Wczorajsza Msza święta w Parku Edwarda VII (który przybliżyłam Wam w >>tym<< wpisie) rozpoczęła właściwe obchody 38 Światowych Dni Młodzieży. W tygodniu, które je poprzedzały, większość grup biorących w nich udział, uczestniczyła w tzw. Dniach w Diecezjach. W tym czasie młodzi z całego świata mieli okazję doświadczyć bycia Kościołem we wspólnotach goszczących, poznając w ten sposób ludzi i specyfikę danego regionu.
Do Lizbony wszyscy stopniowo zaczęli przybywać od niedzieli. Uliczki stolicy Portugalii momentalnie wypełniły się młodzieżą różnych raz, narodowości, kultur. Nie mówiąc już o metrze, podstawowym środku transportu w mieście. Na szczęście częstotliwość poszczególnych kursów została zwiększona, przez co uniknięto przeładowania na stacji i w wagonach. Mówiliśmy różnymi językami, ale mieliśmy tak naprawdę jeden cel, o którym w wyczerpujący sposób mówią słowa hymnu tegorocznego spotkania. Zresztą sami posłuchajcie.
Chociaż wspomniana Msza święta zaplanowana była na godzinę 19:00, to już od wczesnych godzin popołudniowych wierni gromadzili się przy bramkach, które prowadziły na teren Parku Edwarda VII, na potrzeby wydarzeń nazwanym Wzgórzem Spotkania. Tego dnia jeszcze nie było aż takich restrykcji, ale i tak trzeba było odstać swoje, aby przez nie przejść. Aż zaczęłam się zastanawiam co będzie, kiedy przyjedzie papież.
Ogólnie przez kilka godzin obserwowałam z niewielkiego wzniesienia różnorodne grupy zmierzające na tą pierwszą Mszę świętą. Przez kolejne godziny przed moimi oczami przewinęła się cała rzesza młodych uśmiechniętych ludzi, z radością wymachujących flagami państw, z których przybyli, wznoszących pełne entuzjazmu okrzyki w różnych językach świata. Piękny widok, zwłaszcza w czasach, kiedy tak dużo mówi się o odchodzeniu młodych od wiary i Kościoła.
Piosenka rewelacyjna, piekny tekst,wspaniała muzyka, cudowna młodzież.pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTo prawda, hymn tegorocznego spotkania wpada w ucho i w serce. Pozdrawiam
UsuńBardzo podoba mi się ten utwór.
OdpowiedzUsuń