Na wsi przebywałam zaledwie 24 godziny, a tyle się w tym czasie wydarzyło, że głowa mała. Na przykład kraj obiegła wiadomość o śmierci Andrzeja Precigsa, aktora filmowego, teatralnego i telewizyjnego, znanego szerszej publiczności z takich seriali, jak "Klan", czy "M jak miłość". Andrzej Precigs zmarł w sobotę 26 sierpnia w wieku 74 lat.
Informację o jego odejściu przekazał Związek Artystów Scen Polskich: "Z przykrością informujemy, że odszedł Andrzej Precigs - wspaniały aktor teatralny, filmowy i serialowy oraz reżyser dubbingu. Od lat związany z Teatrem Polskiego Radia. Były członek Zarządu Głównego ZASP oraz były prezes Fundacji Artystów Weteranów Scen Polskich". Przez wiele lat współpracował z podkowiańskim teatrem sąsiedzkim, Nieformalną Grupą Teatralną "Między słowami", gdzie reżyserował wieczory poetycko - muzyczne według pomysłów jej członków, jak i komedie del - arte czy też dramaty punktujące trudne doświadczenia życiowe. Pomimo doświadczenia ciężką chorobą, kiedy tylko siły mu na to pozwoliły, nie odmawiał współpracy i pomocy. Współpracownicy cenili go za ciepły, aksamitny głos, w którym zawsze brzmiała życzliwość.
Informację o jego odejściu przekazał Związek Artystów Scen Polskich: "Z przykrością informujemy, że odszedł Andrzej Precigs - wspaniały aktor teatralny, filmowy i serialowy oraz reżyser dubbingu. Od lat związany z Teatrem Polskiego Radia. Były członek Zarządu Głównego ZASP oraz były prezes Fundacji Artystów Weteranów Scen Polskich". Przez wiele lat współpracował z podkowiańskim teatrem sąsiedzkim, Nieformalną Grupą Teatralną "Między słowami", gdzie reżyserował wieczory poetycko - muzyczne według pomysłów jej członków, jak i komedie del - arte czy też dramaty punktujące trudne doświadczenia życiowe. Pomimo doświadczenia ciężką chorobą, kiedy tylko siły mu na to pozwoliły, nie odmawiał współpracy i pomocy. Współpracownicy cenili go za ciepły, aksamitny głos, w którym zawsze brzmiała życzliwość.
Andrzej Precigs ukończył Łódzką Szkołę Filmową. W 1972 roku zadebiutował na scenie Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie w sztuce "Turoń". Występował w nim przez kolejne dwa lata. Następnie grał na scenach Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi, Teatru Reduta 77, Teatrze Polskim w Warszawie, Teatrze w Targówku oraz Teatrze Nowym w Warszawie.
Równolegle rozwijała się jego kariera telewizyjna. W filmie zadebiutował w 1971 r. w komedii obyczajowej Wandy Jakubowskiej "150 na godzinę". Można go było zobaczyć w takich filmach, jak "Akcja pod Arsenałem" (reż. Jan Łomnicki), "Białym mazurze" (reż. Wanda Jakubowska), "Polonia Restituta" (reż. Bohdan Poręba), "Miś" (reż. Stanisław Bareja), "Nad Niemnem" (reż. Zbigniew Kuźmiński), "Trzy kolory. Biały" (reż. Krzysztof Kieślowski), czy też "Gry uliczne" (reż. Krzysztof Krauze).
Równolegle rozwijała się jego kariera telewizyjna. W filmie zadebiutował w 1971 r. w komedii obyczajowej Wandy Jakubowskiej "150 na godzinę". Można go było zobaczyć w takich filmach, jak "Akcja pod Arsenałem" (reż. Jan Łomnicki), "Białym mazurze" (reż. Wanda Jakubowska), "Polonia Restituta" (reż. Bohdan Poręba), "Miś" (reż. Stanisław Bareja), "Nad Niemnem" (reż. Zbigniew Kuźmiński), "Trzy kolory. Biały" (reż. Krzysztof Kieślowski), czy też "Gry uliczne" (reż. Krzysztof Krauze).
Wystąpił też w takich serialach, jak "Lalka", "Daleko od szosy", "Polskie drogi", "07 zgłoś się", "Dom", "Życie jak poker", "Klan", "Pensjonat pod Różą", "Ojciec Mateusz", "Czas honoru", "Na dobre i na złe", "Belle Epoque", "Wojenne dziewczyny", a w ostatnim czasie również "M jak miłość", w którym wcielał się w rolę ojca jednej z głównych bohaterek, Kingi Zduńkiej.
Andrzej Precigs był też odpowiedzialny za dubbing w takich produkcjach jak "Dennis Rozrabiaka", "Ach, ten Andy!", "Noddy", Klub Winx", "Maluchy spod ciemnej gwiazdki", a także "Franklin i skarb jeziora".
Mało kto wie, że Precigs startował też w 2006 roku w wyborach samorządowych. Uzyskał w nich mandat radnego gminy Brwinów z listy Platformy Obywatelskiej. Był również członkiem lokalnych struktur PO.
![]() |
| Teraz znowu oboje występują, z tym, że na niebiańskiej scenie |


Ja osobiście nigdy nie publikuję więcej niż jednego posta jednego dnia. Prawda jest taka że Wszyscy zaglądają tylko do tego ostatniego. W końcu chyba nie o to chodzi żeby tych postów było dużo, ale żeby je czytali Ci co zaglądają, o komentarzach nie wspomnę. Poza tym nie wiem czy zauważyłaś że piszesz głównie o katastrofach i śmierci. Fajnie że ktoś się tym zajął ale chyba jest tego za dużo w sieci. Z góry przepraszam za ten krytyczny komentarz ale nic nie zrobię, że mnie wkurza to że Wszyscy piszą same superlatywy o pracach które im się nie podoją , dla mnie jest to po prostu wygodnictwo i strach przed tym co powiedzą ( napiszą ) inni. Też pisałam prawdę u jednej osoby i ta osoba nie komentowała u mnie nigdy. A chyba nie o takie komentarze nam chodzi.
OdpowiedzUsuńNie ukrywam że gościa mi szkoda, ale taka jest kolej rzeczy, że biorą już z tej "półki" , niestety żyć nie będziemy wiecznie, kiedyś trzeba odejść co by zrobić miejsce tym młodszym !!
I nie jest mój komentarz krytyczny do Ciebie. Jak będzie taka potrzeba to w miarę swoich możliwości pomogę we Wszystkim.
Pozdrawiam !!
Nieprawda, ja na przykład zaglądam też do innych. Z komentarzami gorzej, bo czasami chcę jakiś skomentować, a zanim do tego usiądę, to już się pojawi kilka nowych - ale zdarza się, że komentuję i tak.
UsuńNie wiem też, dlaczego z góry zakładać, że inni piszą nieszczerze. Tak, ludzie często chcą być mili, ale każdemu może się przecież podobać albo interesować co innego.
A aktora oczywiście nie kojarzę, bo tak, żeby łączyć twarz i nazwisko, kojarzę tylko pojedynczych... Nawet chciałam się upewnić, czy twarzy nie pamiętam z którejś produkcji, ale filmweb pod każdą rolą pokazuje to samo zdjęcie...
Aniu ja piszę komentarze tylko jeśli praca mi się faktycznie podoba, jeśli coś nie jest w moim guście wolę pominąć to milczeniem. Inna rzecz, że nie zawsze jest siła na komentowanie.
UsuńAktora kojarzę, ale nie pamiętam żadnej szczególnej roli...o jego śmierci czytam pierwszy raz u Ciebie.
OdpowiedzUsuńjotka
Najbardziej pamiętam go z "Nad Niemnem" z roli Teofila Różyca, zagrał świetnie utracjusza i kosmopolitę; seriali niestety nie oglądam
OdpowiedzUsuńpamiętam go właśnie z M jak miłość
OdpowiedzUsuńŚwietny aktor. Najbardziej wryły się w moją pamięć jego role w "Rodzinie Połanieckich" i "Nad Niemnem", ale też pamiętam go z kina lat 70'.
OdpowiedzUsuńPrzeczytalam komentarze I faktycznie kojarzę pana "Nad Niemnem".Oczywiście najbardziej z "M jak Miłość ", cóż życie.Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńKojarzę aktora z "M jak miłość", ale obecnie już nie oglądam tego serialu. Pozdrawiam Karolino.
OdpowiedzUsuńWitaj późnym latem Karolinko
OdpowiedzUsuńKolejna piękna historia opowiedziana przez Ciebie. Aktora dobrze pamiętam. Dla mnie to przede wszystkim M jak miłość i Nad Niemnem.
Dziękuję, że w swoich opowieściach wspominasz o znanych i mniej znanych osobach, wydarzeniach...
Już biegnę czytać te kolejne, a raczej wcześniejsze.
Pozdrawiam snującymi się nitkami babiego lata
Kojarzę tego aktora z "M jak miłość". Obydwoje aktorzy byli bardzo fajni :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
[*]
OdpowiedzUsuńKojarzyłam tęgo Pana bardziej z dubbingiem niż aktorstwem. Smutna wiadomość.
OdpowiedzUsuńWitaj, Karolino.
OdpowiedzUsuńKolejny świetny aktor przeniósł się na scenę św. Piotra. To przykra wiadomość.
Pozdrawiam:)
Szkoda tak dobrego aktora. Lubiłam Go. Karolinko przeniosłam się na bloggera. Zapraszam Cię serdecznie.
OdpowiedzUsuńPamiętam Andrzeja Precigsa z Rodziny Połanieckich i z Nad Niemnem. Od jakiegoś czasu nie oglądam seriali.
OdpowiedzUsuńTwój blog bardzo lubię i zawsze czytam każdy post. Przyznaję, gorzej jest z komentowaniem bo wszystko robię w biegu ze względu na brak czasu. Przepraszam.
Całuję i serdecznie pozdrawiam:)