszym kraju w tych wielkich dniach. Prowadził intensywny dialog ekumeniczny z wyznawcami innych religii. Swoją władzę sprawował dosyć długo, bo przez przeszło 15 lat. Zmarł w swojej letniej rezydencji w Castel Gandolfo 6 sierpnia 1978 roku na zawał serca. I mimo tego, że pewnie już w chwili śmierci przekroczył Bramy Raju, to na ziemską beatyfikację musiał czekać 36 lat. Dużo to (zważając choćby na proces Jana Pawła II, czy Jerzego Popiełuszki, o którym będzie mowa w dalszej części postu) i mało (niektórzy czekali nawet od czasów średniowiecza). 18 lat temu wydarzył się jednak cud, dające podstawy ku temu, że Paweł VI "kontaktuje się" z Bogiem. Dzisiaj podczas uroczystej Mszy świętej papież Franciszek zaliczył go w poczet błogosławionych, a na jego wspomnienie wyznaczył dzień jego (zresztą moich też) urodzin - 26 września.
Telewizja Polska puściła bardzo ciekawy, dwuczęściowy film przedstawiający sylwetkę Pawła VI - "Paweł VI - Papież burzliwych czasów". Znalazłam płytę wraz z albumem na stronie www.sanctus.com.pl. 
Ogólnie polecam filmy z cyklów Uczta Duchowa oraz Ludzie Boga. Nie są to może najtańsze pozycje, ale większość z nich można znaleźć na youtube, bądź cda. Tak samo wspomniany film można obejrzeć również na youtube:
  1. część: https://www.youtube.com/watch?v=4JHebV0DeCs
  2. część: https://www.youtube.com/watch?v=wHpF6LbyGg0
W dzisiejszym dniu nie mogę nie wspomnieć o błogosławionym księdzu Jerzym Popiełuszce. Dzisiaj mija 30 lat od jego tragicznej śmierci w nurtach rzeki Wisły. Jednocześnie jest to też dzień wspomnienia kapłana. Nie było mnie jeszcze na świecie, a mimo tego do dzisiaj nie mogę zrozumieć, jak można być okrutnym, żeby do skatowanego człowieka przywiązać ciężarek i wrzucić go do rzeki. I to za co - za to, że mówił wiernym prawdę w swoich kazaniach. Wiem, wiem, takie były czasy, ale mimo wszystko nóż mi się w kieszeni otwiera. Beatyfikowany został przez legata papieskiego, Angelo Amato 6 czerwca 2010 roku. Ostatnio coraz częściej mówi się o cudzie, jaki stał się za wstawiennictwem księdza Jerzego. Być może wkrótce w litanii do wszystkich świętych pojawi się imię i nazwisko Jerzego Popiełuszki. Niezbadane są wyroki Boże.
P.S. 1. Po rozmowie telefonicznej z Anią stwierdziłyśmy wspólnie, że w Polsce nie ma, a przynajmniej jest trudno dostępna książka przedstawiająca sylwetki wszystkich świętych wzniesionych na ołtarze (to a propos akademii scholi z okazji Dnia Papieskiego/wyboru Polaka na papieża). I chyba moje słońce podsunęło mi myśl na kolejną książkę;
P.S. 2. Ostatnio dostałam zdjęcia z wycieczki, na której byłam we wrześniu, więc niebawem co nieco o niej napiszę

1 komentarz:

  1. To mamy dziś zajęty wieczór :-)
    Dzięki za linki z filmem,

    OdpowiedzUsuń